Rodzaju 27

Rozdział 27

אוַיְהִי֙Vayehiכִּֽי־Kiזָקֵ֣ןZakeinיִצְחָ֔קYitskhakוַתִּכְהֶ֥יןָVattikhheinaעֵינָ֖יוEinavמֵרְאֹ֑תMeireotוַיִּקְרָ֞אVayyikraאֶת־Etעֵשָׂ֣וEisav׀בְּנ֣וֹBenoהַגָּדֹ֗לHaggadolוַיֹּ֤אמֶרVayyomerאֵלָיו֙Eilavבְּנִ֔יBeniוַיֹּ֥אמֶרVayyomerאֵלָ֖יוEilavהִנֵּֽנִי׃Hinneini
1I stało się, gdy się zestarzał Ic'hak, a przytępiły się oczy jego, że widzieć nie mógł, zawezwał tedy Esawa syna swego starszego, i rzekł doń: "Synu mój!" a odpowiedział mu: "Oto jestem." 
בוַיֹּ֕אמֶרVayyomerהִנֵּה־Hinnehנָ֖אNaזָקַ֑נְתִּיZakantiלֹ֥אLoיָדַ֖עְתִּיYadatiי֥וֹםYomמוֹתִֽי׃Moti
2I rzekł: "Otóż zestarzałem się, nie znam dnia śmierci mojej. 
גוְעַתָּה֙Veattaשָׂא־Saנָ֣אNaכֵלֶ֔יךָKheileikhaתֶּלְיְךָ֖Telyekhaוְקַשְׁתֶּ֑ךָVekashtekhaוְצֵא֙Vetseiהַשָּׂדֶ֔הHassadehוְצ֥וּדָהVetsudaלִּ֖יLiצידהTsydh[צָֽיִד׃][tsayid]
3A teraz weźże broń twoję, kołczan twój i łuk twój, a wyjdź w pole, i nałów mi zwierzyny. 
דוַעֲשֵׂה־Vaasehלִ֨יLiמַטְעַמִּ֜יםMatammimכַּאֲשֶׁ֥רKaasherאָהַ֛בְתִּיAhavtiוְהָבִ֥יאָהVehaviaלִּ֖יLiוְאֹכֵ֑לָהVeokheilaבַּעֲב֛וּרBaavurתְּבָרֶכְךָ֥Tevarekhkhaנַפְשִׁ֖יNafshiבְּטֶ֥רֶםBeteremאָמֽוּת׃Amut
4I przyrządź mi przysmaki, jak to lubię, i przynieś mi, abym jadł, aby pobłogosławiła cię dusza moja, zanim umrę." 
הוְרִבְקָ֣הVerivkaשֹׁמַ֔עַתShomaatבְּדַבֵּ֣רBedabbeirיִצְחָ֔קYitskhakאֶל־Elעֵשָׂ֖וEisavבְּנ֑וֹBenoוַיֵּ֤לֶךְVayyeilekhעֵשָׂו֙Eisavהַשָּׂדֶ֔הHassadehלָצ֥וּדLatsudצַ֖יִדTsayidלְהָבִֽיא׃Lehavi
5A Ribka słyszała, gdy to mówił Ic'hak do Esawa, syna swego; i wyszedł Esaw na pole, aby ułowił zwierzynę i przyniósł. 
ווְרִבְקָה֙Verivkaאָֽמְרָ֔הAmeraאֶל־Elיַעֲקֹ֥בYaakovבְּנָ֖הּBenahלֵאמֹ֑רLeimorהִנֵּ֤הHinnehשָׁמַ֙עְתִּי֙Shamatiאֶת־Etאָבִ֔יךָAvikhaמְדַבֵּ֛רMedabbeirאֶל־Elעֵשָׂ֥וEisavאָחִ֖יךָAkhikhaלֵאמֹֽר׃Leimor
6I rzekła Ribka do Jakóba, syna swego, tak: "Otom słyszała ojca twojego rozmawiającego z Esawem, bratem twoim, mówiąc: 
זהָבִ֨יאָהHaviaלִּ֥יLiצַ֛יִדTsayidוַעֲשֵׂה־Vaasehלִ֥יLiמַטְעַמִּ֖יםMatammimוְאֹכֵ֑לָהVeokheilaוַאֲבָרֶכְכָ֛הVaavarekhkhaלִפְנֵ֥יLifneiיְהוָ֖הAdonaiלִפְנֵ֥יLifneiמוֹתִֽי׃Moti
7Przynieś mi zwierzyny, a przyrządź mi przysmaki, abym jadł, i pobłogosławił cię w obliczu Wiekuistego przed śmiercią moją. 
חוְעַתָּ֥הVeattaבְנִ֖יVeniשְׁמַ֣עShemaבְּקֹלִ֑יBekoliלַאֲשֶׁ֥רLaasherאֲנִ֖יAniמְצַוָּ֥הMetsavvaאֹתָֽךְ׃Otakh
8A teraz synu mój, posłuchaj głosu mojego w tém, co ci rozkazuję. 
טלֶךְ־Lekhנָא֙Naאֶל־Elהַצֹּ֔אןHatstsonוְקַֽח־Vekakhלִ֣יLiמִשָּׁ֗םMishshamשְׁנֵ֛יSheneiגְּדָיֵ֥יGedayeiעִזִּ֖יםIzzimטֹבִ֑יםTovimוְאֶֽעֱשֶׂ֨הVeeesehאֹתָ֧םOtamמַטְעַמִּ֛יםMatammimלְאָבִ֖יךָLeavikhaכַּאֲשֶׁ֥רKaasherאָהֵֽב׃Aheiv
9Zajdźże do trzody, i przynieś mi ztamtąd dwoje koźląt dobrych, a przyrządzę z nich przysmaki dla ojca twego, jak to lubi. 
יוְהֵבֵאתָ֥Veheiveitaלְאָבִ֖יךָLeavikhaוְאָכָ֑לVeakhalבַּעֲבֻ֛רBaavurאֲשֶׁ֥רAsherיְבָרֶכְךָ֖Yevarekhkhaלִפְנֵ֥יLifneiמוֹתֽוֹ׃Moto
10I zaniesiesz ojcu twemu, a będzie jadł, aby pobłogosławił cię przed śmiercią swoją." 
יאוַיֹּ֣אמֶרVayyomerיַעֲקֹ֔בYaakovאֶל־Elרִבְקָ֖הRivkaאִמּ֑וֹImmoהֵ֣ןHeinעֵשָׂ֤וEisavאָחִי֙Akhiאִ֣ישׁIshשָׂעִ֔רSairוְאָנֹכִ֖יVeanokhiאִ֥ישׁIshחָלָֽק׃Khalak
11I rzekł Jakób do Ribki, matki swojej: "Wszak Esaw, brat mój, człowiek kosmaty, a ja człowiekiem gładkim. 
יבאוּלַ֤יUlayיְמֻשֵּׁ֙נִי֙Yemushsheiniאָבִ֔יAviוְהָיִ֥יתִיVehayitiבְעֵינָ֖יוVeeinavכִּמְתַעְתֵּ֑עַKimtateiaוְהֵבֵאתִ֥יVeheiveitiעָלַ֛יAlayקְלָלָ֖הKelalaוְלֹ֥אVeloבְרָכָֽה׃Verakha
12Może pomaca mnie ojciec mój, a byłbym w oczach jego jako szalbierz, a przywiódłbym na siebie przekleństwo, a nie błogosławieństwo." 
יגוַתֹּ֤אמֶרVattomerלוֹ֙Loאִמּ֔וֹImmoעָלַ֥יAlayקִלְלָתְךָ֖Killatekhaבְּנִ֑יBeniאַ֛ךְAkhשְׁמַ֥עShemaבְּקֹלִ֖יBekoliוְלֵ֥ךְVeleikhקַֽח־Kakhלִֽי׃Li
13I rzekła doń matka jego: "Na mnie przekleństwo twoje, synu mój; tylko posłuchaj głosu mojego, a idź, przynieś mi!" 
ידוַיֵּ֙לֶךְ֙Vayyeilekhוַיִּקַּ֔חVayyikkakhוַיָּבֵ֖אVayyaveiלְאִמּ֑וֹLeimmoוַתַּ֤עַשׂVattaasאִמּוֹ֙Immoמַטְעַמִּ֔יםMatammimכַּאֲשֶׁ֖רKaasherאָהֵ֥בAheivאָבִֽיו׃Aviv
14I poszedł, i wziął, i przyniósł matce swojej; i przyrządziła matka jego przysmaki, jak to lubił ojciec jego. 
טווַתִּקַּ֣חVattikkakhרִ֠בְקָהRivkaאֶת־Etבִּגְדֵ֨יBigdeiעֵשָׂ֜וEisavבְּנָ֤הּBenahהַגָּדֹל֙Haggadolהַחֲמֻדֹ֔תHakhamudotאֲשֶׁ֥רAsherאִתָּ֖הּIttahבַּבָּ֑יִתBabbayitוַתַּלְבֵּ֥שׁVattalbeishאֶֽת־Etיַעֲקֹ֖בYaakovבְּנָ֥הּBenahהַקָּטָֽן׃Hakkatan
15I wzięła Ribka szaty Esawa, syna swego starszego, lepsze, będące u niej w domu, i przyodziała Jakóba, syna swego młodszego. 
טזוְאֵ֗תVeeitעֹרֹת֙Orotגְּדָיֵ֣יGedayeiהָֽעִזִּ֔יםHaizzimהִלְבִּ֖ישָׁהHilbishaעַל־Alיָדָ֑יוYadavוְעַ֖לVealחֶלְקַ֥תKhelkatצַוָּארָֽיו׃Tsavvarav
16A skórkami koźląt obłożyła ręce jego, i gładkość szyi jego. 
יזוַתִּתֵּ֧ןVattitteinאֶת־Etהַמַּטְעַמִּ֛יםHammatammimוְאֶת־Veetהַלֶּ֖חֶםHallekhemאֲשֶׁ֣רAsherעָשָׂ֑תָהAsataבְּיַ֖דBeyadיַעֲקֹ֥בYaakovבְּנָֽהּ׃Benah
17I złożyła przysmaki i chléb, który przygotowała w ręce Jakóba, syna swego. 
יחוַיָּבֹ֥אVayyavoאֶל־Elאָבִ֖יוAvivוַיֹּ֣אמֶרVayyomerאָבִ֑יAviוַיֹּ֣אמֶרVayyomerהִנֶּ֔נִּיHinnenniמִ֥יMiאַתָּ֖הAttaבְּנִֽי׃Beni
18I wszedł do ojca swego, i rzekł: "Ojcze mój!" I odpowiedział: "oto jestem; któżeś ty, synu mój?" 
יטוַיֹּ֨אמֶרVayyomerיַעֲקֹ֜בYaakovאֶל־Elאָבִ֗יוAvivאָנֹכִי֙Anokhiעֵשָׂ֣וEisavבְּכֹרֶ֔ךָBekhorekhaעָשִׂ֕יתִיAsitiכַּאֲשֶׁ֥רKaasherדִּבַּ֖רְתָּDibbartaאֵלָ֑יEilayקֽוּם־Kumנָ֣אNaשְׁבָ֗הShevaוְאָכְלָה֙Veokhlaמִצֵּידִ֔יMitstseidiבַּעֲב֖וּרBaavurתְּבָרֲכַ֥נִּיTevarakhanniנַפְשֶֽׁךָ׃Nafshekha
19I rzekł Jakób do ojca swego: "Jam Esaw, pierworodny twój; uczyniłem jakoś mówił mi; powstańże, siądź, a jedz ze zwierzyny mojej, aby pobłogosławiła mnie dusza twoja." 
כוַיֹּ֤אמֶרVayyomerיִצְחָק֙Yitskhakאֶל־Elבְּנ֔וֹBenoמַה־Mahזֶּ֛הZehמִהַ֥רְתָּMihartaלִמְצֹ֖אLimtsoבְּנִ֑יBeniוַיֹּ֕אמֶרVayyomerכִּ֥יKiהִקְרָ֛הHikraיְהוָ֥הAdonaiאֱלֹהֶ֖יךָEloheikhaלְפָנָֽי׃Lefanay
20I rzekł Ic'hak do syna swego: "Jakże tak prędko znalazłeś, synu mój?" I rzekł: "Tak już zdarzył Wiekuisty, Bóg twój przedemną." 
כאוַיֹּ֤אמֶרVayyomerיִצְחָק֙Yitskhakאֶֽל־Elיַעֲקֹ֔בYaakovגְּשָׁה־Geshaנָּ֥אNaוַאֲמֻֽשְׁךָ֖Vaamushkhaבְּנִ֑יBeniהַֽאַתָּ֥הHaattaזֶ֛הZehבְּנִ֥יBeniעֵשָׂ֖וEisavאִם־Imלֹֽא׃Lo
21I rzekł Ic'hak do Jakóba: "Przystąpże, a pomacam cię, synu mój: czyż to ty syn mój Esaw, czy nie?" 
כבוַיִּגַּ֧שׁVayyiggashיַעֲקֹ֛בYaakovאֶל־Elיִצְחָ֥קYitskhakאָבִ֖יוAvivוַיְמֻשֵּׁ֑הוּVayemushsheihuוַיֹּ֗אמֶרVayyomerהַקֹּל֙Hakkolק֣וֹלKolיַעֲקֹ֔בYaakovוְהַיָּדַ֖יִםVehayyadayimיְדֵ֥יYedeiעֵשָֽׂו׃Eisav
22I przystąpił Jakób do Ic'haka, ojca swego, i pomacał go, i rzekł: "Głos, głosem Jakóba; ale ręce, ręce Esawa!" 
כגוְלֹ֣אVeloהִכִּיר֔וֹHikkiroכִּֽי־Kiהָי֣וּHayuיָדָ֗יוYadavכִּידֵ֛יKideiעֵשָׂ֥וEisavאָחִ֖יוAkhivשְׂעִרֹ֑תSeirotוַֽיְבָרְכֵֽהוּ׃Vayevarekheihu
23I nie poznał go; albowiem były ręce jego jako ręce Esawa, brata jego, kosmate; i pobłogosławił go, 
כדוַיֹּ֕אמֶרVayyomerאַתָּ֥הAttaזֶ֖הZehבְּנִ֣יBeniעֵשָׂ֑וEisavוַיֹּ֖אמֶרVayyomerאָֽנִי׃Ani
24I rzekł: "Tyś to syn mój Esaw?" i odpowiedział: "Ja." 
כהוַיֹּ֗אמֶרVayyomerהַגִּ֤שָׁהHaggishaלִּי֙Liוְאֹֽכְלָה֙Veokhelaמִצֵּ֣ידMitstseidבְּנִ֔יBeniלְמַ֥עַןLemaanתְּבָֽרֶכְךָ֖Tevarekhkhaנַפְשִׁ֑יNafshiוַיַּגֶּשׁ־Vayyaggeshלוֹ֙Loוַיֹּאכַ֔לVayyokhalוַיָּ֧בֵאVayyaveiל֦וֹLoיַ֖יִןYayinוַיֵּֽשְׁתְּ׃Vayyeisht
25I rzekł: "Podaj mi, abym jadł z łowu syna mojego, żeby błogosławiła cię dusza moja!" I podał mu, i jadł; przyniósł mu też wina i pił. 
כווַיֹּ֥אמֶרVayyomerאֵלָ֖יוEilavיִצְחָ֣קYitskhakאָבִ֑יוAvivגְּשָׁה־Geshaנָּ֥אNaוּשְׁקָה־Ushekaלִּ֖יLiבְּנִֽי׃Beni
26I rzekł do niego Ic'hak, ojciec jego: "Przystąpże a pocałuj mnie, synu mój!" 
כזוַיִּגַּשׁ֙Vayyiggashוַיִּשַּׁק־Vayyishshakל֔וֹLoוַיָּ֛רַחVayyarakhאֶת־Etרֵ֥יחַReiakhבְּגָדָ֖יוBegadavוַֽיְבָרֲכֵ֑הוּVayevarakheihuוַיֹּ֗אמֶרVayyomerרְאֵה֙Reehרֵ֣יחַReiakhבְּנִ֔יBeniכְּרֵ֣יחַKereiakhשָׂדֶ֔הSadehאֲשֶׁ֥רAsherבֵּרֲכ֖וֹBeirakhoיְהוָֽה׃Adonai
27I przystąpił, i ucałował go, a skoro poczuł woń szat jego, pobłogosławił go, i rzekł: "oto woń syna mojego, jako woń pola, któremu błogosławił Wiekuisty. 
כחוְיִֽתֶּן־Veyittenלְךָ֙Lekhaהָאֱלֹהִ֔יםHaelohimמִטַּל֙Mittalהַשָּׁמַ֔יִםHashshamayimוּמִשְׁמַנֵּ֖יUmishmanneiהָאָ֑רֶץHaaretsוְרֹ֥בVerovדָּגָ֖ןDaganוְתִירֹֽשׁ׃Vetirosh
28I tak niechaj da ci Bóg z rosy niebios, i żyzności ziemi, i obfitość zboża i moszczu! 
כטיַֽעַבְד֣וּךָYaavdukhaעַמִּ֗יםAmmimוישתחוVyshtkhv[וְיִֽשְׁתַּחֲו֤וּ][veyishtakhavu]לְךָ֙Lekhaלְאֻמִּ֔יםLeummimהֱוֵ֤הHevehגְבִיר֙Gevirלְאַחֶ֔יךָLeakheikhaוְיִשְׁתַּחֲוּ֥וּVeyishtakhavvuלְךָ֖Lekhaבְּנֵ֣יBeneiאִמֶּ֑ךָImmekhaאֹרְרֶ֣יךָOrereikhaאָר֔וּרArurוּֽמְבָרֲכֶ֖יךָUmevarakheikhaבָּרֽוּךְ׃Barukh
29Niechaj służą ci ludy, a korzą się tobie plemiona; bądź panem braci twojej, a niech się korzą tobie synowie matki twojej; przeklinający cię niechaj będą przeklęci, a błogosławiący cię, błogosławieni!" 
לוַיְהִ֗יVayehiכַּאֲשֶׁ֨רKaasherכִּלָּ֣הKillaיִצְחָק֮Yitskhakלְבָרֵ֣ךְLevareikhאֶֽת־Etיַעֲקֹב֒Yaakovוַיְהִ֗יVayehiאַ֣ךְAkhיָצֹ֤אYatsoיָצָא֙Yatsaיַעֲקֹ֔בYaakovמֵאֵ֥תMeieitפְּנֵ֖יPeneiיִצְחָ֣קYitskhakאָבִ֑יוAvivוְעֵשָׂ֣וVeeisavאָחִ֔יוAkhivבָּ֖אBaמִצֵּידֽוֹ׃Mitstseido
30I stało się, gdy skończył Ic'hak błogosławić Jakóbowi, i gdy zaledwie odszedł Jakób z przed oblicza Ic'haka, ojca swego, że przybył Esaw, brat jego, z łowu swojego. 
לאוַיַּ֤עַשׂVayyaasגַּם־Gamהוּא֙Huמַטְעַמִּ֔יםMatammimוַיָּבֵ֖אVayyaveiלְאָבִ֑יוLeavivוַיֹּ֣אמֶרVayyomerלְאָבִ֗יוLeavivיָקֻ֤םYakumאָבִי֙Aviוְיֹאכַל֙Veyokhalמִצֵּ֣ידMitstseidבְּנ֔וֹBenoבַּעֲב֖וּרBaavurתְּבָרֲכַ֥נִּיTevarakhanniנַפְשֶֽׁךָ׃Nafshekha
31I przyrządził i on przysmaki, i przyniósł ojcu swojemu, i rzekł do ojca swojego: "Niech wstanie ojciec mój, i niech je z łowu syna swego, aby pobłogosławiła mnie dusza twoja." 
לבוַיֹּ֥אמֶרVayyomerל֛וֹLoיִצְחָ֥קYitskhakאָבִ֖יוAvivמִי־Miאָ֑תָּהAttaוַיֹּ֕אמֶרVayyomerאֲנִ֛יAniבִּנְךָ֥Binkhaבְכֹֽרְךָ֖Vekhorekhaעֵשָֽׂו׃Eisav
32I rzekł doń Ic'hak, ojciec jego: "Któżeś ty?" I odpowiedział: "Jam syn twój, pierworodny twój, Esaw." 
לגוַיֶּחֱרַ֨דVayyekheradיִצְחָ֣קYitskhakחֲרָדָה֮Kharadaגְּדֹלָ֣הGedolaעַד־Adמְאֹד֒Meodוַיֹּ֡אמֶרVayyomerמִֽי־Miאֵפ֡וֹאEifoה֣וּאHuהַצָּֽד־Hatstsadצַיִד֩Tsayidוַיָּ֨בֵאVayyaveiלִ֜יLiוָאֹכַ֥לVaokhalמִכֹּ֛לMikkolבְּטֶ֥רֶםBeteremתָּב֖וֹאTavoוָאֲבָרֲכֵ֑הוּVaavarakheihuגַּם־Gamבָּר֖וּךְBarukhיִהְיֶֽה׃Yihyeh
33I zatrwożył się Ic'hak trwogą wielką bardzo, i rzekł: "Któż zatém ten, co ułowił zwierzynę, i przyniósł mi, żem jadł z wszystkiego, zanim przybyłeś, i błogosławiłem mu? A też błogosławionym będzie!" 
לדכִּשְׁמֹ֤עַKishmoaעֵשָׂו֙Eisavאֶת־Etדִּבְרֵ֣יDivreiאָבִ֔יוAvivוַיִּצְעַ֣קVayyitsakצְעָקָ֔הTseakaגְּדֹלָ֥הGedolaוּמָרָ֖הUmaraעַד־Adמְאֹ֑דMeodוַיֹּ֣אמֶרVayyomerלְאָבִ֔יוLeavivבָּרֲכֵ֥נִיBarakheiniגַם־Gamאָ֖נִיAniאָבִֽי׃Avi
34Gdy usłyszał Esaw słowa ojca swojego, krzyknął krzykiem wielkim, i gorzkim niezmiernie, i rzekł do ojca swojego: "Pobłogosław i mnie, ojcze mój!" 
להוַיֹּ֕אמֶרVayyomerבָּ֥אBaאָחִ֖יךָAkhikhaבְּמִרְמָ֑הBemirmaוַיִּקַּ֖חVayyikkakhבִּרְכָתֶֽךָ׃Birkhatekha
35On zaś rzekł: "Przyszedł brat twój chytrze, i wziął błogosławieństwo twoje." 
לווַיֹּ֡אמֶרVayyomerהֲכִי֩Hakhiקָרָ֨אKaraשְׁמ֜וֹShemoיַעֲקֹ֗בYaakovוַֽיַּעְקְבֵ֙נִי֙Vayyakeveiniזֶ֣הZehפַעֲמַ֔יִםFaamayimאֶת־Etבְּכֹרָתִ֣יBekhoratiלָקָ֔חLakakhוְהִנֵּ֥הVehinnehעַתָּ֖הAttaלָקַ֣חLakakhבִּרְכָתִ֑יBirkhatiוַיֹּאמַ֕רVayyomarהֲלֹא־Haloאָצַ֥לְתָּAtsaltaלִּ֖יLiבְּרָכָֽה׃Berakha
36I rzekł: "Czyż nie dla tego nazwano imię jego Jakób! I podszedł mnie już dwukrotnie: pierworodztwo moje odebrał, a oto teraz odebrał i błogosławieństwo moje!" I rzekł: "Czyś nie zachował dla mnie błogosławieństwa?" 
לזוַיַּ֨עַןVayyaanיִצְחָ֜קYitskhakוַיֹּ֣אמֶרVayyomerלְעֵשָׂ֗וLeeisavהֵ֣ןHeinגְּבִ֞ירGevirשַׂמְתִּ֥יוSamtivלָךְ֙Lakhוְאֶת־Veetכָּל־Kolאֶחָ֗יוEkhavנָתַ֤תִּיNatattiלוֹ֙Loלַעֲבָדִ֔יםLaavadimוְדָגָ֥ןVedaganוְתִירֹ֖שׁVetiroshסְמַכְתִּ֑יוSemakhtivוּלְכָ֣הUlekhaאֵפ֔וֹאEifoמָ֥הMaאֶֽעֱשֶׂ֖הEesehבְּנִֽי׃Beni
37I odpowiedział Ic'hak, i rzekł do Esawa: "Oto panem postanowiłem go nad tobą, a wszystkich braci jego oddałem mu za sługi, a o zboże i moszcz upewniłem go, - a tobie, cóż teraz uczynię, synu mój?" 
לחוַיֹּ֨אמֶרVayyomerעֵשָׂ֜וEisavאֶל־Elאָבִ֗יוAvivהַֽבְרָכָ֨הHavrakhaאַחַ֤תAkhatהִֽוא־Hivלְךָ֙Lekhaאָבִ֔יAviבָּרֲכֵ֥נִיBarakheiniגַם־Gamאָ֖נִיAniאָבִ֑יAviוַיִּשָּׂ֥אVayyissaעֵשָׂ֛וEisavקֹל֖וֹKoloוַיֵּֽבְךְּ׃Vayyeivk
38I rzekł Esaw do ojca swojego: "Czyżbyś błogosławieństwo jedno tylko miał, ojcze mój? Pobłogosław też i mnie, ojcze mój!" I podniósł Esaw głos swój i zapłakał. 
לטוַיַּ֛עַןVayyaanיִצְחָ֥קYitskhakאָבִ֖יוAvivוַיֹּ֣אמֶרVayyomerאֵלָ֑יוEilavהִנֵּ֞הHinnehמִשְׁמַנֵּ֤יMishmanneiהָאָ֙רֶץ֙Haaretsיִהְיֶ֣הYihyehמֽוֹשָׁבֶ֔ךָMoshavekhaוּמִטַּ֥לUmittalהַשָּׁמַ֖יִםHashshamayimמֵעָֽל׃Meial
39I odpowiedział Ic'hak, ojciec jego, i rzekł doń: "Oto zdala od żyzności ziemi będzie siedlisko twoje, i od rosy niebios z góry. 
מוְעַל־Vealחַרְבְּךָ֣Kharbekhaתִֽחְיֶ֔הTikhyehוְאֶת־Veetאָחִ֖יךָAkhikhaתַּעֲבֹ֑דTaavodוְהָיָה֙Vehayaכַּאֲשֶׁ֣רKaasherתָּרִ֔ידTaridוּפָרַקְתָּ֥Ufaraktaעֻלּ֖וֹUlloמֵעַ֥לMeialצַוָּארֶֽךָ׃Tsavvarekha
40A z miecza twojego będziesz żył, i bratu twojemu będziesz służył. Ale, gdy swobodnie się tułasz, zrzucisz jarzmo jego z karku twojego." 
מאוַיִּשְׂטֹ֤םVayyistomעֵשָׂו֙Eisavאֶֽת־Etיַעֲקֹ֔בYaakovעַל־Alהַ֨בְּרָכָ֔הHabberakhaאֲשֶׁ֥רAsherבֵּרֲכ֖וֹBeirakhoאָבִ֑יוAvivוַיֹּ֨אמֶרVayyomerעֵשָׂ֜וEisavבְּלִבּ֗וֹBelibboיִקְרְבוּ֙Yikrevuיְמֵי֙Yemeiאֵ֣בֶלEivelאָבִ֔יAviוְאַֽהַרְגָ֖הVeahargaאֶת־Etיַעֲקֹ֥בYaakovאָחִֽי׃Akhi
41I znienawidził Esaw Jakóba z powodu błogosławieństwa, którém pobłogosławił go ojciec jego; i rzekł Esaw w sercu swojém: "Przybliżą się dni żałoby po ojcu moim, a wtedy zabiję Jakóba, brata mego!" 
מבוַיֻּגַּ֣דVayyuggadלְרִבְקָ֔הLerivkaאֶת־Etדִּבְרֵ֥יDivreiעֵשָׂ֖וEisavבְּנָ֣הּBenahהַגָּדֹ֑לHaggadolוַתִּשְׁלַ֞חVattishlakhוַתִּקְרָ֤אVattikraלְיַעֲקֹב֙Leyaakovבְּנָ֣הּBenahהַקָּטָ֔ןHakkatanוַתֹּ֣אמֶרVattomerאֵלָ֔יוEilavהִנֵּה֙Hinnehעֵשָׂ֣וEisavאָחִ֔יךָAkhikhaמִתְנַחֵ֥םMitnakheimלְךָ֖Lekhaלְהָרְגֶֽךָ׃Leharegekha
42I doniesiono Ribce słowa Esawa, syna jej starszego, i posłała i wezwała Jakóba, syna swego młodszego, i rzekła mu: "Oto Esaw, brat twój, pociesza się tém, że cię zabije. 
מגוְעַתָּ֥הVeattaבְנִ֖יVeniשְׁמַ֣עShemaבְּקֹלִ֑יBekoliוְק֧וּםVekumבְּרַח־Berakhלְךָ֛Lekhaאֶל־Elלָבָ֥ןLavanאָחִ֖יAkhiחָרָֽנָה׃Kharana
43A teraz synu mój, posłuchaj głosu mojego: wstań, uciekaj do Labana, brata mego, do Charanu. 
מדוְיָשַׁבְתָּ֥Veyashavtaעִמּ֖וֹImmoיָמִ֣יםYamimאֲחָדִ֑יםAkhadimעַ֥דAdאֲשֶׁר־Asherתָּשׁ֖וּבTashuvחֲמַ֥תKhamatאָחִֽיךָ׃Akhikha
44I pobądź przy nim czas niejaki, aż uśmierzy się zapalczywość brata twojego. 
מהעַד־Adשׁ֨וּבShuvאַף־Afאָחִ֜יךָAkhikhaמִמְּךָ֗Mimmekhaוְשָׁכַח֙Veshakhakhאֵ֣תEitאֲשֶׁר־Asherעָשִׂ֣יתָAsitaלּ֔וֹLoוְשָׁלַחְתִּ֖יVeshalakhtiוּלְקַחְתִּ֣יךָUlekakhtikhaמִשָּׁ֑םMishshamלָמָ֥הLamaאֶשְׁכַּ֛לEshkalגַּם־Gamשְׁנֵיכֶ֖םSheneikhemי֥וֹםYomאֶחָֽד׃Ekhad
45Aż odwróci się gniew brata twojego od ciebie, i zapomni coś uczynił mu; wtedy poszlę i zabiorę cię ztamtąd; czemuż mam być pozbawioną obu was dnia jednego!" 
מווַתֹּ֤אמֶרVattomerרִבְקָה֙Rivkaאֶל־Elיִצְחָ֔קYitskhakקַ֣צְתִּיKatstiבְחַיַּ֔יVekhayyayמִפְּנֵ֖יMippeneiבְּנ֣וֹתBenotחֵ֑תKheitאִם־Imלֹקֵ֣חַLokeiakhיַ֠עֲקֹבYaakovאִשָּׁ֨הIshshaמִבְּנֽוֹת־Mibbenotחֵ֤תKheitכָּאֵ֙לֶּה֙Kaeillehמִבְּנ֣וֹתMibbenotהָאָ֔רֶץHaaretsלָ֥מָּהLammaלִּ֖יLiחַיִּֽים׃Khayyim
46I rzekła Ribka do Ic'haka: "Obmierzło mi życie z powodu córek Cheta. Jeżeli pojmie Jakób żonę z pomiędzy córek Cheta, jakie są te, z córek tego kraju, pocóż mi życie?"