Hebrajska Biblia
Hebrajska Biblia

Samuela II 13

CommentaryAudioShareBookmark
1

וַיְהִ֣י אַֽחֲרֵי־כֵ֗ן וּלְאַבְשָׁל֧וֹם בֶּן־דָּוִ֛ד אָח֥וֹת יָפָ֖ה וּשְׁמָ֣הּ תָּמָ֑ר וַיֶּאֱהָבֶ֖הָ אַמְנ֥וֹן בֶּן־דָּוִֽד׃

I zdarzyło się następnie tak: Absalom, syn Dawida, miał siostrę piękną, imieniem Tamara, a pokochał ją Amnon, syn Dawida. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
2

וַיֵּ֨צֶר לְאַמְנ֜וֹן לְהִתְחַלּ֗וֹת בַּֽעֲבוּר֙ תָּמָ֣ר אֲחֹת֔וֹ כִּ֥י בְתוּלָ֖ה הִ֑יא וַיִּפָּלֵא֙ בְּעֵינֵ֣י אַמְנ֔וֹן לַעֲשׂ֥וֹת לָ֖הּ מְאֽוּמָה׃

Dręczyło to zaś Amnona tak, że popadł w chorobę z powodu Tamary, siostry swojej; była bowiem dziewicą, a zdawało się Amnonowi niepodobnem, aby coś wskórał u niej. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
3

וּלְאַמְנ֣וֹן רֵ֗עַ וּשְׁמוֹ֙ יֽוֹנָדָ֔ב בֶּן־שִׁמְעָ֖ה אֲחִ֣י דָוִ֑ד וְי֣וֹנָדָ֔ב אִ֥ישׁ חָכָ֖ם מְאֹֽד׃

Otóż miał Amnon przyjaciela imieniem Jonadab, syn to Szymei, brata Dawida, Jonadab zaś był człowiekiem nader mądrym. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
4

וַיֹּ֣אמֶר ל֗וֹ מַדּ֣וּעַ אַ֠תָּה כָּ֣כָה דַּ֤ל בֶּן־הַמֶּ֙לֶךְ֙ בַּבֹּ֣קֶר בַּבֹּ֔קֶר הֲל֖וֹא תַּגִּ֣יד לִ֑י וַיֹּ֤אמֶר לוֹ֙ אַמְנ֔וֹן אֶת־תָּמָ֗ר אֲח֛וֹת אַבְשָׁלֹ֥ם אָחִ֖י אֲנִ֥י אֹהֵֽב׃

I zapytał się go: Czemuś tak wynędzniały, królewiczu? Z każdym porankiem więcej? Czy nie powiesz mi tego? I odpowiedział Amnon: Tamarę, siostrę Absaloma, brata mojego, kocham. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
5

וַיֹּ֤אמֶר לוֹ֙ יְה֣וֹנָדָ֔ב שְׁכַ֥ב עַל־מִשְׁכָּבְךָ֖ וְהִתְחָ֑ל וּבָ֧א אָבִ֣יךָ לִרְאוֹתֶ֗ךָ וְאָמַרְתָּ֣ אֵלָ֡יו תָּ֣בֹא נָא֩ תָמָ֨ר אֲחוֹתִ֜י וְתַבְרֵ֣נִי לֶ֗חֶם וְעָשְׂתָ֤ה לְעֵינַי֙ אֶת־הַבִּרְיָ֔ה לְמַ֙עַן֙ אֲשֶׁ֣ר אֶרְאֶ֔ה וְאָכַלְתִּ֖י מִיָּדָֽהּ׃

Poradził mu tedy Jonadab: Połóż się do łoża swego, a udaj chorego. Gdy tedy przyjdzie ojciec twój, aby cię odwiedzić, powiesz mu: Gdyby też przyszła siostra moja Tamara, aby mi co zjeść dała. Gdyby przed oczyma mojemi potrawę przyrządziła, tak abym to widział, wtedy bym się posilił z ręki jej! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
6

וַיִּשְׁכַּ֥ב אַמְנ֖וֹן וַיִּתְחָ֑ל וַיָּבֹ֨א הַמֶּ֜לֶךְ לִרְאֹת֗וֹ וַיֹּ֨אמֶר אַמְנ֤וֹן אֶל־הַמֶּ֙לֶךְ֙ תָּֽבוֹא־נָ֞א תָּמָ֣ר אֲחֹתִ֗י וּתְלַבֵּ֤ב לְעֵינַי֙ שְׁתֵּ֣י לְבִב֔וֹת וְאֶבְרֶ֖ה מִיָּדָֽהּ׃

I tak położył się Amnon i udał chorego. A gdy przybył król, aby go odwiedzić, rzekł Amnon do króla: Gdyby też tak przyszła Tamara, siostra moja, a przyrządziła dwa placuszki przed oczyma mojemi, abym je spożył z ręki jej! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
7

וַיִּשְׁלַ֥ח דָּוִ֛ד אֶל־תָּמָ֖ר הַבַּ֣יְתָה לֵאמֹ֑ר לְכִ֣י נָ֗א בֵּ֚ית אַמְנ֣וֹן אָחִ֔יךְ וַעֲשִׂי־ל֖וֹ הַבִּרְיָֽה׃

Poszedł tedy Dawid do domu Tamary, i kazał powiedzieć: Zajdź że do domu Amnona, a przyrządź mu jakąś potrawę. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
8

וַתֵּ֣לֶךְ תָּמָ֗ר בֵּ֛ית אַמְנ֥וֹן אָחִ֖יהָ וְה֣וּא שֹׁכֵ֑ב וַתִּקַּ֨ח אֶת־הַבָּצֵ֤ק ותלוש [וַתָּ֙לָשׁ֙] וַתְּלַבֵּ֣ב לְעֵינָ֔יו וַתְּבַשֵּׁ֖ל אֶת־הַלְּבִבֽוֹת׃

Poszła tedy Tamara do domu Amnona, brata swojego, gdy leżał, a wziąwszy ciasto zagniotła i przyrządziła w oczach jego, i usmażyła one placuszki. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
9

וַתִּקַּ֤ח אֶת־הַמַּשְׂרֵת֙ וַתִּצֹ֣ק לְפָנָ֔יו וַיְמָאֵ֖ן לֶאֱכ֑וֹל וַיֹּ֣אמֶר אַמְנ֗וֹן הוֹצִ֤יאוּ כָל־אִישׁ֙ מֵֽעָלַ֔י וַיֵּצְא֥וּ כָל־אִ֖ישׁ מֵעָלָֽיו׃

Poczem wzięła patelnię i wysypała je przed nim. On jednak wzbraniał się jeść i zawołał: Usuńcie wszystkich odemnie! I usunęli się wszyscy od niego. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
10

וַיֹּ֨אמֶר אַמְנ֜וֹן אֶל־תָּמָ֗ר הָבִ֤יאִי הַבִּרְיָה֙ הַחֶ֔דֶר וְאֶבְרֶ֖ה מִיָּדֵ֑ךְ וַתִּקַּ֣ח תָּמָ֗ר אֶת־הַלְּבִבוֹת֙ אֲשֶׁ֣ר עָשָׂ֔תָה וַתָּבֵ֛א לְאַמְנ֥וֹן אָחִ֖יהָ הֶחָֽדְרָה׃

Poczem rzekł Amnon do Tamary: Zanieś potrawę do komnaty wewnętrznej, a spożyję z ręki twojej. Wzięła tedy Tamara placuszki, które przyrządziła, i zaniosła Amnonowi, bratu swemu, do komnaty wewnętrznej. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
11

וַתַּגֵּ֥שׁ אֵלָ֖יו לֶֽאֱכֹ֑ל וַיַּֽחֲזֶק־בָּהּ֙ וַיֹּ֣אמֶר לָ֔הּ בּ֛וֹאִי שִׁכְבִ֥י עִמִּ֖י אֲחוֹתִֽי׃

Ale gdy postawiła przed nim, aby się posilił, pochwycił ją i rzekł do niej: Pójdź, połóż się ze mną, siostro moja! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
12

וַתֹּ֣אמֶר ל֗וֹ אַל־אָחִי֙ אַל־תְּעַנֵּ֔נִי כִּ֛י לֹא־יֵֽעָשֶׂ֥ה כֵ֖ן בְּיִשְׂרָאֵ֑ל אַֽל־תַּעֲשֵׂ֖ה אֶת־הַנְּבָלָ֥ה הַזֹּֽאת׃

I odpowiedziała mu: Nie, bracie mój, nie hańb mnie, bo tak nie postępuje się w Izraelu. Nie spełnisz tej nikczemności! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
13

וַאֲנִ֗י אָ֤נָה אוֹלִיךְ֙ אֶת־חֶרְפָּתִ֔י וְאַתָּ֗ה תִּהְיֶ֛ה כְּאַחַ֥ד הַנְּבָלִ֖ים בְּיִשְׂרָאֵ֑ל וְעַתָּה֙ דַּבֶּר־נָ֣א אֶל־הַמֶּ֔לֶךְ כִּ֛י לֹ֥א יִמְנָעֵ֖נִי מִמֶּֽךָּ׃

Dokądże bym miała ponieść sromotę moją? Ty też byłbyś jako jeden z najgorszych nikczemników w Izraelu; pomów raczej z królem, który mnie zapewne nie odmówi tobie. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
14

וְלֹ֥א אָבָ֖ה לִשְׁמֹ֣עַ בְּקוֹלָ֑הּ וַיֶּחֱזַ֤ק מִמֶּ֙נָּה֙ וַיְעַנֶּ֔הָ וַיִּשְׁכַּ֖ב אֹתָֽהּ׃

On jednak nie chciał usłuchać jej głosu, lecz przemógł ją i shańbił ją i obcował z nią. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
15

וַיִּשְׂנָאֶ֣הָ אַמְנ֗וֹן שִׂנְאָה֙ גְּדוֹלָ֣ה מְאֹ֔ד כִּ֣י גְדוֹלָ֗ה הַשִּׂנְאָה֙ אֲשֶׁ֣ר שְׂנֵאָ֔הּ מֵאַהֲבָ֖ה אֲשֶׁ֣ר אֲהֵבָ֑הּ וַֽיֹּאמֶר־לָ֥הּ אַמְנ֖וֹן ק֥וּמִי לֵֽכִי׃

Potem jednak powziął Amnon nader głęboką nienawiść ku niej, była zaś większa nienawiść, jaką powziął ku niej, od miłości jaką dla niej żywił. I tak zawołał do niej Amnon: Ruszaj precz! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
16

וַתֹּ֣אמֶר ל֗וֹ אַל־אוֹדֹ֞ת הָרָעָ֤ה הַגְּדוֹלָה֙ הַזֹּ֔את מֵאַחֶ֛רֶת אֲשֶׁר־עָשִׂ֥יתָ עִמִּ֖י לְשַׁלְּחֵ֑נִי וְלֹ֥א אָבָ֖ה לִשְׁמֹ֥עַֽ לָֽהּ׃

I odpowiedziała mu: Nie czyń że tak wielkiej krzywdy, po tej pierwszej, którąś spełnił na mnie, abyś mnie wypędzał; on wszakże nie chciał jej usłuchać. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
17

וַיִּקְרָ֗א אֶֽת־נַעֲרוֹ֙ מְשָׁ֣רְת֔וֹ וַיֹּ֕אמֶר שִׁלְחוּ־נָ֥א אֶת־זֹ֛את מֵעָלַ֖י הַח֑וּצָה וּנְעֹ֥ל הַדֶּ֖לֶת אַחֲרֶֽיהָ׃

I zawołał swego pachołka, swego sługę, i rzekł: Wyprowadźcie mi tę tu na ulicę, a zarygluj drzwi za nią! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
18

וְעָלֶ֙יהָ֙ כְּתֹ֣נֶת פַּסִּ֔ים כִּי֩ כֵ֨ן תִּלְבַּ֧שְׁןָ בְנוֹת־הַמֶּ֛לֶךְ הַבְּתוּלֹ֖ת מְעִילִ֑ים וַיֹּצֵ֨א אוֹתָ֤הּ מְשָֽׁרְתוֹ֙ הַח֔וּץ וְנָעַ֥ל הַדֶּ֖לֶת אַחֲרֶֽיהָ׃

Nosiła ona zaś płaszcz wzorzysty - bo tak ubierały się córy królewskie, póki dziewicami były, w płaszcze. Gdy tedy wyprowadził ją sługa jego na ulicę, a zaryglował drzwi za nią, 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
19

וַתִּקַּ֨ח תָּמָ֥ר אֵ֙פֶר֙ עַל־רֹאשָׁ֔הּ וּכְתֹ֧נֶת הַפַּסִּ֛ים אֲשֶׁ֥ר עָלֶ֖יהָ קָרָ֑עָה וַתָּ֤שֶׂם יָדָהּ֙ עַל־רֹאשָׁ֔הּ וַתֵּ֥לֶךְ הָל֖וֹךְ וְזָעָֽקָה׃

Posypała Tamara prochem głowę swoją, i rozdarła płaszcz wzorzysty, który miała na sobie; poczem położyła rękę na głowę swą i odeszła bezustannie zawodząc. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
20

וַיֹּ֨אמֶר אֵלֶ֜יהָ אַבְשָׁל֣וֹם אָחִ֗יהָ הַאֲמִינ֣וֹן אָחִיךְ֮ הָיָ֣ה עִמָּךְ֒ וְעַתָּ֞ה אֲחוֹתִ֤י הַחֲרִ֙ישִׁי֙ אָחִ֣יךְ ה֔וּא אַל־תָּשִׁ֥יתִי אֶת־לִבֵּ֖ךְ לַדָּבָ֣ר הַזֶּ֑ה וַתֵּ֤שֶׁב תָּמָר֙ וְשֹׁ֣מֵמָ֔ה בֵּ֖ית אַבְשָׁל֥וֹם אָחִֽיהָ׃

Rzekł tedy brat jej Absalom: Czyż nie był brat twój Amnon przy tobie? Otóż teraz, siostro moja, ucisz się - jest to brat twój! Nie bierz sprawy tej do serca twego! I tak pozostała Tamara rozpaczona w domu Absaloma, brata swego. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
21

וְהַמֶּ֣לֶךְ דָּוִ֔ד שָׁמַ֕ע אֵ֥ת כָּל־הַדְּבָרִ֖ים הָאֵ֑לֶּה וַיִּ֥חַר ל֖וֹ מְאֹֽד׃

Gdy usłyszał król Dawid o całem tem zajściu, wspłonął gniewem wielkim. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
22

וְלֹֽא־דִבֶּ֧ר אַבְשָׁל֛וֹם עִם־אַמְנ֖וֹן לְמֵרָ֣ע וְעַד־ט֑וֹב כִּֽי־שָׂנֵ֤א אַבְשָׁלוֹם֙ אֶת־אַמְנ֔וֹן עַל־דְּבַר֙ אֲשֶׁ֣ר עִנָּ֔ה אֵ֖ת תָּמָ֥ר אֲחֹתֽוֹ׃ (פ)

Absalom zaś nie mówił słowa z Amnonem, ani w złem ani w dobrem, znienawidził bowiem Absalom Amnona z powodu że shańbił Tamarę, siostrę jego. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
23

וַֽיְהִי֙ לִשְׁנָתַ֣יִם יָמִ֔ים וַיִּהְי֤וּ גֹֽזְזִים֙ לְאַבְשָׁל֔וֹם בְּבַ֥עַל חָצ֖וֹר אֲשֶׁ֣ר עִם־אֶפְרָ֑יִם וַיִּקְרָ֥א אַבְשָׁל֖וֹם לְכָל־בְּנֵ֥י הַמֶּֽלֶךְ׃

I zdarzyło się po upływie dwóch lat, że odbywano strzyż owiec u Absaloma w Baal Chacor, które w pobliżu Efraima; zaprosił wtedy Absalom wszystkich królewiczów. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
24

וַיָּבֹ֤א אַבְשָׁלוֹם֙ אֶל־הַמֶּ֔לֶךְ וַיֹּ֕אמֶר הִנֵּה־נָ֥א גֹזְזִ֖ים לְעַבְדֶּ֑ךָ יֵֽלֶךְ־נָ֥א הַמֶּ֛לֶךְ וַעֲבָדָ֖יו עִם־עַבְדֶּֽךָ׃

Poszedł też Absalom do króla, i rzekł: Oto odbywają strzyż u sługi twojego - niechajby też towarzyszył król wraz z dworem swoim słudze swojemu! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
25

וַיֹּ֨אמֶר הַמֶּ֜לֶךְ אֶל־אַבְשָׁל֗וֹם אַל־בְּנִי֙ אַל־נָ֤א נֵלֵךְ֙ כֻּלָּ֔נוּ וְלֹ֥א נִכְבַּ֖ד עָלֶ֑יךָ וַיִּפְרָץ־בּ֛וֹ וְלֹֽא־אָבָ֥ה לָלֶ֖כֶת וַֽיְבָרֲכֵֽהוּ׃

I odpowiedział król Absalomowi: Nie, synu mój, nie chciejmy też wszyscy pójść, abyśmy ci ciężarem nie byli! I nalegał nań, ale wzbraniał się pójść, i pożegnał go. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
26

וַיֹּ֙אמֶר֙ אַבְשָׁל֔וֹם וָלֹ֕א יֵֽלֶךְ־נָ֥א אִתָּ֖נוּ אַמְנ֣וֹן אָחִ֑י וַיֹּ֤אמֶר לוֹ֙ הַמֶּ֔לֶךְ לָ֥מָּה יֵלֵ֖ךְ עִמָּֽךְ׃

I rzekł Absalom: Jeżeli tedy nie, niechajby też poszedł z nami Amnon, brat mój! I odpowiedział mu król: Pocóżby miał pójść z tobą? 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
27

וַיִּפְרָץ־בּ֖וֹ אַבְשָׁל֑וֹם וַיִּשְׁלַ֤ח אִתּוֹ֙ אֶת־אַמְנ֔וֹן וְאֵ֖ת כָּל־בְּנֵ֥י הַמֶּֽלֶךְ׃ (ס)

Gdy jednak nalegał nań Absalom, posłał z nim Amnona i wszystkich królewiczów. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
28

וַיְצַו֩ אַבְשָׁל֨וֹם אֶת־נְעָרָ֜יו לֵאמֹ֗ר רְא֣וּ נָ֠א כְּט֨וֹב לֵב־אַמְנ֤וֹן בַּיַּ֙יִן֙ וְאָמַרְתִּ֣י אֲלֵיכֶ֔ם הַכּ֧וּ אֶת־אַמְנ֛וֹן וַהֲמִתֶּ֥ם אֹת֖וֹ אַל־תִּירָ֑אוּ הֲל֗וֹא כִּ֤י אָֽנֹכִי֙ צִוִּ֣יתִי אֶתְכֶ֔ם חִזְק֖וּ וִהְי֥וּ לִבְנֵי־חָֽיִל׃

Polecił tedy Absalom pachołkom swoim, i rzekł: Zważcie, gdy rozochoci się serce Amnona winem, a powiem wam: Zabijcie Amnona! - tedy uśmiercicie go. Nie obawiajcie się, wszak ja to wam rozkazałem - bądźcie odważni, a okażcie się mężami dzielnymi! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
29

וַֽיַּעֲשׂ֞וּ נַעֲרֵ֤י אַבְשָׁלוֹם֙ לְאַמְנ֔וֹן כַּאֲשֶׁ֥ר צִוָּ֖ה אַבְשָׁל֑וֹם וַיָּקֻ֣מוּ ׀ כָּל־בְּנֵ֣י הַמֶּ֗לֶךְ וַֽיִּרְכְּב֛וּ אִ֥ישׁ עַל־פִּרְדּ֖וֹ וַיָּנֻֽסוּ׃

I uczynili pachołkowie Absaloma z Amnonem jako polecił Absalom. Wszyscy królewicze zaś powstali, a wsiadłszy każdy na muła swojego uciekli. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
30

וַֽיְהִי֙ הֵ֣מָּה בַדֶּ֔רֶךְ וְהַשְּׁמֻעָ֣ה בָ֔אָה אֶל־דָּוִ֖ד לֵאמֹ֑ר הִכָּ֤ה אַבְשָׁלוֹם֙ אֶת־כָּל־בְּנֵ֣י הַמֶּ֔לֶךְ וְלֹֽא־נוֹתַ֥ר מֵהֶ֖ם אֶחָֽד׃ (ס)

Ale gdy jeszcze byli na drodze doszła wieść Dawida, głosząc: Absalom zamordował wszystkich królewiczów, tak że ani jeden z nich nie pozostał. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
31

וַיָּ֧קָם הַמֶּ֛לֶךְ וַיִּקְרַ֥ע אֶת־בְּגָדָ֖יו וַיִּשְׁכַּ֣ב אָ֑רְצָה וְכָל־עֲבָדָ֥יו נִצָּבִ֖ים קְרֻעֵ֥י בְגָדִֽים׃ (ס)

I powstał król i rozdarł szaty swoje i położył się na ziemi, wszyscy też słudzy jego stali w szatach rozdartych. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
32

וַיַּ֡עַן יוֹנָדָ֣ב ׀ בֶּן־שִׁמְעָ֨ה אֲחִֽי־דָוִ֜ד וַיֹּ֗אמֶר אַל־יֹאמַ֤ר אֲדֹנִי֙ אֵ֣ת כָּל־הַנְּעָרִ֤ים בְּנֵֽי־הַמֶּ֙לֶךְ֙ הֵמִ֔יתוּ כִּֽי־אַמְנ֥וֹן לְבַדּ֖וֹ מֵ֑ת כִּֽי־עַל־פִּ֤י אַבְשָׁלוֹם֙ הָיְתָ֣ה שׂוּמָ֔ה מִיּוֹם֙ עַנֹּת֔וֹ אֵ֖ת תָּמָ֥ר אֲחֹתֽוֹ׃

Odezwał się tedy, Jonadab, syn Szymei, brata Dawida, i rzekł: Niechaj nie mniema pan mój, że położono trupem wszystkich młodzieńców, królewiczów, zginął raczej Amnon sam, albowiem na ustach Absaloma leżało coś od dnia, gdy ów shańbił Tamarę, siostrę jego. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
33

וְעַתָּ֡ה אַל־יָשֵׂם֩ אֲדֹנִ֨י הַמֶּ֤לֶךְ אֶל־לִבּוֹ֙ דָּבָ֣ר לֵאמֹ֔ר כָּל־בְּנֵ֥י הַמֶּ֖לֶךְ מֵ֑תוּ כִּֽי־אִם־אַמְנ֥וֹן לְבַדּ֖וֹ מֵֽת׃ (פ)

Niechaj zatem nie dopuszcza sobie królewski pan mój tę myśl do serca, że wszyscy królewicze zginęli - gdyż zginął tylko Amnon sam. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
34

וַיִּבְרַ֖ח אַבְשָׁל֑וֹם וַיִּשָּׂ֞א הַנַּ֤עַר הַצֹּפֶה֙ אֶת־עינו [עֵינָ֔יו] וַיַּ֗רְא וְהִנֵּ֨ה עַם־רַ֜ב הֹלְכִ֥ים מִדֶּ֛רֶךְ אַחֲרָ֖יו מִצַּ֥ד הָהָֽר׃

Absalom zaś uciekł. A gdy pachołek strażujący podniósł oczy swoje, spostrzegł, że mnóstwo ludu zstępuje z drogi tylnej, ze zbocza góry. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
35

וַיֹּ֤אמֶר יֽוֹנָדָב֙ אֶל־הַמֶּ֔לֶךְ הִנֵּ֥ה בְנֵֽי־הַמֶּ֖לֶךְ בָּ֑אוּ כִּדְבַ֥ר עַבְדְּךָ֖ כֵּ֥ן הָיָֽה׃

Rzekł tedy Jonadab do króla: Oto królewicze przybywają; jako rzekł sługa twój tak się stało. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
36

וַיְהִ֣י ׀ כְּכַלֹּת֣וֹ לְדַבֵּ֗ר וְהִנֵּ֤ה בְנֵֽי־הַמֶּ֙לֶךְ֙ בָּ֔אוּ וַיִּשְׂא֥וּ קוֹלָ֖ם וַיִּבְכּ֑וּ וְגַם־הַמֶּ֙לֶךְ֙ וְכָל־עֲבָדָ֔יו בָּכ֕וּ בְּכִ֖י גָּד֥וֹל מְאֹֽד׃

Zaledwie przestał mówić przybyli też królewicze i poczęli głośno płakać; król również i wszyscy słudzy jego wybuchnęli płaczem bardzo wielkim. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
37

וְאַבְשָׁל֣וֹם בָּרַ֔ח וַיֵּ֛לֶךְ אֶל־תַּלְמַ֥י בֶּן־עמיחור [עַמִּיה֖וּד] מֶ֣לֶךְ גְּשׁ֑וּר וַיִּתְאַבֵּ֥ל עַל־בְּנ֖וֹ כָּל־הַיָּמִֽים׃

Absalom zaś był uciekł i uszedł do Talmaja, syna Amihuda, króla Geszura - on jednak opłakiwał syna swego przez wszystkie one dni. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
38

וְאַבְשָׁל֥וֹם בָּרַ֖ח וַיֵּ֣לֶךְ גְּשׁ֑וּר וַיְהִי־שָׁ֖ם שָׁלֹ֥שׁ שָׁנִֽים׃

A gdy Absalom uciekł i udał się do Geszur i pozostał tam przez trzy lata, 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
39

וַתְּכַל֙ דָּוִ֣ד הַמֶּ֔לֶךְ לָצֵ֖את אֶל־אַבְשָׁל֑וֹם כִּֽי־נִחַ֥ם עַל־אַמְנ֖וֹן כִּֽי־מֵֽת׃ (ס)

Zatęskniła dusza króla Dawida, by wyjść do Absaloma; ponieważ już pocieszył się był z powodu śmierci Amnona. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
Poprzedni rozdziałNastępny rozdział