Komentarz do Samuela II 15:2
וְהִשְׁכִּים֙ אַבְשָׁל֔וֹם וְעָמַ֕ד עַל־יַ֖ד דֶּ֣רֶךְ הַשָּׁ֑עַר וַיְהִ֡י כָּל־הָאִ֣ישׁ אֲשֶֽׁר־יִהְיֶה־לּוֹ־רִיב֩ לָב֨וֹא אֶל־הַמֶּ֜לֶךְ לַמִּשְׁפָּ֗ט וַיִּקְרָ֨א אַבְשָׁל֤וֹם אֵלָיו֙ וַיֹּ֗אמֶר אֵֽי־מִזֶּ֥ה עִיר֙ אַ֔תָּה וַיֹּ֕אמֶר מֵאַחַ֥ד שִׁבְטֵֽי־יִשְׂרָאֵ֖ל עַבְדֶּֽךָ׃
Zwykł zaś był Absalom wstawać rano i stanąć nad drogą do bramy, a ile razy miał kto sprawę, dla której wypadło pójść do króla na sąd, wołał go Absalom i zapytał się: Z którego to miasta jesteś? A gdy odpowiedział: Z takiego z pokoleń izraelskich sługa twój,
Rashi on II Samuel
Avsholom rose early. Every morning.
Ask RabbiBookmarkShareCopy
Rashi on II Samuel
From one of the tribes of Yisroel. From so and so tribe.
Ask RabbiBookmarkShareCopy