Komentarz do Kapłańska 2:2
וֶֽהֱבִיאָ֗הּ אֶל־בְּנֵ֣י אַהֲרֹן֮ הַכֹּהֲנִים֒ וְקָמַ֨ץ מִשָּׁ֜ם מְלֹ֣א קֻמְצ֗וֹ מִסָּלְתָּהּ֙ וּמִשַּׁמְנָ֔הּ עַ֖ל כָּל־לְבֹנָתָ֑הּ וְהִקְטִ֨יר הַכֹּהֵ֜ן אֶת־אַזְכָּרָתָהּ֙ הַמִּזְבֵּ֔חָה אִשֵּׁ֛ה רֵ֥יחַ נִיחֹ֖חַ לַיהוָֽה׃
I przyniesie ją do synów Ahrona, kapłanów; a nabierze z niej tenże pełną garść swoję mąki i oliwy z wszystkiém kadzidłem jej, i puści z dymem kapłan, ten "znak przypomnienia", na ofiarnicy: ogniowa to ofiara, woń przyjemna Wiekuistemu.
Poznaj komentarz do Kapłańska 2:2. Pogłębiony komentarz i analiza z klasycznych źródeł żydowskich.