Hebrajska Biblia
Hebrajska Biblia

Sędziów 16

CommentaryAudioShareBookmark
1

וַיֵּ֥לֶךְ שִׁמְשׁ֖וֹן עַזָּ֑תָה וַיַּרְא־שָׁם֙ אִשָּׁ֣ה זוֹנָ֔ה וַיָּבֹ֖א אֵלֶֽיהָ׃

I udał się Szymszon do Gazy, a poznawszy tam kobietę nierządną, zaszedł do niej. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
2

לַֽעַזָּתִ֣ים ׀ לֵאמֹ֗ר בָּ֤א שִׁמְשׁוֹן֙ הֵ֔נָּה וַיָּסֹ֛בּוּ וַיֶּאֶרְבוּ־ל֥וֹ כָל־הַלַּ֖יְלָה בְּשַׁ֣עַר הָעִ֑יר וַיִּתְחָרְשׁ֤וּ כָל־הַלַּ֙יְלָה֙ לֵאמֹ֔ר עַד־א֥וֹר הַבֹּ֖קֶר וַהֲרְגְנֻֽהוּ׃

I doniesiono Gazejczykom: przybył tu Szymszon. Osaczyli go tedy i czyhali nań przez całą noc w bramie miejskiej. Zachowywali się jednak cicho przez całą noc, myśleli bowiem: Gdy dzień zaświeci zabijemy go. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
3

וַיִּשְׁכַּ֣ב שִׁמְשׁוֹן֮ עַד־חֲצִ֣י הַלַּיְלָה֒ וַיָּ֣קָם ׀ בַּחֲצִ֣י הַלַּ֗יְלָה וַיֶּאֱחֹ֞ז בְּדַלְת֤וֹת שַֽׁעַר־הָעִיר֙ וּבִשְׁתֵּ֣י הַמְּזוּז֔וֹת וַיִּסָּעֵם֙ עִֽם־הַבְּרִ֔יחַ וַיָּ֖שֶׂם עַל־כְּתֵפָ֑יו וַֽיַּעֲלֵם֙ אֶל־רֹ֣אשׁ הָהָ֔ר אֲשֶׁ֖ר עַל־פְּנֵ֥י חֶבְרֽוֹן׃ (פ)

Szymszon zaś spał do północy. O północy jednak wstał, ujął obie wrotnice bramy miejskiej wraz z obydwoma drzwiami, i wyważył je razem z zaworą. Poczem włożył je na ramiona swoje i uniósł je na wierzchołek góry, położonej naprzeciw Hebronu. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
4

וַֽיְהִי֙ אַחֲרֵי־כֵ֔ן וַיֶּאֱהַ֥ב אִשָּׁ֖ה בְּנַ֣חַל שֹׂרֵ֑ק וּשְׁמָ֖הּ דְּלִילָֽה׃

I stało się następnie, że pokochał kobietę w dolinie Szorek, imieniem Delila. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
5

וַיַּעֲל֨וּ אֵלֶ֜יהָ סַרְנֵ֣י פְלִשְׁתִּ֗ים וַיֹּ֨אמְרוּ לָ֜הּ פַּתִּ֣י אוֹת֗וֹ וּרְאִי֙ בַּמֶּה֙ כֹּח֣וֹ גָד֔וֹל וּבַמֶּה֙ נ֣וּכַל ל֔וֹ וַאֲסַרְנֻ֖הוּ לְעַנֹּת֑וֹ וַאֲנַ֙חְנוּ֙ נִתַּן־לָ֔ךְ אִ֕ישׁ אֶ֥לֶף וּמֵאָ֖ה כָּֽסֶף׃

Zaszli tedy do niej książęta filistyńscy, i rzekli do niej: Przymawiaj mu się, abyś się wywiedziała, na czem polega siła jego wielka i czem go zmódz możemy, abyśmy go uwięzili i poskromili, a wtedy damy ci każdy po tysiąc i sto srebrników! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
6

וַתֹּ֤אמֶר דְּלִילָה֙ אֶל־שִׁמְשׁ֔וֹן הַגִּֽידָה־נָּ֣א לִ֔י בַּמֶּ֖ה כֹּחֲךָ֣ גָד֑וֹל וּבַמֶּ֥ה תֵאָסֵ֖ר לְעַנּוֹתֶֽךָ׃

I namawiała Delila Szymszona: Objawże mi na czem polega siła twoja tak wielka i czem by cię można uwięzić, aby cię można poskromić! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
7

וַיֹּ֤אמֶר אֵלֶ֙יהָ֙ שִׁמְשׁ֔וֹן אִם־יַאַסְרֻ֗נִי בְּשִׁבְעָ֛ה יְתָרִ֥ים לַחִ֖ים אֲשֶׁ֣ר לֹא־חֹרָ֑בוּ וְחָלִ֥יתִי וְהָיִ֖יתִי כְּאַחַ֥ד הָאָדָֽם׃

I odpowiedział jej Szymszon: Gdyby związano mnie siedmią wici świeżych, które jeszcze nie wyschły, wtedy stałbym się bezsilnym, a był jak każdy inny człowiek. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
8

וַיַּעֲלוּ־לָ֞הּ סַרְנֵ֣י פְלִשְׁתִּ֗ים שִׁבְעָ֛ה יְתָרִ֥ים לַחִ֖ים אֲשֶׁ֣ר לֹא־חֹרָ֑בוּ וַתַּאַסְרֵ֖הוּ בָּהֶֽם׃

Przynieśli jej tedy książęta filistyńscy siedm wici świeżych, które nie były jeszcze wyschły i związała go niemi. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
9

וְהָאֹרֵ֗ב יֹשֵׁ֥ב לָהּ֙ בַּחֶ֔דֶר וַתֹּ֣אמֶר אֵלָ֔יו פְּלִשְׁתִּ֥ים עָלֶ֖יךָ שִׁמְשׁ֑וֹן וַיְנַתֵּק֙ אֶת־הַיְתָרִ֔ים כַּאֲשֶׁ֨ר יִנָּתֵ֤ק פְּתִֽיל־הַנְּעֹ֙רֶת֙ בַּהֲרִיח֣וֹ אֵ֔שׁ וְלֹ֥א נוֹדַ֖ע כֹּחֽוֹ׃

Czata zaś znajdowała się z jej polecenia w komnacie zewnętrznej. Gdy tedy zawołała do niego: Filistyni nad tobą Szymszonie! rozerwał wici jak się rozrywa nić zgrzebna gdy uczuwa ogień - ale tajemnica jego siły nie została poznana. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
10

וַתֹּ֤אמֶר דְּלִילָה֙ אֶל־שִׁמְשׁ֔וֹן הִנֵּה֙ הֵתַ֣לְתָּ בִּ֔י וַתְּדַבֵּ֥ר אֵלַ֖י כְּזָבִ֑ים עַתָּה֙ הַגִּֽידָה־נָּ֣א לִ֔י בַּמֶּ֖ה תֵּאָסֵֽר׃

I rzekła Delila: Tak tedy naigrawałeś się ze mnie i naprawiłeś mi kłamstw! Objawże mi teraz czem związać cię można! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
11

וַיֹּ֣אמֶר אֵלֶ֔יהָ אִם־אָס֤וֹר יַאַסְר֙וּנִי֙ בַּעֲבֹתִ֣ים חֲדָשִׁ֔ים אֲשֶׁ֛ר לֹֽא־נַעֲשָׂ֥ה בָהֶ֖ם מְלָאכָ֑ה וְחָלִ֥יתִי וְהָיִ֖יתִי כְּאַחַ֥ד הָאָדָֽם׃

I odpowiedział jej: Gdyby związano mnie postronkami nowymi, których do żadnej roboty jeszcze nie użyto, wtedy stałbym się bezsilnym, a był jak każdy inny człowiek. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
12

וַתִּקַּ֣ח דְּלִילָה֩ עֲבֹתִ֨ים חֲדָשִׁ֜ים וַתַּאַסְרֵ֣הוּ בָהֶ֗ם וַתֹּ֤אמֶר אֵלָיו֙ פְּלִשְׁתִּ֤ים עָלֶ֙יךָ֙ שִׁמְשׁ֔וֹן וְהָאֹרֵ֖ב יֹשֵׁ֣ב בֶּחָ֑דֶר וַֽיְנַתְּקֵ֛ם מֵעַ֥ל זְרֹעֹתָ֖יו כַּחֽוּט׃

Wzięła tedy Delila postronki nowe i związała go nimi; poczem zawołała do niego: Filistyni nad tobą, Szymszonie! podczas gdy czata w komnacie wewnętrznej przebywała. On wszakże zerwał je jako nitkę z ramion swoich. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
13

וַתֹּ֨אמֶר דְּלִילָ֜ה אֶל־שִׁמְשׁ֗וֹן עַד־הֵ֜נָּה הֵתַ֤לְתָּ בִּי֙ וַתְּדַבֵּ֤ר אֵלַי֙ כְּזָבִ֔ים הַגִּ֣ידָה לִּ֔י בַּמֶּ֖ה תֵּאָסֵ֑ר וַיֹּ֣אמֶר אֵלֶ֔יהָ אִם־תַּאַרְגִ֗י אֶת־שֶׁ֛בַע מַחְלְפ֥וֹת רֹאשִׁ֖י עִם־הַמַּסָּֽכֶת׃

I rzekła doń Delila: Tak tedy naigrawałeś się zemnie dotąd, i naprawiłeś mi kłamstw. Objaw mi czem związać cię można! I odpowiedział jej: Gdybyś uprzędła siedm kos na głowie mojej w osnowę przędzy, 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
14

וַתִּתְקַע֙ בַּיָּתֵ֔ד וַתֹּ֣אמֶר אֵלָ֔יו פְּלִשְׁתִּ֥ים עָלֶ֖יךָ שִׁמְשׁ֑וֹן וַיִּיקַץ֙ מִשְּׁנָת֔וֹ וַיִּסַּ֛ע אֶת־הַיְתַ֥ד הָאֶ֖רֶג וְאֶת־הַמַּסָּֽכֶת׃

A przymocowała je wałkiem tkackim. I zawołała do niego: Filistyni nad tobą, Szymszonie! Obudziwszy się jednak ze snu swojego, wyrwał wałek tkacki wraz z osnową przędzy. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
15

וַתֹּ֣אמֶר אֵלָ֗יו אֵ֚יךְ תֹּאמַ֣ר אֲהַבְתִּ֔יךְ וְלִבְּךָ֖ אֵ֣ין אִתִּ֑י זֶ֣ה שָׁלֹ֤שׁ פְּעָמִים֙ הֵתַ֣לְתָּ בִּ֔י וְלֹא־הִגַּ֣דְתָּ לִּ֔י בַּמֶּ֖ה כֹּחֲךָ֥ גָדֽוֹל׃

I rzekła doń znowu Delila: Jakże powiedzieć możesz: Kocham cię! gdy nie jest serce twoje przy mnie. Już trzykrotnie naigrawałeś się ze mnie, a nie wyjawiłeś mi, na czem polega siła twoja tak wielka. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
16

וַ֠יְהִי כִּֽי־הֵצִ֨יקָה לּ֧וֹ בִדְבָרֶ֛יהָ כָּל־הַיָּמִ֖ים וַתְּאַֽלֲצֵ֑הוּ וַתִּקְצַ֥ר נַפְשׁ֖וֹ לָמֽוּת׃

Ale gdy mu się uprzykrzała słowy swemi ustawicznie, a trapiła go tak, że wyczerpała się cierpliwość jego, gnębiąc śmiertelnie, 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
17

וַיַּגֶּד־לָ֣הּ אֶת־כָּל־לִבּ֗וֹ וַיֹּ֤אמֶר לָהּ֙ מוֹרָה֙ לֹֽא־עָלָ֣ה עַל־רֹאשִׁ֔י כִּֽי־נְזִ֧יר אֱלֹהִ֛ים אֲנִ֖י מִבֶּ֣טֶן אִמִּ֑י אִם־גֻּלַּ֙חְתִּי֙ וְסָ֣ר מִמֶּ֣נִּי כֹחִ֔י וְחָלִ֥יתִי וְהָיִ֖יתִי כְּכָל־הָאָדָֽם׃

Otworzył jej całe serce swoje, i rzekł do niej: Głowy mojej nie tknęła się jeszcze brzytwa, albowiem poświęconym Bogu jestem od żywota matki - gdyby mnie postrzyżono, odstąpiłaby mnie moc moja a stałbym się bezsilnym, a był jak każdy inny człowiek. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
18

וַתֵּ֣רֶא דְלִילָ֗ה כִּֽי־הִגִּ֣יד לָהּ֮ אֶת־כָּל־לִבּוֹ֒ וַתִּשְׁלַ֡ח וַתִּקְרָא֩ לְסַרְנֵ֨י פְלִשְׁתִּ֤ים לֵאמֹר֙ עֲל֣וּ הַפַּ֔עַם כִּֽי־הִגִּ֥יד לה [לִ֖י] אֶת־כָּל־לִבּ֑וֹ וְעָל֤וּ אֵלֶ֙יהָ֙ סַרְנֵ֣י פְלִשְׁתִּ֔ים וַיַּעֲל֥וּ הַכֶּ֖סֶף בְּיָדָֽם׃

Widząc tedy Delila, że otworzył jej całe serce swoje, posłała i wezwała książąt filistyńskich, donosząc im: Tym razem musicie przybyć, albowiem otworzył mi całe serce swoje! Przybyli tedy do niej książęta filistyńscy i przynieśli przyrzeczone pieniądze ze sobą. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
19

וַתְּיַשְּׁנֵ֙הוּ֙ עַל־בִּרְכֶּ֔יהָ וַתִּקְרָ֣א לָאִ֔ישׁ וַתְּגַלַּ֕ח אֶת־שֶׁ֖בַע מַחְלְפ֣וֹת רֹאשׁ֑וֹ וַתָּ֙חֶל֙ לְעַנּוֹת֔וֹ וַיָּ֥סַר כֹּח֖וֹ מֵעָלָֽיו׃

Ona zaś uśpiła go na kolanach swoich, poczem wezwała człowieka i kazała ostrzydz siedm kos na jego głowie, poczem poczęła go drażnić, gdy opuściła go siła jego. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
20

וַתֹּ֕אמֶר פְּלִשְׁתִּ֥ים עָלֶ֖יךָ שִׁמְשׁ֑וֹן וַיִּקַ֣ץ מִשְּׁנָת֗וֹ וַיֹּ֙אמֶר֙ אֵצֵ֞א כְּפַ֤עַם בְּפַ֙עַם֙ וְאִנָּעֵ֔ר וְהוּא֙ לֹ֣א יָדַ֔ע כִּ֥י יְהוָ֖ה סָ֥ר מֵעָלָֽיו׃

Gdy tedy zawołała: Filistyni nad tobą, Szymszonie! a ocucił się ze snu swojego, pomyślał sobie: Ujdę jak za każdym razem i otrząsnę się! - nie wiedział bowiem, że Wiekuisty go odstąpił. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
21

וַיֹּאחֲז֣וּהוּ פְלִשְׁתִּ֔ים וַֽיְנַקְּר֖וּ אֶת־עֵינָ֑יו וַיּוֹרִ֨ידוּ אוֹת֜וֹ עַזָּ֗תָה וַיַּאַסְר֙וּהוּ֙ בַּֽנְחֻשְׁתַּ֔יִם וַיְהִ֥י טוֹחֵ֖ן בְּבֵ֥ית האסירים [הָאֲסוּרִֽים׃]

I ujęli go Filistyni i wyłupili mu oczy. Poczem sprowadzili go do Gazy i spętali go miedzianemi okowy, i musiał w więzieniu żarna obracać. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
22

וַיָּ֧חֶל שְׂעַר־רֹאשׁ֛וֹ לְצַמֵּ֖חַ כַּאֲשֶׁ֥ר גֻּלָּֽח׃ (פ)

Ale włosy głowy jego poczęły na nowo odrastać po owem ostrzyżeniu jego. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
23

וְסַרְנֵ֣י פְלִשְׁתִּ֗ים נֶֽאֱסְפוּ֙ לִזְבֹּ֧חַ זֶֽבַח־גָּד֛וֹל לְדָג֥וֹן אֱלֹהֵיהֶ֖ם וּלְשִׂמְחָ֑ה וַיֹּ֣אמְר֔וּ נָתַ֤ן אֱלֹהֵ֙ינוּ֙ בְּיָדֵ֔נוּ אֵ֖ת שִׁמְשׁ֥וֹן אוֹיְבֵֽינוּ׃

A książęta filistyńscy zebrali się raz, aby wyprawić wielką ucztę ofiarną na cześć Dagona, bożka swojego, i by się weselić - mówili bowiem: Podał nam Bóg nasz w ręce wroga naszego, Szymszona! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
24

וַיִּרְא֤וּ אֹתוֹ֙ הָעָ֔ם וַֽיְהַלְל֖וּ אֶת־אֱלֹהֵיהֶ֑ם כִּ֣י אָמְר֗וּ נָתַ֨ן אֱלֹהֵ֤ינוּ בְיָדֵ֙נוּ֙ אֶת־א֣וֹיְבֵ֔נוּ וְאֵת֙ מַחֲרִ֣יב אַרְצֵ֔נוּ וַאֲשֶׁ֥ר הִרְבָּ֖ה אֶת־חֲלָלֵֽינוּ׃

Lud też, ujrzawszy go, wysławiał bożka swojego, mówiąc: Podał nam Bóg nasz w ręce wroga naszego i pustoszyciela ziemi naszej, tego, który tak wielu z naszych pozabijał. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
25

וַֽיְהִי֙ כי טוב [כְּט֣וֹב] לִבָּ֔ם וַיֹּ֣אמְר֔וּ קִרְא֥וּ לְשִׁמְשׁ֖וֹן וִישַֽׂחֶק־לָ֑נוּ וַיִּקְרְא֨וּ לְשִׁמְשׁ֜וֹן מִבֵּ֣ית האסירים [הָאֲסוּרִ֗ים] וַיְצַחֵק֙ לִפְנֵיהֶ֔ם וַיַּעֲמִ֥ידוּ אוֹת֖וֹ בֵּ֥ין הָעַמּוּדִֽים׃

I stało się gdy byli dobrej myśli, że rzekli: Sprowadźcie Szymszona, aby poigrał przed nami. I tak sprowadzono Szymszona z więzienia i musiał on igrać przed nimi; postawiono go zaś między kolumnami. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
26

וַיֹּ֨אמֶר שִׁמְשׁ֜וֹן אֶל־הַנַּ֨עַר הַמַּחֲזִ֣יק בְּיָדוֹ֮ הַנִּ֣יחָה אוֹתִי֒ והימשני [וַהֲמִשֵׁ֙נִי֙] אֶת־הָֽעַמֻּדִ֔ים אֲשֶׁ֥ר הַבַּ֖יִת נָכ֣וֹן עֲלֵיהֶ֑ם וְאֶשָּׁעֵ֖ן עֲלֵיהֶֽם׃

Poprosił tedy Szymszon chłopca, który go prowadził za rękę: Puść mnie, abym mógł pomacać kolumn, na których dom spoczywa, i abym się podparł na nich. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
27

וְהַבַּ֗יִת מָלֵ֤א הָֽאֲנָשִׁים֙ וְהַנָּשִׁ֔ים וְשָׁ֕מָּה כֹּ֖ל סַרְנֵ֣י פְלִשְׁתִּ֑ים וְעַל־הַגָּ֗ג כִּשְׁלֹ֤שֶׁת אֲלָפִים֙ אִ֣ישׁ וְאִשָּׁ֔ה הָרֹאִ֖ים בִּשְׂח֥וֹק שִׁמְשֽׁוֹן׃

Dom zaś pełen był mężczyzn i kobiet; obecni też byli wszyscy książęta filistyńscy, a na dachu około trzech tysięcy mężczyzn i kobiet, przypatrujących się igrzyskom Szymszona. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
28

וַיִּקְרָ֥א שִׁמְשׁ֛וֹן אֶל־יְהוָ֖ה וַיֹּאמַ֑ר אֲדֹנָ֣י יֱהֹוִ֡ה זָכְרֵ֣נִי נָא֩ וְחַזְּקֵ֨נִי נָ֜א אַ֣ךְ הַפַּ֤עַם הַזֶּה֙ הָאֱלֹהִ֔ים וְאִנָּקְמָ֧ה נְקַם־אַחַ֛ת מִשְּׁתֵ֥י עֵינַ֖י מִפְּלִשְׁתִּֽים׃

Zawołał tedy Szymszon do Wiekuistego i rzekł: Panie, Wiekuisty! wspomnijże na mnie, a chciej mnie ten raz jeden jeszcze pokrzepić, o Boże, abym się za jednym zamachem mógł pomścić obu oczu moich nad Filistynami! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
29

וַיִּלְפֹּ֨ת שִׁמְשׁ֜וֹן אֶת־שְׁנֵ֣י ׀ עַמּוּדֵ֣י הַתָּ֗וֶךְ אֲשֶׁ֤ר הַבַּ֙יִת֙ נָכ֣וֹן עֲלֵיהֶ֔ם וַיִּסָּמֵ֖ךְ עֲלֵיהֶ֑ם אֶחָ֥ד בִּימִינ֖וֹ וְאֶחָ֥ד בִּשְׂמֹאלֽוֹ׃

Poczem objął Szymszon obie kolumny środkowe, na których dom spoczywał, i wsparł się mocno o nie, o jedną prawą, a o drugą lewą swoją ręką. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
30

וַיֹּ֣אמֶר שִׁמְשׁ֗וֹן תָּמ֣וֹת נַפְשִׁי֮ עִם־פְּלִשְׁתִּים֒ וַיֵּ֣ט בְּכֹ֔חַ וַיִּפֹּ֤ל הַבַּ֙יִת֙ עַל־הַסְּרָנִ֔ים וְעַל־כָּל־הָעָ֖ם אֲשֶׁר־בּ֑וֹ וַיִּהְי֤וּ הַמֵּתִים֙ אֲשֶׁ֣ר הֵמִ֣ית בְּמוֹת֔וֹ רַבִּ֕ים מֵאֲשֶׁ֥ר הֵמִ֖ית בְּחַיָּֽיו׃

Poczem zawołał Szymszon: Niechaj zginę wraz z Filistynami! i naparł silnie, tak że zwalił się dom na książęta i na wszystek lud, który się w nim znajdował; a było zabitych, których zabił przy śmierci, więcej niż tych, których zabił za życia. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
31

וַיֵּרְד֨וּ אֶחָ֜יו וְכָל־בֵּ֣ית אָבִיהוּ֮ וַיִּשְׂא֣וּ אֹתוֹ֒ וַֽיַּעֲל֣וּ ׀ וַיִּקְבְּר֣וּ אוֹת֗וֹ בֵּ֤ין צָרְעָה֙ וּבֵ֣ין אֶשְׁתָּאֹ֔ל בְּקֶ֖בֶר מָנ֣וֹחַ אָבִ֑יו וְה֛וּא שָׁפַ֥ט אֶת־יִשְׂרָאֵ֖ל עֶשְׂרִ֥ים שָׁנָֽה׃ (פ)

I przybyli bracia jego i wszystek dom ojca jego i zabrali go i unieśli go i pochowali go między Corea i Esztaol, w grobie Manoacha, ojca jego. A sądził on Izraelitów przez dwadzieścia lat. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
Poprzedni rozdziałNastępny rozdział