Komentarz do Izajasza 37:24
בְּיַ֣ד עֲבָדֶיךָ֮ חֵרַ֣פְתָּ ׀ אֲדֹנָי֒ וַתֹּ֗אמֶר בְּרֹ֥ב רִכְבִּ֛י אֲנִ֥י עָלִ֛יתִי מְר֥וֹם הָרִ֖ים יַרְכְּתֵ֣י לְבָנ֑וֹן וְאֶכְרֹ֞ת קוֹמַ֤ת אֲרָזָיו֙ מִבְחַ֣ר בְּרֹשָׁ֔יו וְאָבוֹא֙ מְר֣וֹם קִצּ֔וֹ יַ֖עַר כַּרְמִלּֽוֹ׃
Przez sługi twoje bluźniłeś Panu, i powiedziałeś: "Z mnóstwem wozów moich dotarłem ja do szczytu gór, do krańców Libanu, i ściąłem rosłe cedry jego, dobór cyprysów jego i wstąpiłem na najwyższy wierzchołek jego, do równego sadowi lasu jego.
Rashi on Isaiah
to the heights of mountains the Temple mount.
Ask RabbiBookmarkShareCopy
Rashi on Isaiah
to the end of the Lebanon the Temple.
Ask RabbiBookmarkShareCopy
Rashi on Isaiah
and I will cut down its tallest cedars I will not go to my land until I destroy it.
Ask RabbiBookmarkShareCopy
Rashi on Isaiah
its remotest height (lit., the height of) its end.
Ask RabbiBookmarkShareCopy
Rashi on Isaiah
its farmland forest The best of its praise and the intensity of its strength.
Ask RabbiBookmarkShareCopy