Hebrajska Biblia
Hebrajska Biblia

Sędziów 9

CommentaryAudioShareBookmark
1

וַיֵּ֨לֶךְ אֲבִימֶ֤לֶךְ בֶּן־יְרֻבַּ֙עַל֙ שְׁכֶ֔מָה אֶל־אֲחֵ֖י אִמּ֑וֹ וַיְדַבֵּ֣ר אֲלֵיהֶ֔ם וְאֶל־כָּל־מִשְׁפַּ֛חַת בֵּית־אֲבִ֥י אִמּ֖וֹ לֵאמֹֽר׃

I udał się Abimelech, syn Jerubbaala, do Szechem, do braci matki swojej, i rzekł do nich i do całego rodu ojcowskiego domu matki swojej w tych słowach: 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
2

דַּבְּרוּ־נָ֞א בְּאָזְנֵ֨י כָל־בַּעֲלֵ֣י שְׁכֶם֮ מַה־טּ֣וֹב לָכֶם֒ הַמְשֹׁ֨ל בָּכֶ֜ם שִׁבְעִ֣ים אִ֗ישׁ כֹּ֚ל בְּנֵ֣י יְרֻבַּ֔עַל אִם־מְשֹׁ֥ל בָּכֶ֖ם אִ֣ישׁ אֶחָ֑ד וּזְכַרְתֶּ֕ם כִּֽי־עַצְמֵכֶ֥ם וּבְשַׂרְכֶ֖ם אָנִֽי׃

Zapytajcie się też w uszy wszystkich obywateli Szechemu: Co korzystniejszem dla was: aby panowało nad wami siedmdziesiąt mężów, wszyscy synowie Jerubbaala, czy też aby panował nad wami mąż jeden? przyczem rozważcie, żem kość i ciało wasze! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
3

וַיְדַבְּר֨וּ אֲחֵֽי־אִמּ֜וֹ עָלָ֗יו בְּאָזְנֵי֙ כָּל־בַּעֲלֵ֣י שְׁכֶ֔ם אֵ֥ת כָּל־הַדְּבָרִ֖ים הָאֵ֑לֶּה וַיֵּ֤ט לִבָּם֙ אַחֲרֵ֣י אֲבִימֶ֔לֶךְ כִּ֥י אָמְר֖וּ אָחִ֥ינוּ הֽוּא׃

I przemówili bracia matki jego za nim w uszy wszystkich obywateli Szechemu, stosownie do słów wymienionych, tak że nakłoniło się serce ich ku Abimelechowi, pomyśleli bowiem: jest on wszak pobratymcem naszym! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
4

וַיִּתְּנוּ־לוֹ֙ שִׁבְעִ֣ים כֶּ֔סֶף מִבֵּ֖יתּ בַ֣עַל בְּרִ֑ית וַיִּשְׂכֹּ֨ר בָּהֶ֜ם אֲבִימֶ֗לֶךְ אֲנָשִׁ֤ים רֵיקִים֙ וּפֹ֣חֲזִ֔ים וַיֵּלְכ֖וּ אַחֲרָֽיו׃

I dali mu siedmdziesiąt szekli srebrnych ze świątyni Baal Berit; tymi wynajął sobie Abimelech ludzi bezczynnych i lekkomyślnych, którzy szli za nim. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
5

וַיָּבֹ֤א בֵית־אָבִיו֙ עָפְרָ֔תָה וַֽיַּהֲרֹ֞ג אֶת־אֶחָ֧יו בְּנֵֽי־יְרֻבַּ֛עַל שִׁבְּעִ֥ים אִ֖ישׁ עַל־אֶ֣בֶן אֶחָ֑ת וַיִּוָּתֵ֞ר יוֹתָ֧ם בֶּן־יְרֻבַּ֛עַל הַקָּטֹ֖ן כִּ֥י נֶחְבָּֽא׃ (ס)

Poczem udał się do domu ojca swego, do Ofry, i wymordował braci swoich, synów Jerubbaala, siedmdziesięciu mężów na jednym kamieniu; a pozostał tylko najmłodszy syn Jerubbaala, Jotam, ponieważ się skrył. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
6

וַיֵּאָ֨סְפ֜וּ כָּל־בַּעֲלֵ֤י שְׁכֶם֙ וְכָל־בֵּ֣ית מִלּ֔וֹא וַיֵּ֣לְכ֔וּ וַיַּמְלִ֥יכוּ אֶת־אֲבִימֶ֖לֶךְ לְמֶ֑לֶךְ עִם־אֵל֥וֹן מֻצָּ֖ב אֲשֶׁ֥ר בִּשְׁכֶֽם׃

Następnie zebrali się wszyscy obywatele Szechemu wraz z całą osadą twierdzy i poszli i wybrali Abimelecha na króla u dębu pamiątkowego, co w Szechem. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
7

וַיַּגִּ֣דוּ לְיוֹתָ֗ם וַיֵּ֙לֶךְ֙ וַֽיַּעֲמֹד֙ בְּרֹ֣אשׁ הַר־גְּרִזִ֔ים וַיִּשָּׂ֥א קוֹל֖וֹ וַיִּקְרָ֑א וַיֹּ֣אמֶר לָהֶ֗ם שִׁמְע֤וּ אֵלַי֙ בַּעֲלֵ֣י שְׁכֶ֔ם וְיִשְׁמַ֥ע אֲלֵיכֶ֖ם אֱלֹהִֽים׃

Gdy doniesiono to Jotamowi, poszedł i stanął na wierzchołku góry Garyzym i zawołał podniesionym głosem, i rzekł do nich: Posłuchajcie mnie, obywatele Szechemu, aby Bóg i was wysłuchał! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
8

הָל֤וֹךְ הָֽלְכוּ֙ הָעֵצִ֔ים לִמְשֹׁ֥חַ עֲלֵיהֶ֖ם מֶ֑לֶךְ וַיֹּאמְר֥וּ לַזַּ֖יִת מלוכה [מָלְכָ֥ה] עָלֵֽינוּ׃

Poszły raz drzewa, aby namaścić sobie króla; i rzekły do oliwnika: bądźże królem naszym! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
9

וַיֹּ֤אמֶר לָהֶם֙ הַזַּ֔יִת הֶחֳדַ֙לְתִּי֙ אֶת־דִּשְׁנִ֔י אֲשֶׁר־בִּ֛י יְכַבְּד֥וּ אֱלֹהִ֖ים וַאֲנָשִׁ֑ים וְהָ֣לַכְתִּ֔י לָנ֖וּעַ עַל־הָעֵצִֽים׃

Oliwnik jednak odpowiedział im: Miałżebym zostawić moją oliwę, dla której mnie bogowie i ludzie sławią, a pójść, by się wznosić nad drzewami? 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
10

וַיֹּאמְר֥וּ הָעֵצִ֖ים לַתְּאֵנָ֑ה לְכִי־אַ֖תְּ מָלְכִ֥י עָלֵֽינוּ׃

Rzekły tedy drzewa do figowca: Bądźże ty królem naszym! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
11

וַתֹּ֤אמֶר לָהֶם֙ הַתְּאֵנָ֔ה הֶחֳדַ֙לְתִּי֙ אֶת־מָתְקִ֔י וְאֶת־תְּנוּבָתִ֖י הַטּוֹבָ֑ה וְהָ֣לַכְתִּ֔י לָנ֖וּעַ עַל־הָעֵצִֽים׃

I odpowiedział im figowiec: Miałżebym zostawić moją słodycz i piękny owoc mój, a pójść, by unosić się nad drzewami? 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
12

וַיֹּאמְר֥וּ הָעֵצִ֖ים לַגָּ֑פֶן לְכִי־אַ֖תְּ מלוכי [מָלְכִ֥י] עָלֵֽינוּ׃

Rzekły tedy drzewa do winogradu: Bądźże ty królem naszym! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
13

וַתֹּ֤אמֶר לָהֶם֙ הַגֶּ֔פֶן הֶחֳדַ֙לְתִּי֙ אֶת־תִּ֣ירוֹשִׁ֔י הַֽמְשַׂמֵּ֥חַ אֱלֹהִ֖ים וַאֲנָשִׁ֑ים וְהָ֣לַכְתִּ֔י לָנ֖וּעַ עַל־הָעֵצִֽים׃

I odpowiedział im winograd: Miałżebym zostawić moszcz mój, rozweselający bogów i ludzi, a pójść, by unosić się nad drzewami? 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
14

וַיֹּאמְר֥וּ כָל־הָעֵצִ֖ים אֶל־הָאָטָ֑ד לֵ֥ךְ אַתָּ֖ה מְלָךְ־עָלֵֽינוּ׃

Rzekły tedy drzewa wszystkie do ciernia: Bądźże ty królem naszym! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
15

וַיֹּ֣אמֶר הָאָטָד֮ אֶל־הָעֵצִים֒ אִ֡ם בֶּאֱמֶ֣ת אַתֶּם֩ מֹשְׁחִ֨ים אֹתִ֤י לְמֶ֙לֶךְ֙ עֲלֵיכֶ֔ם בֹּ֖אוּ חֲס֣וּ בְצִלִּ֑י וְאִם־אַ֕יִן תֵּ֤צֵא אֵשׁ֙ מִן־הָ֣אָטָ֔ד וְתֹאכַ֖ל אֶת־אַרְזֵ֥י הַלְּבָנֽוֹן׃

I odpowiedział cierń drzewom: Jeżeli mnie rzeczywiście na króla swego namaścić chcecie, tedy przyjdźcie a schrońcie się pod cień mój! A jeśli nie, tedy wyjdzie ogień z ciernia, a pochłonie cedry Libanu! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
16

וְעַתָּ֗ה אִם־בֶּאֱמֶ֤ת וּבְתָמִים֙ עֲשִׂיתֶ֔ם וַתַּמְלִ֖יכוּ אֶת־אֲבִימֶ֑לֶךְ וְאִם־טוֹבָ֤ה עֲשִׂיתֶם֙ עִם־יְרֻבַּ֣עַל וְעִם־בֵּית֔וֹ וְאִם־כִּגְמ֥וּל יָדָ֖יו עֲשִׂ֥יתֶם לֽוֹ׃

Jeżeliście zatem rzetelnie i uczciwie postąpili, ustanawiając Abimelecha królem, jeżeliście pięknie postąpili z Jerubbaalem i domem jego, a wedle zasługi rąk jego mu oddali; 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
17

אֲשֶׁר־נִלְחַ֥ם אָבִ֖י עֲלֵיכֶ֑ם וַיַּשְׁלֵ֤ךְ אֶת־נַפְשׁוֹ֙ מִנֶּ֔גֶד וַיַּצֵּ֥ל אֶתְכֶ֖ם מִיַּ֥ד מִדְיָֽן׃

Wy, dla których walczył ojciec mój, narażając życie swoje, a których z mocy Midjanitów wyzwolił, 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
18

וְאַתֶּ֞ם קַמְתֶּ֨ם עַל־בֵּ֤ית אָבִי֙ הַיּ֔וֹם וַתַּהַרְג֧וּ אֶת־בָּנָ֛יו שִׁבְעִ֥ים אִ֖ישׁ עַל־אֶ֣בֶן אֶחָ֑ת וַתַּמְלִ֜יכוּ אֶת־אֲבִימֶ֤לֶךְ בֶּן־אֲמָתוֹ֙ עַל־בַּעֲלֵ֣י שְׁכֶ֔ם כִּ֥י אֲחִיכֶ֖ם הֽוּא׃

Podczas gdyście powstali teraz przeciw domowi ojca mojego, wymordowali synów jego, siedmdziesięciu mężów na jednym kamieniu, a postanowili Abimelecha, syna niewolnicy jego, królem nad obywatelami Szechemu, ponieważ pobratymcą waszym jest: 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
19

וְאִם־בֶּאֱמֶ֨ת וּבְתָמִ֧ים עֲשִׂיתֶ֛ם עִם־יְרֻבַּ֥עַל וְעִם־בֵּית֖וֹ הַיּ֣וֹם הַזֶּ֑ה שִׂמְחוּ֙ בַּאֲבִימֶ֔לֶךְ וְיִשְׂמַ֥ח גַּם־ה֖וּא בָּכֶֽם׃

Jeżeliście zatem rzetelnie i uczciwie postąpili dzisiaj z Jerubbaalem i domem jego, tedy cieszcie się Abimelechem, a niechaj się i on cieszy wami! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
20

וְאִם־אַ֕יִן תֵּ֤צֵא אֵשׁ֙ מֵאֲבִימֶ֔לֶךְ וְתֹאכַ֛ל אֶת־בַּעֲלֵ֥י שְׁכֶ֖ם וְאֶת־בֵּ֣ית מִלּ֑וֹא וְתֵצֵ֨א אֵ֜שׁ מִבַּעֲלֵ֤י שְׁכֶם֙ וּמִבֵּ֣ית מִלּ֔וֹא וְתֹאכַ֖ל אֶת־אֲבִימֶֽלֶךְ׃

A jeżeli nie, niechaj tedy wyjdzie ogień od Abimelecha a pochłonie obywateli Szechemu i osadę twierdzy, i niechaj też wyjdzie ogień od obywateli Szechemu i osady twierdzy a pochłonie Abimelecha! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
21

וַיָּ֣נָס יוֹתָ֔ם וַיִּבְרַ֖ח וַיֵּ֣לֶךְ בְּאֵ֑רָה וַיֵּ֣שֶׁב שָׁ֔ם מִפְּנֵ֖י אֲבִימֶ֥לֶךְ אָחִֽיו׃ (פ)

Poczem umknął Jotam i schronił się w ucieczce swej do Beer; i osiadł tam w bezpieczeństwie przed bratem swoim Abimelechem. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
22

וַיָּ֧שַׂר אֲבִימֶ֛לֶךְ עַל־יִשְׂרָאֵ֖ל שָׁלֹ֥שׁ שָׁנִֽים׃

Gdy tedy panował Abimelech trzy lata nad Izraelem, 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
23

וַיִּשְׁלַ֤ח אֱלֹהִים֙ ר֣וּחַ רָעָ֔ה בֵּ֣ין אֲבִימֶ֔לֶךְ וּבֵ֖ין בַּעֲלֵ֣י שְׁכֶ֑ם וַיִּבְגְּד֥וּ בַעֲלֵי־שְׁכֶ֖ם בַּאֲבִימֶֽלֶךְ׃

Wzbudził Wiekuisty złego ducha między Abimelechem a obywatelami Szechemu, tak że zbuntowali się obywatele Szechemu przeciw Abimelechowi, 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
24

לָב֕וֹא חֲמַ֖ס שִׁבְעִ֣ים בְּנֵֽי־יְרֻבָּ֑עַל וְדָמָ֗ם לָשׂ֞וּם עַל־אֲבִימֶ֤לֶךְ אֲחִיהֶם֙ אֲשֶׁ֣ר הָרַ֣ג אוֹתָ֔ם וְעַל֙ בַּעֲלֵ֣י שְׁכֶ֔ם אֲשֶׁר־חִזְּק֥וּ אֶת־יָדָ֖יו לַהֲרֹ֥ג אֶת־אֶחָֽיו׃

Aby wyrządzona siedmdziesięciu synom Jerubbaala krzywda się pomściła, i aby przywiódł krew ich na brata ich Abimelecha, który ich wymordował, i na obywateli Szechemu, którzy mu przy zamordowaniu braci jego pomagali. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
25

וַיָּשִׂ֣ימוּ לוֹ֩ בַעֲלֵ֨י שְׁכֶ֜ם מְאָרְבִ֗ים עַ֚ל רָאשֵׁ֣י הֶהָרִ֔ים וַיִּגְזְל֗וּ אֵ֛ת כָּל־אֲשֶׁר־יַעֲבֹ֥ר עֲלֵיהֶ֖ם בַּדָּ֑רֶךְ וַיֻּגַּ֖ד לַאֲבִימֶֽלֶךְ׃ (פ)

I tak ustanowili przeciw niemu obywatele Szechemu czatujących łotrzyków po wierzchołkach gór, którzy każdego przechodzącego drogą ograbiali. O tem powiadomiono Abimelecha. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
26

וַיָּבֹ֞א גַּ֤עַל בֶּן־עֶ֙בֶד֙ וְאֶחָ֔יו וַיַּעַבְר֖וּ בִּשְׁכֶ֑ם וַיִּבְטְחוּ־ב֖וֹ בַּעֲלֵ֥י שְׁכֶֽם׃

Przybył zaś Gaal, syn Ebeda, wraz z pobratymcami swoimi, i weszli do Szechemu, a obywatele Szechemu nabrali ufności do niego. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
27

וַיֵּצְא֨וּ הַשָּׂדֶ֜ה וַֽיִּבְצְר֤וּ אֶת־כַּרְמֵיהֶם֙ וַֽיִּדְרְכ֔וּ וַֽיַּעֲשׂ֖וּ הִלּוּלִ֑ים וַיָּבֹ֙אוּ֙ בֵּ֣ית אֱ‍ֽלֹֽהֵיהֶ֔ם וַיֹּֽאכְלוּ֙ וַיִּשְׁתּ֔וּ וַֽיְקַלְל֖וּ אֶת־אֲבִימֶֽלֶךְ׃

Wyszli oni na pole, obrali winnice swoje, wytłoczyli, i urządzili uroczystość dziękczynną, weszli do przybytku bożca swojego, jedli i pili i przeklinali Abimelecha. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
28

וַיֹּ֣אמֶר ׀ גַּ֣עַל בֶּן־עֶ֗בֶד מִֽי־אֲבִימֶ֤לֶךְ וּמִֽי־שְׁכֶם֙ כִּ֣י נַעַבְדֶ֔נּוּ הֲלֹ֥א בֶן־יְרֻבַּ֖עַל וּזְבֻ֣ל פְּקִיד֑וֹ עִבְד֗וּ אֶת־אַנְשֵׁ֤י חֲמוֹר֙ אֲבִ֣י שְׁכֶ֔ם וּמַדּ֖וּעַ נַעַבְדֶ֥נּוּ אֲנָֽחְנוּ׃

I zawołał Gaal, syn Ebeda: Kto to Abimelech i czem Szechem, żebyśmy mu służyli? Alboż nie synem on Jerubbaala, a Zebul jego nadzorcą? Służcie raczej mężom Chamora, praojca Szechemu! Ale z jakiegoż powodu mamy temu służyć? 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
29

וּמִ֨י יִתֵּ֜ן אֶת־הָעָ֤ם הַזֶּה֙ בְּיָדִ֔י וְאָסִ֖ירָה אֶת־אֲבִימֶ֑לֶךְ וַיֹּ֙אמֶר֙ לַאֲבִימֶ֔לֶךְ רַבֶּ֥ה צְבָאֲךָ֖ וָצֵֽאָה׃

Gdyby też poddał kto lud ten mocy mojej! wypędziłbym wtedy Abimelecha. I kazał powiedzieć Abimelechowi: Pomnóż hufce twoje a wyrusz! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
30

וַיִּשְׁמַ֗ע זְבֻל֙ שַׂר־הָעִ֔יר אֶת־דִּבְרֵ֖י גַּ֣עַל בֶּן־עָ֑בֶד וַיִּ֖חַר אַפּֽוֹ׃

Gdy jednak usłyszał Zebul, naczelnik miasta, o mowach Gaala, syna Ebeda, wspłonął gniew jego. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
31

וַיִּשְׁלַ֧ח מַלְאָכִ֛ים אֶל־אֲבִימֶ֖לֶךְ בְּתָרְמָ֣ה לֵאמֹ֑ר הִנֵּה֩ גַ֨עַל בֶּן־עֶ֤בֶד וְאֶחָיו֙ בָּאִ֣ים שְׁכֶ֔מָה וְהִנָּ֛ם צָרִ֥ים אֶת־הָעִ֖יר עָלֶֽיךָ׃

I wyprawił posłów do Abimelecha w Torma, aby mu doniesiono: Oto Gaal, syn Ebeda, i pobratymcy jego przybyli do Szechem, a oto podburzają miasto przeciw tobie. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
32

וְעַתָּה֙ ק֣וּם לַ֔יְלָה אַתָּ֖ה וְהָעָ֣ם אֲשֶׁר־אִתָּ֑ךְ וֶאֱרֹ֖ב בַּשָּׂדֶֽה׃

Przeto wstań w nocy, ty i lud wojenny, który ci towarzyszy, a połóż się w zasadzce na polu. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
33

וְהָיָ֤ה בַבֹּ֙קֶר֙ כִּזְרֹ֣חַ הַשֶּׁ֔מֶשׁ תַּשְׁכִּ֖ים וּפָשַׁטְתָּ֣ עַל־הָעִ֑יר וְהִנֵּה־ה֞וּא וְהָעָ֤ם אֲשֶׁר־אִתּוֹ֙ יֹצְאִ֣ים אֵלֶ֔יךָ וְעָשִׂ֣יתָ לּ֔וֹ כַּאֲשֶׁ֖ר תִּמְצָ֥א יָדֶֽךָ׃ (ס)

Zrana zaś, gdy zaświeci słońce, wyruszysz i napadniesz na miasto: gdy oto on wraz z ludźmi, którzy mu towarzyszą, wyciągnie przeciw tobie, wtedy postąpisz z nim wedle sposobności, która ci się nadarzy. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
34

וַיָּ֧קָם אֲבִימֶ֛לֶךְ וְכָל־הָעָ֥ם אֲשֶׁר־עִמּ֖וֹ לָ֑יְלָה וַיֶּאֶרְב֣וּ עַל־שְׁכֶ֔ם אַרְבָּעָ֖ה רָאשִֽׁים׃

I tak powstał Abimelech wraz z całym ludem wojennym, który mu towarzyszył w nocy, i rozłożyli się czterema hufcami w zasadzce przeciw Szechemowi. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
35

וַיֵּצֵא֙ גַּ֣עַל בֶּן־עֶ֔בֶד וַיַּעֲמֹ֕ד פֶּ֖תַח שַׁ֣עַר הָעִ֑יר וַיָּ֧קָם אֲבִימֶ֛לֶךְ וְהָעָ֥ם אֲשֶׁר־אִתּ֖וֹ מִן־הַמַּאְרָֽב׃

Gdy zaś Gaal, syn Ebeda, wyruszył i za bramą miasta stanął, powstał Abimelech wraz z ludem, który mu towarzyszył z zasadzki. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
36

וַיַּרְא־גַּעַל֮ אֶת־הָעָם֒ וַיֹּ֣אמֶר אֶל־זְבֻ֔ל הִנֵּה־עָ֣ם יוֹרֵ֔ד מֵרָאשֵׁ֖י הֶהָרִ֑ים וַיֹּ֤אמֶר אֵלָיו֙ זְבֻ֔ל אֵ֣ת צֵ֧ל הֶהָרִ֛ים אַתָּ֥ה רֹאֶ֖ה כָּאֲנָשִֽׁים׃ (ס)

Gaal, ujrzawszy lud wojenny, rzekł do Zebula: Oto nadciąga wszak lud wojenny z wierzchołków gór! Zebul zaś odpowiedział: Cień gór poczytujesz za ludzi! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
37

וַיֹּ֨סֶף ע֣וֹד גַּעַל֮ לְדַבֵּר֒ וַיֹּ֕אמֶר הִנֵּה־עָם֙ יֽוֹרְדִ֔ים מֵעִ֖ם טַבּ֣וּר הָאָ֑רֶץ וְרֹאשׁ־אֶחָ֣ד בָּ֔א מִדֶּ֖רֶךְ אֵל֥וֹן מְעוֹנְנִֽים׃

Gaal jednak ciągnął dalej i rzekł: Zaprawdę, ludzie zstępują z wyżyny kraju, a jeden hufiec nadchodzi drogą od dąbrowy wróżbitów! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
38

וַיֹּ֨אמֶר אֵלָ֜יו זְבֻ֗ל אַיֵּ֨ה אֵפ֥וֹא פִ֙יךָ֙ אֲשֶׁ֣ר תֹּאמַ֔ר מִ֥י אֲבִימֶ֖לֶךְ כִּ֣י נַעַבְדֶ֑נּוּ הֲלֹ֨א זֶ֤ה הָעָם֙ אֲשֶׁ֣ר מָאַ֣סְתָּה בּ֔וֹ צֵא־נָ֥א עַתָּ֖ה וְהִלָּ֥חֶם בּֽוֹ׃ (ס)

I rzekł doń Zebul: Gdzież tedy twa przechwałka, gdyś mówił: kto Abimelech, abyśmy mu służyli! Czyż nie jest to ten właśnie lud, którym gardziłeś? Wyjdźże teraz a walcz przeciw niemu! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
39

וַיֵּ֣צֵא גַ֔עַל לִפְנֵ֖י בַּעֲלֵ֣י שְׁכֶ֑ם וַיִּלָּ֖חֶם בַּאֲבִימֶֽלֶךְ׃

I wyruszył Gaal na czele obywateli Szechemu i stoczył walkę z Abimelechem. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
40

וַיִּרְדְּפֵ֣הוּ אֲבִימֶ֔לֶךְ וַיָּ֖נָס מִפָּנָ֑יו וַֽיִּפְּל֛וּ חֲלָלִ֥ים רַבִּ֖ים עַד־פֶּ֥תַח הַשָּֽׁעַר׃

Abimelech jednak, zmusiwszy go do ucieczki, począł go ścigać; a mnóstwo poległych padło aż do samego wejścia do bramy. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
41

וַיֵּ֥שֶׁב אֲבִימֶ֖לֶךְ בָּארוּמָ֑ה וַיְגָ֧רֶשׁ זְבֻ֛ל אֶת־גַּ֥עַל וְאֶת־אֶחָ֖יו מִשֶּׁ֥בֶת בִּשְׁכֶֽם׃

Poczem zatrzymał się Abimelech w Aruma, podczas gdy Zebul Gaala i pobratymców jego wypędził, tak że nie mogli już pozostać w Szechem. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
42

וַֽיְהִי֙ מִֽמָּחֳרָ֔ת וַיֵּצֵ֥א הָעָ֖ם הַשָּׂדֶ֑ה וַיַּגִּ֖דוּ לַאֲבִימֶֽלֶךְ׃

I stało się nazajutrz, że wyszedł lud na pole. I doniesiono o tem Abimelechowi. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
43

וַיִּקַּ֣ח אֶת־הָעָ֗ם וַֽיֶּחֱצֵם֙ לִשְׁלֹשָׁ֣ה רָאשִׁ֔ים וַיֶּאֱרֹ֖ב בַּשָּׂדֶ֑ה וַיַּ֗רְא וְהִנֵּ֤ה הָעָם֙ יֹצֵ֣א מִן־הָעִ֔יר וַיָּ֥קָם עֲלֵיהֶ֖ם וַיַּכֵּֽם׃

Wziął tedy lud wojenny, podzielił go na trzy hufce, i ustawił się w zasadzce na polu, a gdy spostrzegł, że lud z miasta wychodzi, uderzył na nich i poraził ich. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
44

וַאֲבִימֶ֗לֶךְ וְהָרָאשִׁים֙ אֲשֶׁ֣ר עִמּ֔וֹ פָּשְׁט֕וּ וַיַּ֣עַמְד֔וּ פֶּ֖תַח שַׁ֣עַר הָעִ֑יר וּשְׁנֵ֣י הָֽרָאשִׁ֗ים פָּֽשְׁט֛וּ עַֽל־כָּל־אֲשֶׁ֥ר בַּשָּׂדֶ֖ה וַיַּכּֽוּם׃

Abimelech sam zaś i hufce, które z nim były, wyruszyły i stanęły u wejścia do bramy miasta, podczas gdy dwa inne hufce rzuciły się na wszystkich, którzy na polu się znajdowali i poraziły ich. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
45

וַאֲבִימֶ֜לֶךְ נִלְחָ֣ם בָּעִ֗יר כֹּ֚ל הַיּ֣וֹם הַה֔וּא וַיִּלְכֹּד֙ אֶת־הָעִ֔יר וְאֶת־הָעָ֥ם אֲשֶׁר־בָּ֖הּ הָרָ֑ג וַיִּתֹּץ֙ אֶת־הָעִ֔יר וַיִּזְרָעֶ֖הָ מֶֽלַח׃ (פ)

Poczem nacierał Abimelech przez cały on dzień na miasto i zdobył je; i wymordował ludność, która w niem była, samo miasto zaś zburzył i posypał je solą. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
46

וַֽיִּשְׁמְע֔וּ כָּֽל־בַּעֲלֵ֖י מִֽגְדַּל־שְׁכֶ֑ם וַיָּבֹ֣אוּ אֶל־צְרִ֔יחַ בֵּ֖ית אֵ֥ל בְּרִֽית׃

Usłyszawszy tedy o tem wszyscy osiadli w twierdzy Szechem, cofnęli się do baszty przy przybytku bożca Berit. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
47

וַיֻּגַּ֖ד לַאֲבִימֶ֑לֶךְ כִּ֣י הִֽתְקַבְּצ֔וּ כָּֽל־בַּעֲלֵ֖י מִֽגְדַּל־שְׁכֶֽם׃

Ale gdy doniesiono Abimelechowi, że zebrali się wszyscy osiadli w twierdzy Szechem, 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
48

וַיַּ֨עַל אֲבִימֶ֜לֶךְ הַר־צַלְמ֗וֹן הוּא֮ וְכָל־הָעָ֣ם אֲשֶׁר־אִתּוֹ֒ וַיִּקַּח֩ אֲבִימֶ֨לֶךְ אֶת־הַקַּרְדֻּמּ֜וֹת בְּיָד֗וֹ וַיִּכְרֹת֙ שׂוֹכַ֣ת עֵצִ֔ים וַיִּ֨שָּׂאֶ֔הָ וַיָּ֖שֶׂם עַל־שִׁכְמ֑וֹ וַיֹּ֜אמֶר אֶל־הָעָ֣ם אֲשֶׁר־עִמּ֗וֹ מָ֤ה רְאִיתֶם֙ עָשִׂ֔יתִי מַהֲר֖וּ עֲשׂ֥וּ כָמֽוֹנִי׃

Wstąpił Abimelech wraz z całym ludem, który mu towarzyszył, na górę Calmon. Tu pochwycił Abimelech siekierę w dłoń i ściął krzak drzewa i uniósł go, trzymając na ramieniu. Poczem rzekł do ludu, który mu towarzyszył: Coście widzieli, żem uczynił, czyńcie żwawo za mną! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
49

וַיִּכְרְת֨וּ גַם־כָּל־הָעָ֜ם אִ֣ישׁ שׂוֹכֹ֗ה וַיֵּ֨לְכ֜וּ אַחֲרֵ֤י אֲבִימֶ֙לֶךְ֙ וַיָּשִׂ֣ימוּ עַֽל־הַצְּרִ֔יחַ וַיַּצִּ֧יתוּ עֲלֵיהֶ֛ם אֶֽת־הַצְּרִ֖יחַ בָּאֵ֑שׁ וַיָּמֻ֜תוּ גַּ֣ם כָּל־אַנְשֵׁ֧י מִֽגְדַּל־שְׁכֶ֛ם כְּאֶ֖לֶף אִ֥ישׁ וְאִשָּֽׁה׃ (פ)

Ściął tedy wszystek lud wojenny, każdy krzak, a idąc za Abimelechem, rzucali na basztę i wzniecili w baszcie ogień nad nimi, tak że zginęli i wszyscy mieszkańcy twierdzy Szechemu - około tysiąca mężczyzn i kobiet. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
50

וַיֵּ֥לֶךְ אֲבִימֶ֖לֶךְ אֶל־תֵּבֵ֑ץ וַיִּ֥חַן בְּתֵבֵ֖ץ וַֽיִּלְכְּדָֽהּ׃

Poczem wyruszył Abimelech przeciw Tebec i zdobył je. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
51

וּמִגְדַּל־עֹז֮ הָיָ֣ה בְתוֹךְ־הָעִיר֒ וַיָּנֻ֨סוּ שָׁ֜מָּה כָּל־הָאֲנָשִׁ֣ים וְהַנָּשִׁ֗ים וְכֹל֙ בַּעֲלֵ֣י הָעִ֔יר וַֽיִּסְגְּר֖וּ בַּעֲדָ֑ם וַֽיַּעֲל֖וּ עַל־גַּ֥ג הַמִּגְדָּֽל׃

Znajdowała się zaś w pośrodku miasta silna wieża; tam schronili się wszyscy mężczyźni i kobiety i wszyscy obywatele miasta. Zatarasowali za sobą wejście i wstąpili na dach wieży. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
52

וַיָּבֹ֤א אֲבִימֶ֙לֶךְ֙ עַד־הַמִּגְדָּ֔ל וַיִּלָּ֖חֶם בּ֑וֹ וַיִּגַּ֛שׁ עַד־פֶּ֥תַח הַמִּגְדָּ֖ל לְשָׂרְפ֥וֹ בָאֵֽשׁ׃

I podszedł Abimelech pod wieżę i natarł na nią. Ale gdy przystąpił do bramy wieży, aby ją spalić ogniem, 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
53

וַתַּשְׁלֵ֞ךְ אִשָּׁ֥ה אַחַ֛ת פֶּ֥לַח רֶ֖כֶב עַל־רֹ֣אשׁ אֲבִימֶ֑לֶךְ וַתָּ֖רִץ אֶת־גֻּלְגָּלְתּֽוֹ׃

Rzuciła mu jakaś kobieta wierzchni kamień młyński na głowę, miażdżąc mu czaszkę. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
54

וַיִּקְרָ֨א מְהֵרָ֜ה אֶל־הַנַּ֣עַר ׀ נֹשֵׂ֣א כֵלָ֗יו וַיֹּ֤אמֶר לוֹ֙ שְׁלֹ֤ף חַרְבְּךָ֙ וּמ֣וֹתְתֵ֔נִי פֶּן־יֹ֥אמְרוּ לִ֖י אִשָּׁ֣ה הֲרָגָ֑תְהוּ וַיִּדְקְרֵ֥הוּ נַעֲר֖וֹ וַיָּמֹֽת׃

Wezwał tedy czemprędzej giermka, który niósł broń jego, i rzekł doń: Dobądź miecz swój, a dobij mnie, aby nie opowiadano o mnie: kobieta zabiła go! Wtedy przebił go giermek jego i umarł. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
55

וַיִּרְא֥וּ אִֽישׁ־יִשְׂרָאֵ֖ל כִּ֣י מֵ֣ת אֲבִימֶ֑לֶךְ וַיֵּלְכ֖וּ אִ֥ישׁ לִמְקֹמֽוֹ׃

Gdy zobaczyli mężowie izraelscy, że zginął Abimelech, rozeszli się każdy do siedziby swojej. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
56

וַיָּ֣שֶׁב אֱלֹהִ֔ים אֵ֖ת רָעַ֣ת אֲבִימֶ֑לֶךְ אֲשֶׁ֤ר עָשָׂה֙ לְאָבִ֔יו לַהֲרֹ֖ג אֶת־שִׁבְעִ֥ים אֶחָֽיו׃

Tak pomścił Bóg niecność Abimelecha, którą spełnił był na ojcu swoim, wymordowawszy siedmdziesięciu braci swoich. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
57

וְאֵ֗ת כָּל־רָעַת֙ אַנְשֵׁ֣י שְׁכֶ֔ם הֵשִׁ֥יב אֱלֹהִ֖ים בְּרֹאשָׁ֑ם וַתָּבֹ֣א אֲלֵיהֶ֔ם קִֽלֲלַ֖ת יוֹתָ֥ם בֶּן־יְרֻבָּֽעַל׃ (פ)

Wszystką też niecność mieszkańców Szechemu zwrócił Bóg na głowę ich. I tak spełniło się na nim przekleństwo Jotama, syna Jerubbaala. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
Poprzedni rozdziałNastępny rozdział