Sędziów 11
וְיִפְתָּ֣ח הַגִּלְעָדִ֗י הָיָה֙ גִּבּ֣וֹר חַ֔יִל וְה֖וּא בֶּן־אִשָּׁ֣ה זוֹנָ֑ה וַיּ֥וֹלֶד גִּלְעָ֖ד אֶת־יִפְתָּֽח׃
Iftach zaś Gileadyta był rycerzem dzielnym; ale był on synem kobiety nierządnej, a spłodził Gilead Iftacha.
וַתֵּ֧לֶד אֵֽשֶׁת־גִּלְעָ֛ד ל֖וֹ בָּנִ֑ים וַיִּגְדְּל֨וּ בְֽנֵי־הָאִשָּׁ֜ה וַיְגָרְשׁ֣וּ אֶת־יִפְתָּ֗ח וַיֹּ֤אמְרוּ לוֹ֙ לֹֽא־תִנְחַ֣ל בְּבֵית־אָבִ֔ינוּ כִּ֛י בֶּן־אִשָּׁ֥ה אַחֶ֖רֶת אָֽתָּה׃
Żona jednak Gileada urodziła mu również synów; gdy tedy podrośli synowie tej żony, wygnali Iftacha, mówiąc doń: Nie dziedziczyć tobie w domu ojca naszego, gdyż synem kobiety obcej jesteś.
וַיִּבְרַ֤ח יִפְתָּח֙ מִפְּנֵ֣י אֶחָ֔יו וַיֵּ֖שֶׁב בְּאֶ֣רֶץ ט֑וֹב וַיִּֽתְלַקְּט֤וּ אֶל־יִפְתָּח֙ אֲנָשִׁ֣ים רֵיקִ֔ים וַיֵּצְא֖וּ עִמּֽוֹ׃ (פ)
Uciekł tedy Iftach przed braćmi swoimi i osiadł w ziemi Tob. I zebrali się tam przy Iftachu ludzie bezczynni i puszczali się z nim.
וַיְהִ֖י מִיָּמִ֑ים וַיִּלָּחֲמ֥וּ בְנֵֽי־עַמּ֖וֹן עִם־יִשְׂרָאֵֽל׃
I zdarzyło się po pewnym czasie, że wszczęli wojnę synowie Ammonu z Izraelem.
וַיְהִ֕י כַּאֲשֶׁר־נִלְחֲמ֥וּ בְנֵֽי־עַמּ֖וֹן עִם־יִשְׂרָאֵ֑ל וַיֵּֽלְכוּ֙ זִקְנֵ֣י גִלְעָ֔ד לָקַ֥חַת אֶת־יִפְתָּ֖ח מֵאֶ֥רֶץ טֽוֹב׃
Gdy tedy toczyli wojnę synowie Ammonu z Izraelem, wybrali się starsi Gileadu, aby sprowadzić Iftacha z ziemi Tob.
וַיֹּאמְר֣וּ לְיִפְתָּ֔ח לְכָ֕ה וְהָיִ֥יתָה לָּ֖נוּ לְקָצִ֑ין וְנִֽלָּחֲמָ֖ה בִּבְנֵ֥י עַמּֽוֹן׃
I rzekli do Iftacha: Pójdź, a bądź nam wodzem, abyśmy walczyli z synami Ammonu.
וַיֹּ֤אמֶר יִפְתָּח֙ לְזִקְנֵ֣י גִלְעָ֔ד הֲלֹ֤א אַתֶּם֙ שְׂנֵאתֶ֣ם אוֹתִ֔י וַתְּגָרְשׁ֖וּנִי מִבֵּ֣ית אָבִ֑י וּמַדּ֜וּעַ בָּאתֶ֤ם אֵלַי֙ עַ֔תָּה כַּאֲשֶׁ֖ר צַ֥ר לָכֶֽם׃
Ale odpowiedział Iftach starszym Gileadu: Azaliście nie nienawidzili mnie, a wypędzili z domu ojca mego? Czemu więc przychodzicie do mnie teraz w dolegliwości waszej?
וַיֹּאמְרוּ֩ זִקְנֵ֨י גִלְעָ֜ד אֶל־יִפְתָּ֗ח לָכֵן֙ עַתָּה֙ שַׁ֣בְנוּ אֵלֶ֔יךָ וְהָלַכְתָּ֣ עִמָּ֔נוּ וְנִלְחַמְתָּ֖ בִּבְנֵ֣י עַמּ֑וֹן וְהָיִ֤יתָ לָּ֙נוּ֙ לְרֹ֔אשׁ לְכֹ֖ל יֹשְׁבֵ֥י גִלְעָֽד׃
I rzekli starsi Gileadu do Iftacha: Tem niemniej zwracamy się do ciebie teraz, abyś poszedł z nami i walczył z synami Ammonu, a był nam naczelnikiem - wszystkim mieszkańcom Gileadu.
וַיֹּ֨אמֶר יִפְתָּ֜ח אֶל־זִקְנֵ֣י גִלְעָ֗ד אִם־מְשִׁיבִ֨ים אַתֶּ֤ם אוֹתִי֙ לְהִלָּחֵם֙ בִּבְנֵ֣י עַמּ֔וֹן וְנָתַ֧ן יְהוָ֛ה אוֹתָ֖ם לְפָנָ֑י אָנֹכִ֕י אֶהְיֶ֥ה לָכֶ֖ם לְרֹֽאשׁ׃
I odpowiedział Iftach starszym Gileadu: Jeżeli sprowadzacie mnie, abym walczył z synami Ammonu, czyżbym i wtedy, gdy poda ich Wiekuisty przedemną, pozostał jeszcze naczelnikiem waszym?
וַיֹּאמְר֥וּ זִקְנֵֽי־גִלְעָ֖ד אֶל־יִפְתָּ֑ח יְהוָ֗ה יִהְיֶ֤ה שֹׁמֵ֙עַ֙ בֵּֽינוֹתֵ֔ינוּ אִם־לֹ֥א כִדְבָרְךָ֖ כֵּ֥ן נַעֲשֶֽׂה׃
I odpowiedzieli starsi Gileadu Iftachowi: Wiekuisty niechaj słyszy o co się umawiamy z sobą, jeżelibyśmy nie wedle słowa twojego ściśle uczynili.
וַיֵּ֤לֶךְ יִפְתָּח֙ עִם־זִקְנֵ֣י גִלְעָ֔ד וַיָּשִׂ֨ימוּ הָעָ֥ם אוֹת֛וֹ עֲלֵיהֶ֖ם לְרֹ֣אשׁ וּלְקָצִ֑ין וַיְדַבֵּ֨ר יִפְתָּ֧ח אֶת־כָּל־דְּבָרָ֛יו לִפְנֵ֥י יְהוָ֖ה בַּמִּצְפָּֽה׃ (פ)
I tak poszedł Iftach ze starszymi Gileadu i postanowił go lud naczelnikiem i wodzem nad sobą. Iftach zaś powtórzył całą umowę swą przed Wiekuistym w Micpa.
וַיִּשְׁלַ֤ח יִפְתָּח֙ מַלְאָכִ֔ים אֶל־מֶ֥לֶךְ בְּנֵֽי־עַמּ֖וֹן לֵאמֹ֑ר מַה־לִּ֣י וָלָ֔ךְ כִּֽי־בָ֥אתָ אֵלַ֖י לְהִלָּחֵ֥ם בְּאַרְצִֽי׃
Poczem wyprawił Iftach posłów do króla synów Ammonu w te słowa: Cóż mamy ze sobą, żeś wyciągnął ku mnie, by walczyć przeciw ziemi mojej?
וַיֹּאמֶר֩ מֶ֨לֶךְ בְּנֵי־עַמּ֜וֹן אֶל־מַלְאֲכֵ֣י יִפְתָּ֗ח כִּֽי־לָקַ֨ח יִשְׂרָאֵ֤ל אֶת־אַרְצִי֙ בַּעֲלוֹת֣וֹ מִמִּצְרַ֔יִם מֵאַרְנ֥וֹן וְעַד־הַיַּבֹּ֖ק וְעַד־הַיַּרְדֵּ֑ן וְעַתָּ֕ה הָשִׁ֥יבָה אֶתְהֶ֖ן בְּשָׁלֽוֹם׃
I odpowiedział król synów Ammona posłowi Iftacha: Ponieważ zabrał Izrael ziemie moje gdy wychodził z Egiptu, od Arnonu aż do Jabboku i aż do Jordanu; przeto teraz oddaj je dobrowolnie.
וַיּ֥וֹסֶף ע֖וֹד יִפְתָּ֑ח וַיִּשְׁלַח֙ מַלְאָכִ֔ים אֶל־מֶ֖לֶךְ בְּנֵ֥י עַמּֽוֹן׃
Wtedy wyprawił Iftach powtórnie posłów do króla synów Ammonu,
וַיֹּ֣אמֶר ל֔וֹ כֹּ֖ה אָמַ֣ר יִפְתָּ֑ח לֹֽא־לָקַ֤ח יִשְׂרָאֵל֙ אֶת־אֶ֣רֶץ מוֹאָ֔ב וְאֶת־אֶ֖רֶץ בְּנֵ֥י עַמּֽוֹן׃
I kazał mu oświadczyć: Tak rzecze Iftach: Nie zabrał Izrael ani ziemi Moabu, ani ziemi Ammonu.
כִּ֖י בַּעֲלוֹתָ֣ם מִמִּצְרָ֑יִם וַיֵּ֨לֶךְ יִשְׂרָאֵ֤ל בַּמִּדְבָּר֙ עַד־יַם־ס֔וּף וַיָּבֹ֖א קָדֵֽשָׁה׃
Bo gdy wychodzili z Egiptu, szedł Izrael przez pustynię ku morzu Sitowemu i doszedł aż do Kadesz.
וַיִּשְׁלַ֣ח יִשְׂרָאֵ֣ל מַלְאָכִ֣ים ׀ אֶל־מֶלֶךְ֩ אֱד֨וֹם ׀ לֵאמֹ֜ר אֶעְבְּרָה־נָּ֣א בְאַרְצֶ֗ךָ וְלֹ֤א שָׁמַע֙ מֶ֣לֶךְ אֱד֔וֹם וְגַ֨ם אֶל־מֶ֧לֶךְ מוֹאָ֛ב שָׁלַ֖ח וְלֹ֣א אָבָ֑ה וַיֵּ֥שֶׁב יִשְׂרָאֵ֖ל בְּקָדֵֽשׁ׃
I wyprawił wtedy Izrael posłów do króla Edomu, mówiąc: Chciałbym przejść przez ziemię twoją; ale nie usłuchał król Edomu. Również do króla Moabu posłał, a nie chciał. I tak pozostał Izrael w Kadesz.
וַיֵּ֣לֶךְ בַּמִּדְבָּ֗ר וַיָּ֜סָב אֶת־אֶ֤רֶץ אֱדוֹם֙ וְאֶת־אֶ֣רֶץ מוֹאָ֔ב וַיָּבֹ֤א מִמִּזְרַח־שֶׁ֙מֶשׁ֙ לְאֶ֣רֶץ מוֹאָ֔ב וַֽיַּחֲנ֖וּן בְּעֵ֣בֶר אַרְנ֑וֹן וְלֹא־בָ֙אוּ֙ בִּגְב֣וּל מוֹאָ֔ב כִּ֥י אַרְנ֖וֹן גְּב֥וּל מוֹאָֽב׃
A gdy znowu szedł przez pustynię, okrążył ziemię Edom i ziemię Moab, i ciągnął i dotarł do wschodniej strony ziemi Moab, i rozłożyli się nad brzegiem Arnonu, ale nie wkroczył w granice Moabu, gdyż Arnon granicą Moabu.
וַיִּשְׁלַ֤ח יִשְׂרָאֵל֙ מַלְאָכִ֔ים אֶל־סִיח֥וֹן מֶֽלֶךְ־הָאֱמֹרִ֖י מֶ֣לֶךְ חֶשְׁבּ֑וֹן וַיֹּ֤אמֶר לוֹ֙ יִשְׂרָאֵ֔ל נַעְבְּרָה־נָּ֥א בְאַרְצְךָ֖ עַד־מְקוֹמִֽי׃
Ztąd wyprawił Izrael posłów do Sychona, króla Emorejczyków, panującego w Heszbonie, i rzekł Izrael do niego: Chcielibyśmy przejść przez ziemię twoją do siedziby mojej.
וְלֹא־הֶאֱמִ֨ין סִיח֤וֹן אֶת־יִשְׂרָאֵל֙ עֲבֹ֣ר בִּגְבֻל֔וֹ וַיֶּאֱסֹ֤ף סִיחוֹן֙ אֶת־כָּל־עַמּ֔וֹ וַֽיַּחֲנ֖וּ בְּיָ֑הְצָה וַיִּלָּ֖חֶם עִם־יִשְׂרָאֵֽל׃
Ale nie ufał Sychon Izraelowi, aby mu pozwolił przejść przez granice swoje, i zgromadził Sychon wszystek lud swój i rozłożyli się obozem w Jahcah i zwiódł bitwę z Izraelem.
וַ֠יִּתֵּן יְהוָ֨ה אֱלֹהֵֽי־יִשְׂרָאֵ֜ל אֶת־סִיח֧וֹן וְאֶת־כָּל־עַמּ֛וֹ בְּיַ֥ד יִשְׂרָאֵ֖ל וַיַּכּ֑וּם וַיִּירַשׁ֙ יִשְׂרָאֵ֔ל אֵ֚ת כָּל־אֶ֣רֶץ הָאֱמֹרִ֔י יוֹשֵׁ֖ב הָאָ֥רֶץ הַהִֽיא׃
Ale podał Wiekuisty, Bóg Izraela, Sychona i cały lud jego w ręce Izraela, i pobił ich, i zdobył Izrael całą ziemię Emorejczyka, osiadłego na onej ziemi.
וַיִּ֣ירְשׁ֔וּ אֵ֖ת כָּל־גְּב֣וּל הָאֱמֹרִ֑י מֵֽאַרְנוֹן֙ וְעַד־הַיַּבֹּ֔ק וּמִן־הַמִּדְבָּ֖ר וְעַד־הַיַּרְדֵּֽן׃
I zawładnęli całą dziedziną Emorejczyka, od Arnonu aż do Jabboku, a od pustyni aż do Jordanu.
וְעַתָּ֞ה יְהוָ֣ה ׀ אֱלֹהֵ֣י יִשְׂרָאֵ֗ל הוֹרִישׁ֙ אֶת־הָ֣אֱמֹרִ֔י מִפְּנֵ֖י עַמּ֣וֹ יִשְׂרָאֵ֑ל וְאַתָּ֖ה תִּירָשֶֽׁנּוּ׃
A teraz gdy Wiekuisty, Bóg Izraela, przepędził Emorejczyków przed ludem swoim Izraelem, ty chcesz tem zawładnąć?
הֲלֹ֞א אֵ֣ת אֲשֶׁ֧ר יוֹרִֽישְׁךָ֛ כְּמ֥וֹשׁ אֱלֹהֶ֖יךָ אוֹת֥וֹ תִירָ֑שׁ וְאֵת֩ כָּל־אֲשֶׁ֨ר הוֹרִ֜ישׁ יְהוָ֧ה אֱלֹהֵ֛ינוּ מִפָּנֵ֖ינוּ אוֹת֥וֹ נִירָֽשׁ׃
Wszak to, co zdobędzie dla ciebie Kemosz, bóg twój, weźmiesz w posiadanie? Otóż i to wszystko co Wiekuisty, Bóg nasz, przed obliczem naszem zdobywa, bierzemy i my w posiadanie.
וְעַתָּ֗ה הֲט֥וֹב טוֹב֙ אַתָּ֔ה מִבָּלָ֥ק בֶּן־צִפּ֖וֹר מֶ֣לֶךְ מוֹאָ֑ב הֲר֥וֹב רָב֙ עִם־יִשְׂרָאֵ֔ל אִם־נִלְחֹ֥ם נִלְחַ֖ם בָּֽם׃
A teraz, czemżeś ty lepszy od Balaka, syna Cyppora, ówczesnego króla Moabu? Czyż wiódł on spór o to z Izraelem, albo czyż toczył wojnę z nimi?
בְּשֶׁ֣בֶת יִ֠שְׂרָאֵל בְּחֶשְׁבּ֨וֹן וּבִבְנוֹתֶ֜יהָ וּבְעַרְע֣וֹר וּבִבְנוֹתֶ֗יהָ וּבְכָל־הֶֽעָרִים֙ אֲשֶׁר֙ עַל־יְדֵ֣י אַרְנ֔וֹן שְׁלֹ֥שׁ מֵא֖וֹת שָׁנָ֑ה וּמַדּ֥וּעַ לֹֽא־הִצַּלְתֶּ֖ם בָּעֵ֥ת הַהִֽיא׃
Od chwili osiedlenia się Izraela w Heszbonie i okolicznych miastach jego i w Aroer i w okolicznych miastach jego, niemniej we wszystkich miastach, które nad brzegiem Jordanu, upływa trzysta lat: czemuż nie odebraliście ich przez czas ten?
וְאָֽנֹכִי֙ לֹֽא־חָטָ֣אתִי לָ֔ךְ וְאַתָּ֞ה עֹשֶׂ֥ה אִתִּ֛י רָעָ֖ה לְהִלָּ֣חֶם בִּ֑י יִשְׁפֹּ֨ט יְהוָ֤ה הַשֹּׁפֵט֙ הַיּ֔וֹם בֵּ֚ין בְּנֵ֣י יִשְׂרָאֵ֔ל וּבֵ֖ין בְּנֵ֥י עַמּֽוֹן׃
Co do mnie, nie zawiniłem przeciw tobie, a ty czynisz mi to zło, że chcesz wojować ze mną. Niechaj rozsądzi Wiekuisty, wszechsędzia, dzisiaj między synami Izraela a synami Ammonu.
וְלֹ֣א שָׁמַ֔ע מֶ֖לֶךְ בְּנֵ֣י עַמּ֑וֹן אֶל־דִּבְרֵ֣י יִפְתָּ֔ח אֲשֶׁ֥ר שָׁלַ֖ח אֵלָֽיו׃ (פ)
Ale nie zważał król synów Ammonu na słowa Iftacha, które mu przesłał.
וַתְּהִ֤י עַל־יִפְתָּח֙ ר֣וּחַ יְהוָ֔ה וַיַּעֲבֹ֥ר אֶת־הַגִּלְעָ֖ד וְאֶת־מְנַשֶּׁ֑ה וַֽיַּעֲבֹר֙ אֶת־מִצְפֵּ֣ה גִלְעָ֔ד וּמִמִּצְפֵּ֣ה גִלְעָ֔ד עָבַ֖ר בְּנֵ֥י עַמּֽוֹן׃
Tknął wtedy Iftacha duch Wiekuistego, i ruszył przez Gilead i Manasze, i ruszył do Micpa-Gilead, a z Micpa-Gilead wyruszył przeciw synom Ammonu.
וַיִּדַּ֨ר יִפְתָּ֥ח נֶ֛דֶר לַיהוָ֖ה וַיֹּאמַ֑ר אִם־נָת֥וֹן תִּתֵּ֛ן אֶת־בְּנֵ֥י עַמּ֖וֹן בְּיָדִֽי׃
Tam to ślubował Iftach ślub Wiekuistemu, i rzekł: Jeżeli podasz synów Ammonu w ręce moje,
וְהָיָ֣ה הַיּוֹצֵ֗א אֲשֶׁ֨ר יֵצֵ֜א מִדַּלְתֵ֤י בֵיתִי֙ לִקְרָאתִ֔י בְּשׁוּבִ֥י בְשָׁל֖וֹם מִבְּנֵ֣י עַמּ֑וֹן וְהָיָה֙ לַֽיהוָ֔ה וְהַעֲלִיתִ֖הוּ עוֹלָֽה׃ (פ)
Wtedy będzie to, cokolwiek by wyszło ze drzwi domu mojego naprzeciw mnie, gdy wrócę szczęśliwie od synów Ammonu, poświęconem Wiekuistemu, albo złożę je na całopalenie.
וַיַּעֲבֹ֥ר יִפְתָּ֛ח אֶל־בְּנֵ֥י עַמּ֖וֹן לְהִלָּ֣חֶם בָּ֑ם וַיִתְּנֵ֥ם יְהוָ֖ה בְּיָדֽוֹ׃
I tak pociągnął Iftach przeciw synom Ammonu, aby walczyć z nimi, i podał ich Wiekuisty w ręce jego.
וַיַּכֵּ֡ם מֵעֲרוֹעֵר֩ וְעַד־בּוֹאֲךָ֨ מִנִּ֜ית עֶשְׂרִ֣ים עִ֗יר וְעַד֙ אָבֵ֣ל כְּרָמִ֔ים מַכָּ֖ה גְּדוֹלָ֣ה מְאֹ֑ד וַיִּכָּֽנְעוּ֙ בְּנֵ֣י עַמּ֔וֹן מִפְּנֵ֖י בְּנֵ֥י יִשְׂרָאֵֽל׃ (פ)
I pobił ich od Aroeru aż do Minnit - dwadzieścia miast - i aż do Abel Kramim porażeniem nader wielkim, tak że ukorzyli się synowie Ammonu przed synami Izraela.
וַיָּבֹ֨א יִפְתָּ֣ח הַמִּצְפָּה֮ אֶל־בֵּיתוֹ֒ וְהִנֵּ֤ה בִתּוֹ֙ יֹצֵ֣את לִקְרָאת֔וֹ בְתֻפִּ֖ים וּבִמְחֹל֑וֹת וְרַק֙ הִ֣יא יְחִידָ֔ה אֵֽין־ל֥וֹ מִמֶּ֛נּוּ בֵּ֖ן אוֹ־בַֽת׃
Gdy tedy przybył Iftach do Micpy, do domu swego, wyszła właśnie córka jego na spotkanie jego z bębnami i pląsami. Była ona jedynaczką jego; nie miał oprócz niej ani syna ani córki.
וַיְהִי֩ כִרְאוֹת֨וֹ אוֹתָ֜הּ וַיִּקְרַ֣ע אֶת־בְּגָדָ֗יו וַיֹּ֙אמֶר֙ אֲהָ֤הּ בִּתִּי֙ הַכְרֵ֣עַ הִכְרַעְתִּ֔נִי וְאַ֖תְּ הָיִ֣יתְ בְּעֹֽכְרָ֑י וְאָנֹכִ֗י פָּצִ֤יתִי־פִי֙ אֶל־יְהוָ֔ה וְלֹ֥א אוּכַ֖ל לָשֽׁוּב׃
A gdy ją spostrzegł, rozdarł szaty swoje, i zawołał: O, córko moja! Jakżeś głęboko mnie skruszyła; ty sama to wtrącasz mnie w nieszczęście! Otworzyłem wszak usta moje wobec Wiekuistego, a nie mogę tego cofnąć!
וַתֹּ֣אמֶר אֵלָ֗יו אָבִי֙ פָּצִ֤יתָה אֶת־פִּ֙יךָ֙ אֶל־יְהוָ֔ה עֲשֵׂ֣ה לִ֔י כַּאֲשֶׁ֖ר יָצָ֣א מִפִּ֑יךָ אַחֲרֵ֡י אֲשֶׁ֣ר עָשָׂה֩ לְךָ֙ יְהוָ֧ה נְקָמ֛וֹת מֵאֹיְבֶ֖יךָ מִבְּנֵ֥י עַמּֽוֹן׃
I odpowiedziała mu: Ojcze mój, jeżeliś otworzył usta twe wobec Wiekuistego, tedy postąp ze mną wedle tego, co wyszło z ust twoich. Dał ci wszak Wiekuisty pomstę na wrogach twoich Ammonitach!
וַתֹּ֙אמֶר֙ אֶל־אָבִ֔יהָ יֵעָ֥שֶׂה לִּ֖י הַדָּבָ֣ר הַזֶּ֑ה הַרְפֵּ֨ה מִמֶּ֜נִּי שְׁנַ֣יִם חֳדָשִׁ֗ים וְאֵֽלְכָה֙ וְיָרַדְתִּ֣י עַל־הֶֽהָרִ֔ים וְאֶבְכֶּה֙ עַל־בְּתוּלַ֔י אָנֹכִ֖י ורעיתי [וְרֵעוֹתָֽי׃]
Rzekła jednak do ojca swego: To niechaj mi użyczonem będzie: poniechaj mnie jeszcze dwa miesiące, abym poszła, abym zstąpiła ku górom, a opłakiwała dziewictwo moje, ja i towarzyszki moje.
וַיֹּ֣אמֶר לֵ֔כִי וַיִּשְׁלַ֥ח אוֹתָ֖הּ שְׁנֵ֣י חֳדָשִׁ֑ים וַתֵּ֤לֶךְ הִיא֙ וְרֵ֣עוֹתֶ֔יהָ וַתֵּ֥בְךְּ עַל־בְּתוּלֶ֖יהָ עַל־הֶהָרִֽים׃
I rzekł: Idź! I zwolnił ją na dwa miesiące. Poszła tedy z towarzyszkami swemi i opłakiwała po górach dziewictwo swoje.
וַיְהִ֞י מִקֵּ֣ץ ׀ שְׁנַ֣יִם חֳדָשִׁ֗ים וַתָּ֙שָׁב֙ אֶל־אָבִ֔יהָ וַיַּ֣עַשׂ לָ֔הּ אֶת־נִדְר֖וֹ אֲשֶׁ֣ר נָדָ֑ר וְהִיא֙ לֹא־יָדְעָ֣ה אִ֔ישׁ וַתְּהִי־חֹ֖ק בְּיִשְׂרָאֵֽל׃
Po upływie wszakże dwóch miesięcy wróciła do ojca swego, i spełnił nad nią ślub swój, jaki był ślubował. Ona zaś nie poznała nigdy mężczyzny. I stało się to obyczajem w Izraelu:
מִיָּמִ֣ים ׀ יָמִ֗ימָה תֵּלַ֙כְנָה֙ בְּנ֣וֹת יִשְׂרָאֵ֔ל לְתַנּ֕וֹת לְבַת־יִפְתָּ֖ח הַגִּלְעָדִ֑י אַרְבַּ֥עַת יָמִ֖ים בַּשָּׁנָֽה׃ (ס)
Rok rocznie idą córki Izraela opiewać wtórem córkę Iftacha Gileadczyka, przez cztery dni każdego roku.