Sędziów 20
וַיֵּצְאוּ֮ כָּל־בְּנֵ֣י יִשְׂרָאֵל֒ וַתִּקָּהֵ֨ל הָעֵדָ֜ה כְּאִ֣ישׁ אֶחָ֗ד לְמִדָּן֙ וְעַד־בְּאֵ֣ר שֶׁ֔בַע וְאֶ֖רֶץ הַגִּלְעָ֑ד אֶל־יְהוָ֖ה הַמִּצְפָּֽה׃
Wyruszyli tedy wszyscy synowie Izraela, i zgromadził się cały zbór niby jeden mąż od Dan do Beerszeby i aż do ziemi Gilead do Wiekuistego w Micpa.
וַיִּֽתְיַצְּב֞וּ פִּנּ֣וֹת כָּל־הָעָ֗ם כֹּ֚ל שִׁבְטֵ֣י יִשְׂרָאֵ֔ל בִּקְהַ֖ל עַ֣ם הָאֱלֹהִ֑ים אַרְבַּ֨ע מֵא֥וֹת אֶ֛לֶף אִ֥ישׁ רַגְלִ֖י שֹׁ֥לֵֽף חָֽרֶב׃ (פ)
I stawili się naczelnicy całego ludu, wszystkie pokolenia Izraela, w zgromadzeniu ludu Bożego - czterykroć sto tysięcy pieszych, dobywających miecza.
וַֽיִּשְׁמְעוּ֙ בְּנֵ֣י בִנְיָמִ֔ן כִּֽי־עָל֥וּ בְנֵֽי־יִשְׂרָאֵ֖ל הַמִּצְפָּ֑ה וַיֹּֽאמְרוּ֙ בְּנֵ֣י יִשְׂרָאֵ֔ל דַּבְּר֕וּ אֵיכָ֥ה נִהְיְתָ֖ה הָרָעָ֥ה הַזֹּֽאת׃
I usłyszeli Binjaminici, że wyciągnęli synowie Izraela do Micpy. Synowie Izraela zaś rzekli: Opowiedzcie, jakże spełniła się ta niecność?
וַיַּ֜עַן הָאִ֣ישׁ הַלֵּוִ֗י אִ֛ישׁ הָאִשָּׁ֥ה הַנִּרְצָחָ֖ה וַיֹּאמַ֑ר הַגִּבְעָ֙תָה֙ אֲשֶׁ֣ר לְבִנְיָמִ֔ן בָּ֛אתִי אֲנִ֥י וּפִֽילַגְשִׁ֖י לָלֽוּן׃
I odezwał się mąż ów lewicki, mąż kobiety zamordowanej, i rzekł: Przybyłem ja wraz z nałożnicą moją do Gibei, co w Binjaminie, abym tam przenocował.
וַיָּקֻ֤מוּ עָלַי֙ בַּעֲלֵ֣י הַגִּבְעָ֔ה וַיָּסֹ֧בּוּ עָלַ֛י אֶת־הַבַּ֖יִת לָ֑יְלָה אוֹתִי֙ דִּמּ֣וּ לַהֲרֹ֔ג וְאֶת־פִּילַגְשִׁ֥י עִנּ֖וּ וַתָּמֹֽת׃
Ale powstali przeciw mnie mieszkańcy Gibei, i otoczyli dom, w którym przenocowałem w nocy; mnie samego chcieli zabić, nałożnicę zaś moją shańbili, tak że zmarła.
וָֽאֹחֵ֤ז בְּפִֽילַגְשִׁי֙ וָֽאֲנַתְּחֶ֔הָ וָֽאֲשַׁלְּחֶ֔הָ בְּכָל־שְׂדֵ֖ה נַחֲלַ֣ת יִשְׂרָאֵ֑ל כִּ֥י עָשׂ֛וּ זִמָּ֥ה וּנְבָלָ֖ה בְּיִשְׂרָאֵֽל׃
Wziąłem tedy nałożnicę moją, porąbałem ją, i rozesłałem po wszystkich dzielnicach dziedziny izraelskiej; dopuścili się bowiem sprośnego i haniebnego czynu w Izraelu.
הִנֵּ֥ה כֻלְּכֶ֖ם בְּנֵ֣י יִשְׂרָאֵ֑ל הָב֥וּ לָכֶ֛ם דָּבָ֥ר וְעֵצָ֖ה הֲלֹֽם׃
Oto jesteście tu wszyscy, synowie Izraela; rozważcie tu między sobą tę sprawę, a poradźcie.
וַיָּ֙קָם֙ כָּל־הָעָ֔ם כְּאִ֥ישׁ אֶחָ֖ד לֵאמֹ֑ר לֹ֤א נֵלֵךְ֙ אִ֣ישׁ לְאָהֳל֔וֹ וְלֹ֥א נָס֖וּר אִ֥ישׁ לְבֵיתֽוֹ׃
Powstał tedy wszystek lud jako jeden mąż, i rzekł: Nie odejdzie nikt do namiotu swego, ani wróci kto do domu swego.
וְעַתָּ֕ה זֶ֣ה הַדָּבָ֔ר אֲשֶׁ֥ר נַעֲשֶׂ֖ה לַגִּבְעָ֑ה עָלֶ֖יהָ בְּגוֹרָֽל׃
Ale oto co uczynim Gibei: Rzucim los przeciw niej.
וְלָקַ֣חְנוּ עֲשָׂרָה֩ אֲנָשִׁ֨ים לַמֵּאָ֜ה לְכֹ֣ל ׀ שִׁבְטֵ֣י יִשְׂרָאֵ֗ל וּמֵאָ֤ה לָאֶ֙לֶף֙ וְאֶ֣לֶף לָרְבָבָ֔ה לָקַ֥חַת צֵדָ֖ה לָעָ֑ם לַעֲשׂ֗וֹת לְבוֹאָם֙ לְגֶ֣בַע בִּנְיָמִ֔ן כְּכָל־הַ֨נְּבָלָ֔ה אֲשֶׁ֥ר עָשָׂ֖ה בְּיִשְׂרָאֵֽל׃
Weźmiemy dziesięciu ludzi ze sta z wszystkich pokoleń izraelskich, a sto z tysiąca, a tysiąc z dziesięciu tysięcy, aby nabrali zapasów dla ludu, aby przybywszy do Gibei w Binjaminie postąpili z nią wedle haniebnego czynu, jaki spełniła w Izraelu.
וַיֵּֽאָסֵ֞ף כָּל־אִ֤ישׁ יִשְׂרָאֵל֙ אֶל־הָעִ֔יר כְּאִ֥ישׁ אֶחָ֖ד חֲבֵרִֽים׃ (פ)
I tak zgromadzili się wszyscy mężowie Izraela przeciw miastu temu, jakoby jeden mąż sprzymierzeni.
וַֽיִּשְׁלְח֞וּ שִׁבְטֵ֤י יִשְׂרָאֵל֙ אֲנָשִׁ֔ים בְּכָל־שִׁבְטֵ֥י בִנְיָמִ֖ן לֵאמֹ֑ר מָ֚ה הָרָעָ֣ה הַזֹּ֔את אֲשֶׁ֥ר נִהְיְתָ֖ה בָּכֶֽם׃
Poczem rozesłały pokolenia izraelskie ludzi do wszystkich oddziałów Binjamina i kazali powiedzieć: Co to za niegodziwość, która się spełniła wpośród was?
וְעַתָּ֡ה תְּנוּ֩ אֶת־הָאֲנָשִׁ֨ים בְּנֵֽי־בְלִיַּ֜עַל אֲשֶׁ֤ר בַּגִּבְעָה֙ וּנְמִיתֵ֔ם וּנְבַעֲרָ֥ה רָעָ֖ה מִיִּשְׂרָאֵ֑ל וְלֹ֤א אָבוּ֙ [בְּנֵ֣י] בִּנְיָמִ֔ן לִשְׁמֹ֕עַ בְּק֖וֹל אֲחֵיהֶ֥ם בְּנֵֽי־יִשְׂרָאֵֽל׃
Przeto teraz wydajcie tych ludzi nikczemnych, co w Gibei, abyśmy ich zgładzili, a wytępili zło z pośród Izraela. Ale wzbraniali się Binjaminici usłuchać głosu braci swoich, synów Izraela.
וַיֵּאָסְפ֧וּ בְנֵֽי־בִנְיָמִ֛ן מִן־הֶעָרִ֖ים הַגִּבְעָ֑תָה לָצֵ֥את לַמִּלְחָמָ֖ה עִם־בְּנֵ֥י יִשְׂרָאֵֽל׃
I zgromadzili się Binjaminici z miast swoich do Gibei, aby wystąpić do walki z synami Izraela.
וַיִּתְפָּֽקְדוּ֩ בְנֵ֨י בִנְיָמִ֜ן בַּיּ֤וֹם הַהוּא֙ מֵהֶ֣עָרִ֔ים עֶשְׂרִ֨ים וְשִׁשָּׁ֥ה אֶ֛לֶף אִ֖ישׁ שֹׁ֣לֵֽף חָ֑רֶב לְ֠בַד מִיֹּשְׁבֵ֤י הַגִּבְעָה֙ הִתְפָּ֣קְד֔וּ שְׁבַ֥ע מֵא֖וֹת אִ֥ישׁ בָּחֽוּר׃
Tegoż dnia stawili się synowie Binjamina do przeglądu z miast swoich: Dwadzieścia sześć tysięcy mężów dobywających miecza, prócz mieszkańców Gibei, którzy się również stawili - siedmset mężów doborowych.
מִכֹּ֣ל ׀ הָעָ֣ם הַזֶּ֗ה שְׁבַ֤ע מֵאוֹת֙ אִ֣ישׁ בָּח֔וּר אִטֵּ֖ר יַד־יְמִינ֑וֹ כָּל־זֶ֗ה קֹלֵ֧עַ בָּאֶ֛בֶן אֶל־הַֽשַּׂעֲרָ֖ה וְלֹ֥א יַחֲטִֽא׃ (פ)
Między całym tym ludem znajdowało się siedmset mężów doborowych, pozbawionych władzy w ręce prawej. Każdy z tych miotał procą na włos, a nie chybiał.
וְאִ֨ישׁ יִשְׂרָאֵ֜ל הִתְפָּֽקְד֗וּ לְבַד֙ מִבִּנְיָמִ֔ן אַרְבַּ֨ע מֵא֥וֹת אֶ֛לֶף אִ֖ישׁ שֹׁ֣לֵֽף חָ֑רֶב כָּל־זֶ֖ה אִ֥ישׁ מִלְחָמָֽה׃
Stawili się również do przeglądu synowie Izraela oprócz Binjamina: Czterykroć sto tysięcy dobywających miecza, każdy z tych mąż waleczny.
וַיָּקֻ֜מוּ וַיַּעֲל֣וּ בֵֽית־אֵל֮ וַיִּשְׁאֲל֣וּ בֵאלֹהִים֒ וַיֹּֽאמְרוּ֙ בְּנֵ֣י יִשְׂרָאֵ֔ל מִ֚י יַעֲלֶה־לָּ֣נוּ בַתְּחִלָּ֔ה לַמִּלְחָמָ֖ה עִם־בְּנֵ֣י בִנְיָמִ֑ן וַיֹּ֥אמֶר יְהוָ֖ה יְהוּדָ֥ה בַתְּחִלָּֽה׃
Wyruszyli tedy, a wstąpiwszy do Bethel radzili się Boga; pytali się mianowicie synowie Izraela: Któryż z was ma wyruszyć najprzód do walki z Binjaminitami? I odpowiedział Wiekuisty: Najprzód Juda.
וַיָּק֥וּמוּ בְנֵֽי־יִשְׂרָאֵ֖ל בַּבֹּ֑קֶר וַיַּֽחֲנ֖וּ עַל־הַגִּבְעָֽה׃ (פ)
I tak wstali synowie Izraela wczesnym rankiem i rozłożyli się obozem przeciw Gibei.
וַיֵּצֵא֙ אִ֣ישׁ יִשְׂרָאֵ֔ל לַמִּלְחָמָ֖ה עִם־בִּנְיָמִ֑ן וַיַּעַרְכ֨וּ אִתָּ֧ם אִֽישׁ־יִשְׂרָאֵ֛ל מִלְחָמָ֖ה אֶל־הַגִּבְעָֽה׃
A wyciągnąwszy synowie Izraela do walki z Binjaminem, ustawili się w szyku bojowym przeciw nim mężowie Izraela, w kierunku do Gibei.
וַיֵּצְא֥וּ בְנֵֽי־בִנְיָמִ֖ן מִן־הַגִּבְעָ֑ה וַיַּשְׁחִ֨יתוּ בְיִשְׂרָאֵ֜ל בַּיּ֣וֹם הַה֗וּא שְׁנַ֨יִם וְעֶשְׂרִ֥ים אֶ֛לֶף אִ֖ישׁ אָֽרְצָה׃
Binjaminici zaś wyciągnęli z Gibei, i położyli dnia tego dwadzieścia dwa tysiące ludzi z Izraela trupem na ziemię.
וַיִּתְחַזֵּ֥ק הָעָ֖ם אִ֣ישׁ יִשְׂרָאֵ֑ל וַיֹּסִ֙פוּ֙ לַעֲרֹ֣ךְ מִלְחָמָ֔ה בַּמָּק֕וֹם אֲשֶׁר־עָ֥רְכוּ שָׁ֖ם בַּיּ֥וֹם הָרִאשֽׁוֹן׃
Lud jednak, mianowicie mężowie izraelscy, zebrali się z siłami i ustawili się znowu w szyku bojowym na tem samem miejscu, gdzie się byli uszykowali dnia pierwszego.
וַיַּעֲל֣וּ בְנֵֽי־יִשְׂרָאֵ֗ל וַיִּבְכּ֣וּ לִפְנֵֽי־יְהוָה֮ עַד־הָעֶרֶב֒ וַיִּשְׁאֲל֤וּ בַֽיהוָה֙ לֵאמֹ֔ר הַאוֹסִ֗יף לָגֶ֙שֶׁת֙ לַמִּלְחָמָ֔ה עִם־בְּנֵ֥י בִנְיָמִ֖ן אָחִ֑י וַיֹּ֥אמֶר יְהוָ֖ה עֲל֥וּ אֵלָֽיו׃ (פ)
Ponieważ synowie Izraela wstąpili byli i płakali przed Wiekuistym do wieczora i dopytywali się u Wiekuistego, mówiąc: Czy wystąpić mi raz jeszcze do walki z pobratymcami moimi, Binjaminitami? I rzekł Wiekuisty: Wyciągnijcie przeciw nim!
וַיִּקְרְב֧וּ בְנֵֽי־יִשְׂרָאֵ֛ל אֶל־בְּנֵ֥י בִנְיָמִ֖ן בַּיּ֥וֹם הַשֵּׁנִֽי׃
Gdy tedy wyruszyli synowie Izraela dnia drugiego znowu przeciw Binjaminitom,
וַיֵּצֵא֩ בִנְיָמִ֨ן ׀ לִקְרָאתָ֥ם ׀ מִֽן־הַגִּבְעָה֮ בַּיּ֣וֹם הַשֵּׁנִי֒ וַיַּשְׁחִיתוּ֩ בִבְנֵ֨י יִשְׂרָאֵ֜ל ע֗וֹד שְׁמֹנַ֨ת עָשָׂ֥ר אֶ֛לֶף אִ֖ישׁ אָ֑רְצָה כָּל־אֵ֖לֶּה שֹׁ֥לְפֵי חָֽרֶב׃
Wypadli Binjaminici na nich dnia drugiego z Gibei i położyli znowu ośmnaście tysięcy z synów Izraela trupem na ziemię - wszystko dobywających miecza.
וַיַּעֲל֣וּ כָל־בְּנֵי֩ יִשְׂרָאֵ֨ל וְכָל־הָעָ֜ם וַיָּבֹ֣אוּ בֵֽית־אֵ֗ל וַיִּבְכּוּ֙ וַיֵּ֤שְׁבוּ שָׁם֙ לִפְנֵ֣י יְהוָ֔ה וַיָּצ֥וּמוּ בַיּוֹם־הַה֖וּא עַד־הָעָ֑רֶב וַֽיַּעֲל֛וּ עֹל֥וֹת וּשְׁלָמִ֖ים לִפְנֵ֥י יְהוָֽה׃
Wstąpili przeto wszyscy synowie Izraela i wszystek lud i przybyli do Bethel, i pozostali tam płacząc przed Wiekuistym, i pościli dnia tego aż do wieczora. Poczem złożyli ofiary całopalne i opłatne przed Wiekuistym.
וַיִּשְׁאֲל֥וּ בְנֵֽי־יִשְׂרָאֵ֖ל בַּֽיהוָ֑ה וְשָׁ֗ם אֲרוֹן֙ בְּרִ֣ית הָאֱלֹהִ֔ים בַּיָּמִ֖ים הָהֵֽם׃
I radzili się synowie Izraela Wiekuistego - znajdowała się tam bowiem wówczas arka przymierza Bożego.
וּ֠פִינְחָס בֶּן־אֶלְעָזָ֨ר בֶּֽן־אַהֲרֹ֜ן עֹמֵ֣ד ׀ לְפָנָ֗יו בַּיָּמִ֣ים הָהֵם֮ לֵאמֹר֒ הַאוֹסִ֨ף ע֜וֹד לָצֵ֧את לַמִּלְחָמָ֛ה עִם־בְּנֵֽי־בִנְיָמִ֥ן אָחִ֖י אִם־אֶחְדָּ֑ל וַיֹּ֤אמֶר יְהוָה֙ עֲל֔וּ כִּ֥י מָחָ֖ר אֶתְּנֶ֥נּוּ בְיָדֶֽךָ׃
A Pinhas, syn Elazara, syna Arona, pełnił służbę przed Nim na ów czas - i rzekli: Mamże jeszcze wystąpić do walki z pobratymcami moimi Binjaminitami, czy też zaniechać? I odpowiedział Wiekuisty: Wystąpcie, albowiem jutro podam ich w moc waszą.
וַיָּ֤שֶׂם יִשְׂרָאֵל֙ אֹֽרְבִ֔ים אֶל־הַגִּבְעָ֖ה סָבִֽיב׃ (פ)
Ustawił tedy Izrael zasadzkę przeciw Gibei dokoła.
וַיַּעֲל֧וּ בְנֵֽי־יִשְׂרָאֵ֛ל אֶל־בְּנֵ֥י בִנְיָמִ֖ן בַּיּ֣וֹם הַשְּׁלִישִׁ֑י וַיַּעַרְכ֥וּ אֶל־הַגִּבְעָ֖ה כְּפַ֥עַם בְּפָֽעַם׃
Poczem wyruszyli synowie Izraela przeciw Binjaminitom dnia trzeciego, i ustawili się w szyku bojowym przeciw Gibei, jako w razach poprzednich.
וַיֵּצְא֤וּ בְנֵֽי־בִנְיָמִן֙ לִקְרַ֣את הָעָ֔ם הָנְתְּק֖וּ מִן־הָעִ֑יר וַיָּחֵ֡לּוּ לְהַכּוֹת֩ מֵהָעָ֨ם חֲלָלִ֜ים כְּפַ֣עַם ׀ בְּפַ֗עַם בַּֽמְסִלּוֹת֙ אֲשֶׁ֨ר אַחַ֜ת עֹלָ֣ה בֵֽית־אֵ֗ל וְאַחַ֤ת גִּבְעָ֙תָה֙ בַּשָּׂדֶ֔ה כִּשְׁלֹשִׁ֥ים אִ֖ישׁ בְּיִשְׂרָאֵֽל׃
Binjaminici też wystąpili przeciw ludowi, zostali odsadzeni od miasta i poczęli jak w poprzednich razach kłaść trupem niektórych z ludu po gościńcach, z których jeden prowadził do Bethel a drugi przez pola do Gibei, zabiwszy około trzydziestu ludzi z Izraela.
וַיֹּֽאמְרוּ֙ בְּנֵ֣י בִנְיָמִ֔ן נִגָּפִ֥ים הֵ֛ם לְפָנֵ֖ינוּ כְּבָרִאשֹׁנָ֑ה וּבְנֵ֧י יִשְׂרָאֵ֣ל אָמְר֗וּ נָנ֙וּסָה֙ וּֽנְתַקְּנֻ֔הוּ מִן־הָעִ֖יר אֶל־הַֽמְסִלּֽוֹת׃
Pomyśleli tedy synowie Binjamina: Padają oni przed nami jak za poprzednim razem. Synowie zaś Izraela umówili się: Będziemy uciekali, abyśmy odsadzili ich od miasta ku gościńcom.
וְכֹ֣ל ׀ אִ֣ישׁ יִשְׂרָאֵ֗ל קָ֚מוּ מִמְּקוֹמ֔וֹ וַיַּעַרְכ֖וּ בְּבַ֣עַל תָּמָ֑ר וְאֹרֵ֧ב יִשְׂרָאֵ֛ל מֵגִ֥יחַ מִמְּקֹמ֖וֹ מִמַּֽעֲרֵה־גָֽבַע׃
Wszyscy mężowie zatem izraelscy, wyruszywszy z miejsca swojego, uszykowali się w Baal Tamar; zasadzka też izraelska wypadła również ze stanowiska swego, z polanki gibejskiej.
וַיָּבֹאוּ֩ מִנֶּ֨גֶד לַגִּבְעָ֜ה עֲשֶׂרֶת֩ אֲלָפִ֨ים אִ֤ישׁ בָּחוּר֙ מִכָּל־יִשְׂרָאֵ֔ל וְהַמִּלְחָמָ֖ה כָּבֵ֑דָה וְהֵם֙ לֹ֣א יָדְע֔וּ כִּֽי־נֹגַ֥עַת עֲלֵיהֶ֖ם הָרָעָֽה׃ (פ)
Dziesięć zaś tysięcy ludzi doborowych z wszystkiego Izraela nadciągnęło przeciw Gibei, i był bój ciężki, oni zaś nie zmiarkowali, że spotyka ich klęska.
וַיִּגֹּ֨ף יְהוָ֥ה ׀ אֶֽת־בִּנְיָמִן֮ לִפְנֵ֣י יִשְׂרָאֵל֒ וַיַּשְׁחִיתוּ֩ בְנֵ֨י יִשְׂרָאֵ֤ל בְּבִנְיָמִן֙ בַּיּ֣וֹם הַה֔וּא עֶשְׂרִ֨ים וַחֲמִשָּׁ֥ה אֶ֛לֶף וּמֵאָ֖ה אִ֑ישׁ כָּל־אֵ֖לֶּה שֹׁ֥לֵף חָֽרֶב׃
I tak poraził Wiekuisty Binjamina przed Izraelem, i położyli synowie Izraela dnia owego trupem dwadzieścia pięć tysięcy i sto ludzi z Binjamina, wszystkich dobywających miecza.
וַיִּרְא֥וּ בְנֵֽי־בִנְיָמִ֖ן כִּ֣י נִגָּ֑פוּ וַיִּתְּנ֨וּ אִֽישׁ־יִשְׂרָאֵ֤ל מָקוֹם֙ לְבִנְיָמִ֔ן כִּ֤י בָֽטְחוּ֙ אֶל־הָ֣אֹרֵ֔ב אֲשֶׁר שָׂ֖מוּ אֶל־הַגִּבְעָֽה׃
Widzieli tedy Binjaminici, że ponieśli klęskę. Bo cofnęli się byli synowie Izraela przed Binjaminem, ponieważ polegali na zasadzce, którą postawili pod Gibeą.
וְהָאֹרֵ֣ב הֵחִ֔ישׁוּ וַֽיִּפְשְׁט֖וּ אֶל־הַגִּבְעָ֑ה וַיִּמְשֹׁךְ֙ הָאֹרֵ֔ב וַיַּ֥ךְ אֶת־כָּל־הָעִ֖יר לְפִי־חָֽרֶב׃
Ci też z zasadzki rzucili się szybko na Gibeę, pociągnęła zasadzka i poraziła całe miasto ostrzem miecza.
וְהַמּוֹעֵ֗ד הָיָ֛ה לְאִ֥ישׁ יִשְׂרָאֵ֖ל עִם־הָאֹרֵ֑ב הֶ֕רֶב לְהַעֲלוֹתָ֛ם מַשְׂאַ֥ת הֶעָשָׁ֖ן מִן־הָעִֽיר׃
Umówiony zaś znak mieli mężowie Izraela z zasadzką, aby podnieśli wielki kłąb dymu z miasta.
וַיַּהֲפֹ֥ךְ אִֽישׁ־יִשְׂרָאֵ֖ל בַּמִּלְחָמָ֑ה וּבִנְיָמִ֡ן הֵחֵל֩ לְהַכּ֨וֹת חֲלָלִ֤ים בְּאִֽישׁ־יִשְׂרָאֵל֙ כִּשְׁלֹשִׁ֣ים אִ֔ישׁ כִּ֣י אָמְר֔וּ אַךְ֩ נִגּ֨וֹף נִגָּ֥ף הוּא֙ לְפָנֵ֔ינוּ כַּמִּלְחָמָ֖ה הָרִאשֹׁנָֽה׃
Gdy się tedy mężowie izraelscy cofnęli podczas walki, a Binjaminici poczęli kłaść trupem niektórych z mężów izraelskich - około trzydziestu ludzi - ponieważ sądzili: Padają oni przed nami jak w boju poprzednim!
וְהַמַּשְׂאֵ֗ת הֵחֵ֛לָּה לַעֲל֥וֹת מִן־הָעִ֖יר עַמּ֣וּד עָשָׁ֑ן וַיִּ֤פֶן בִּנְיָמִן֙ אַחֲרָ֔יו וְהִנֵּ֛ה עָלָ֥ה כְלִיל־הָעִ֖יר הַשָּׁמָֽיְמָה׃
Począł się kłąb podnosić z miasta w postaci słupa dymu, a gdy obejrzeli się Binjaminici stało już całe miasto w płomieniach, które aż ku niebu się wznosiły.
וְאִ֤ישׁ יִשְׂרָאֵל֙ הָפַ֔ךְ וַיִּבָּהֵ֖ל אִ֣ישׁ בִּנְיָמִ֑ן כִּ֣י רָאָ֔ה כִּֽי־נָגְעָ֥ה עָלָ֖יו הָרָעָֽה׃
Wtedy odwrócili się mężowie izraelscy, Binjaminici zaś strwożyli się, poznali bowiem, że spadła na nich klęska.
וַיִּפְנ֞וּ לִפְנֵ֨י אִ֤ישׁ יִשְׂרָאֵל֙ אֶל־דֶּ֣רֶךְ הַמִּדְבָּ֔ר וְהַמִּלְחָמָ֖ה הִדְבִּיקָ֑תְהוּ וַאֲשֶׁר֙ מֵהֶ֣עָרִ֔ים מַשְׁחִיתִ֥ים אוֹת֖וֹ בְּתוֹכֽוֹ׃
I tak cofnęli się przed mężami Izraela w kierunku ku stepowi, ale bojowe zastępy izraelskie nacierały na nich zbliska, a co się tyczy mieszczan, tych pozabijali w własnych ich siedzibach.
כִּתְּר֤וּ אֶת־בִּנְיָמִן֙ הִרְדִיפֻ֔הוּ מְנוּחָ֖ה הִדְרִיכֻ֑הוּ עַ֛ד נֹ֥כַח הַגִּבְעָ֖ה מִמִּזְרַח־שָֽׁמֶשׁ׃
Osaczyli Binjamina, ścigali go, tratowali go od Menuchy aż do przeciwległej strony Gibei, ku wschodowi słońca.
וַֽיִּפְּלוּ֙ מִבִּנְיָמִ֔ן שְׁמֹנָֽה־עָשָׂ֥ר אֶ֖לֶף אִ֑ישׁ אֶת־כָּל־אֵ֖לֶּה אַנְשֵׁי־חָֽיִל׃
Przyczem padło z Binjamina ośmnaście tysięcy ludzi, samych mężów walecznych.
וַיִּפְנ֞וּ וַיָּנֻ֤סוּ הַמִּדְבָּ֙רָה֙ אֶל־סֶ֣לַע הָֽרִמּ֔וֹן וַיְעֹֽלְלֻ֙הוּ֙ בַּֽמְסִלּ֔וֹת חֲמֵ֥שֶׁת אֲלָפִ֖ים אִ֑ישׁ וַיַּדְבִּ֤יקוּ אַחֲרָיו֙ עַד־גִּדְעֹ֔ם וַיַּכּ֥וּ מִמֶּ֖נּוּ אַלְפַּ֥יִם אִֽישׁ׃
Wtedy zwrócili się i rzucili do ucieczki, ku stepowi ku opoce Rimon, owi jednak wyzbierali przytem na ościńcach pięć tysięcy z nich, a pognawszy za nimi aż do Gideom zabili jeszcze dwa tysiące ludzi.
וַיְהִי֩ כָל־הַנֹּ֨פְלִ֜ים מִבִּנְיָמִ֗ן עֶשְׂרִים֩ וַחֲמִשָּׁ֨ה אֶ֥לֶף אִ֛ישׁ שֹׁ֥לֵֽף חֶ֖רֶב בַּיּ֣וֹם הַה֑וּא אֶֽת־כָּל־אֵ֖לֶּה אַנְשֵׁי־חָֽיִל׃
Wszystkich zatem, którzy polegli z Binjamina było dwadzieścia i pięć tysięcy mężów - wszyscy dobywający miecza i sami mężowie waleczni.
וַיִּפְנ֞וּ וַיָּנֻ֤סוּ הַמִּדְבָּ֙רָה֙ אֶל־סֶ֣לַע הָֽרִמּ֔וֹן שֵׁ֥שׁ מֵא֖וֹת אִ֑ישׁ וַיֵּֽשְׁבוּ֙ בְּסֶ֣לַע רִמּ֔וֹן אַרְבָּעָ֖ה חֳדָשִֽׁים׃
Pozostało jednak z tych, którzy się zwrócili i rzucili do ucieczki ku opoce Rimon, sześćset ludzi, a pozostali oni u opoki Rimon przez cztery miesiące.
וְאִ֨ישׁ יִשְׂרָאֵ֜ל שָׁ֣בוּ אֶל־בְּנֵ֤י בִנְיָמִן֙ וַיַּכּ֣וּם לְפִי־חֶ֔רֶב מֵעִ֤יר מְתֹם֙ עַד־בְּהֵמָ֔ה עַ֖ד כָּל־הַנִּמְצָ֑א גַּ֛ם כָּל־הֶעָרִ֥ים הַנִּמְצָא֖וֹת שִׁלְּח֥וּ בָאֵֽשׁ׃ (פ)
Mężowie izraelscy zaś zwrócili się przeciw szczątkom Binjaminitów i poranili ich ostrzem miecza, zarówno ludzi każdego miasta jak bydło, słowem wszystko co się znalazło; przytem wydali wszystkie istniejące miasta na pastwę ognia.