ו מַשָּׂ֖א בַּהֲמ֣וֹת נֶ֑גֶב בְּאֶרֶץ֩ צָרָ֨ה וְצוּקָ֜ה לָבִ֧יא וָלַ֣יִשׁ מֵהֶ֗ם אֶפְעֶה֙ וְשָׂרָ֣ף מְעוֹפֵ֔ף יִשְׂאוּ֩ עַל־כֶּ֨תֶף עֲיָרִ֜ים חֵֽילֵהֶ֗ם וְעַל־דַּבֶּ֤שֶׁת גְּמַלִּים֙ אֽוֹצְרֹתָ֔ם עַל־עַ֖ם לֹ֥א יוֹעִֽילוּ׃
6 Jakież brzemię na bydlętach ku południowi, przez kraj nędzy i utrapienia, przy nich lwica i lew, żmija i bazyliszek latający... uprowadzają na grzbiecie osłów bogactwa swoje, a na garbie wielbłądów skarby swoje do narodu, który im nie pomoże.