טז אֱדַ֨יִן דָּֽנִיֵּ֜אל דִּֽי־שְׁמֵ֣הּ בֵּלְטְשַׁאצַּ֗ר אֶשְׁתּוֹמַם֙ כְּשָׁעָ֣ה חֲדָ֔ה וְרַעְיֹנֹ֖הִי יְבַהֲלֻנֵּ֑הּ עָנֵ֨ה מַלְכָּ֜א וְאָמַ֗ר בֵּלְטְשַׁאצַּר֙ חֶלְמָ֤א וּפִשְׁרֵא֙ אַֽל־יְבַהֲלָ֔ךְ עָנֵ֤ה בֵלְטְשַׁאצַּר֙ וְאָמַ֔ר מראי [מָרִ֕י] חֶלְמָ֥א לשנאיך [לְשָֽׂנְאָ֖ךְ] וּפִשְׁרֵ֥הּ לעריך [לְעָרָֽךְ׃]
16 Wtedy Daniel, który nazywał się Belteshazzar, przez chwilę był przerażony, a jego myśli go przerażały. Król przemówił i powiedział:'Belteshazzar, niech cię nie przeraża sen ani interpretacja.' Belteshazzar odpowiedział i powiedział: 'Mój panie, snem niech będą ci, którzy cię nienawidzą, i ich interpretacja dla twoich przeciwników.