Komentarz do Jeremiasza 52:31
וַיְהִי֩ בִשְׁלֹשִׁ֨ים וָשֶׁ֜בַע שָׁנָ֗ה לְגָלוּת֙ יְהוֹיָכִ֣ן מֶֽלֶךְ־יְהוּדָ֔ה בִּשְׁנֵ֤ים עָשָׂר֙ חֹ֔דֶשׁ בְּעֶשְׂרִ֥ים וַחֲמִשָּׁ֖ה לַחֹ֑דֶשׁ נָשָׂ֡א אֱוִ֣יל מְרֹדַךְ֩ מֶ֨לֶךְ בָּבֶ֜ל בִּשְׁנַ֣ת מַלְכֻת֗וֹ אֶת־רֹאשׁ֙ יְהוֹיָכִ֣ין מֶֽלֶךְ־יְהוּדָ֔ה וַיֹּצֵ֥א אוֹת֖וֹ מִבֵּ֥ית הכליא [הַכְּלֽוּא׃]
I stało się trzydziestego siódmego roku po uprowadzeniu Jehojachina, króla Judy, dwunastego miesiąca, dwudziestego piątego tegoż miesiąca, że wywyższył Ewil-Merodach, król Babelu, - w roku wstąpienia swego na tron, - głowę Jehojachina, króla Judy, i uwolnił go z domu zamknięcia.
Poznaj komentarz do Jeremiasza 52:31. Pogłębiony komentarz i analiza z klasycznych źródeł żydowskich.