וְאִ֣ם הֵאָכֹ֣ל יֵ֠אָכֵל מִבְּשַׂר־זֶ֨בַח שְׁלָמָ֜יו בַּיּ֣וֹם הַשְּׁלִישִׁי֮ לֹ֣א יֵרָצֶה֒ הַמַּקְרִ֣יב אֹת֗וֹ לֹ֧א יֵחָשֵׁ֛ב ל֖וֹ פִּגּ֣וּל יִהְיֶ֑ה וְהַנֶּ֛פֶשׁ הָאֹכֶ֥לֶת מִמֶּ֖נּוּ עֲוֺנָ֥הּ תִּשָּֽׂא׃
A jeżeliby jednak jedzoném było mięso tej ofiary opłatnej dnia trzeciego, to nie będzie upodobaną. Kto ją przyniósł, temu się ona nie policzy: obrzydliwością będzie; a ktoby jadł z niej, winę swą poniesie.
Czytaj komentarze Rasziego, Rambama, Ibn Ezry, Rambana, Sforno i ponad 20 klasycznych żydowskich komentatorów do Kapłańska 7:18: komentarz werset-po-wersecie, darmowy, bez rejestracji.