Hebrajska Biblia
Hebrajska Biblia

Rut 2

CommentaryAudioShareBookmark
1

וּֽלְנָעֳמִ֞י מידע [מוֹדַ֣ע] לְאִישָׁ֗הּ אִ֚ישׁ גִּבּ֣וֹר חַ֔יִל מִמִּשְׁפַּ֖חַת אֱלִימֶ֑לֶךְ וּשְׁמ֖וֹ בֹּֽעַז׃

Miała zaś Naemi powinowatego po mężu swoim, człowieka bardzo możnego, z rodu Elimelecha, imieniem Boaz. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
2

וַתֹּאמֶר֩ ר֨וּת הַמּוֹאֲבִיָּ֜ה אֶֽל־נָעֳמִ֗י אֵֽלְכָה־נָּ֤א הַשָּׂדֶה֙ וַאֲלַקֳטָּ֣ה בַשִׁבֳּלִ֔ים אַחַ֕ר אֲשֶׁ֥ר אֶמְצָא־חֵ֖ן בְּעֵינָ֑יו וַתֹּ֥אמֶר לָ֖הּ לְכִ֥י בִתִּֽי׃

Otóż rzekła raz Ruth moabitka do Naemi: Chciałabym też wyjść na pole i zbierać kłosy za tym, przed którego oczyma łaskę znajdę. I odpowiedziała jej: Idź, córko moja! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
3

וַתֵּ֤לֶךְ וַתָּבוֹא֙ וַתְּלַקֵּ֣ט בַּשָּׂדֶ֔ה אַחֲרֵ֖י הַקֹּצְרִ֑ים וַיִּ֣קֶר מִקְרֶ֔הָ חֶלְקַ֤ת הַשָּׂדֶה֙ לְבֹ֔עַז אֲשֶׁ֖ר מִמִּשְׁפַּ֥חַת אֱלִימֶֽלֶךְ׃

I tak poszła, a przybywszy zaczęła zbierać na polu za żeńcami; przyczem zrządził przypadek dla niej, że obszar pola tego do Boaza należał, który z rodu Elimelecha pochodził. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
4

וְהִנֵּה־בֹ֗עַז בָּ֚א מִבֵּ֣ית לֶ֔חֶם וַיֹּ֥אמֶר לַקּוֹצְרִ֖ים יְהוָ֣ה עִמָּכֶ֑ם וַיֹּ֥אמְרוּ ל֖וֹ יְבָרֶכְךָ֥ יְהוָֽה׃

Właśnie też przybył Boaz z Bethlehem i odezwał się do żeńców: Wiekuisty z wami! na co odpowiedzieli: Niech ci Wiekuisty błogosławi! 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
5

וַיֹּ֤אמֶר בֹּ֙עַז֙ לְנַעֲר֔וֹ הַנִּצָּ֖ב עַל־הַקּֽוֹצְרִ֑ים לְמִ֖י הַנַּעֲרָ֥ה הַזֹּֽאת׃

Poczem zapytał się Boaz sługi swojego, ustanowionego nad żeńcami: Czyjaż to dziewczyna? 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
6

וַיַּ֗עַן הַנַּ֛עַר הַנִּצָּ֥ב עַל־הַקּוֹצְרִ֖ים וַיֹּאמַ֑ר נַעֲרָ֤ה מֽוֹאֲבִיָּה֙ הִ֔יא הַשָּׁ֥בָה עִֽם־נָעֳמִ֖י מִשְּׂדֵ֥ה מוֹאָֽב׃

I odpowiedział sługa ustanowiony nad żeńcami: dziewczyna to moabska, ta, która wróciła z Naemi, z krainy moabskiej. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
7

וַתֹּ֗אמֶר אֲלַקֳטָה־נָּא֙ וְאָסַפְתִּ֣י בָֽעֳמָרִ֔ים אַחֲרֵ֖י הַקּוֹצְרִ֑ים וַתָּב֣וֹא וַֽתַּעֲמ֗וֹד מֵאָ֤ז הַבֹּ֙קֶר֙ וְעַד־עַ֔תָּה זֶ֛ה שִׁבְתָּ֥הּ הַבַּ֖יִת מְעָֽט׃

Zapytała się ona: Czybym nie mogła zbierać a między snopami gromadzić za żeńcami? Przybywszy tedy wytrwała od samego rana aż do tej pory; chwilkę tylko zabawiła w domu. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
8

וַיֹּאמֶר֩ בֹּ֨עַז אֶל־ר֜וּת הֲל֧וֹא שָׁמַ֣עַתְּ בִּתִּ֗י אַל־תֵּלְכִי֙ לִלְקֹט֙ בְּשָׂדֶ֣ה אַחֵ֔ר וְגַ֛ם לֹ֥א תַעֲבוּרִ֖י מִזֶּ֑ה וְכֹ֥ה תִדְבָּקִ֖ין עִם־נַעֲרֹתָֽי׃

Rzekł tedy Boaz do Ruth: Czy słyszysz, córko moja: Nie chodź na żadne inne pole zbierać, nie odchodź też stąd, ale się tu trzymaj dziewek moich. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
9

עֵינַ֜יִךְ בַּשָּׂדֶ֤ה אֲשֶׁר־יִקְצֹרוּן֙ וְהָלַ֣כְתִּ אַחֲרֵיהֶ֔ן הֲל֥וֹא צִוִּ֛יתִי אֶת־הַנְּעָרִ֖ים לְבִלְתִּ֣י נָגְעֵ֑ךְ וְצָמִ֗ת וְהָלַכְתְּ֙ אֶל־הַכֵּלִ֔ים וְשָׁתִ֕ית מֵאֲשֶׁ֥ר יִשְׁאֲב֖וּן הַנְּעָרִֽים׃

Pilnuj się pola, na którem żąć będą, a chodź za niemi; zaleciłem wszak sługom moim, aby się ciebie żaden nie tknął; a jeśli spragniona będziesz pójdziesz do naczyń i napijesz się z tego, co naczerpią słudzy moi. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
10

וַתִּפֹּל֙ עַל־פָּנֶ֔יהָ וַתִּשְׁתַּ֖חוּ אָ֑רְצָה וַתֹּ֣אמֶר אֵלָ֗יו מַדּוּעַ֩ מָצָ֨אתִי חֵ֤ן בְּעֵינֶ֙יךָ֙ לְהַכִּירֵ֔נִי וְאָּנֹכִ֖י נָכְרִיָּֽה׃

Rzuciła się tedy na oblicze swoje i pokłoniła się ku ziemi, i rzekła do niego: Zkądże uzyskałam łaskę w oczach twoich, abyś mnie uwzględnił, gdy przecie cudzoziemką jestem? 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
11

וַיַּ֤עַן בֹּ֙עַז֙ וַיֹּ֣אמֶר לָ֔הּ הֻגֵּ֨ד הֻגַּ֜ד לִ֗י כֹּ֤ל אֲשֶׁר־עָשִׂית֙ אֶת־חֲמוֹתֵ֔ךְ אַחֲרֵ֖י מ֣וֹת אִישֵׁ֑ךְ וַתַּֽעַזְבִ֞י אָּבִ֣יךְ וְאִמֵּ֗ךְ וְאֶ֙רֶץ֙ מֽוֹלַדְתֵּ֔ךְ וַתֵּ֣לְכִ֔י אֶל־עַ֕ם אֲשֶׁ֥ר לֹא־יָדַ֖עַתְּ תְּמ֥וֹל שִׁלְשֽׁוֹם׃

I odpowiedział Boaz, i rzekł do niej: Opowiedziano mi wszystko coś po śmierci męża twego dla świekry swej uczyniła, i żeś opuściła ojca i matkę i kraj twój rodzinny, a udałaś się do ludu, któregoś przedtem nie znała. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
12

יְשַׁלֵּ֥ם יְהוָ֖ה פָּעֳלֵ֑ךְ וּתְהִ֨י מַשְׂכֻּרְתֵּ֜ךְ שְׁלֵמָ֗ה מֵעִ֤ם יְהוָה֙ אֱלֹהֵ֣י יִשְׂרָאֵ֔ל אֲשֶׁר־בָּ֖את לַחֲס֥וֹת תַּֽחַת־כְּנָפָֽיו׃

Wiekuisty niechaj wynagrodzi cię za to, coś uczyniła! a niechaj użyczona ci będzie nagroda pełna od Wiekuistego, Boga Izraela, pod którego skrzydła schronić się przybyłaś. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
13

וַ֠תֹּאמֶר אֶמְצָא־חֵ֨ן בְּעֵינֶ֤יךָ אֲדֹנִי֙ כִּ֣י נִֽחַמְתָּ֔נִי וְכִ֥י דִבַּ֖רְתָּ עַל־לֵ֣ב שִׁפְחָתֶ֑ךָ וְאָנֹכִי֙ לֹ֣א אֶֽהְיֶ֔ה כְּאַחַ֖ת שִׁפְחֹתֶֽיךָ׃

I odpowiedziała: Obym znalazła łaskę w oczach twoich, panie mój! boś pocieszył mnie a przemówił do serca służebnicy swojej, jakkolwiek nawet którejbądź ze służebnic twoich nie dorównywam. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
14

וַיֹּאמֶר֩ לָ֨ה בֹ֜עַז לְעֵ֣ת הָאֹ֗כֶל גֹּ֤שִֽׁי הֲלֹם֙ וְאָכַ֣לְתְּ מִן־הַלֶּ֔חֶם וְטָבַ֥לְתְּ פִּתֵּ֖ךְ בַּחֹ֑מֶץ וַתֵּ֙שֶׁב֙ מִצַּ֣ד הַקּֽוֹצְרִ֔ים וַיִּצְבָּט־לָ֣הּ קָלִ֔י וַתֹּ֥אכַל וַתִּשְׂבַּ֖ע וַתֹּתַֽר׃

I rzekł jej jeszcze Boaz w czasie jedzenia: Zbliż się tu, a posil się chlebem, umoczywszy kromkę twą w occie winnym! Usiadła tedy u boku żeńców i podał jej prażonych ziarn, tak że podjadła sobie do syta, a jeszcze resztę zachowała. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
15

וַתָּ֖קָם לְלַקֵּ֑ט וַיְצַו֩ בֹּ֨עַז אֶת־נְעָרָ֜יו לֵאמֹ֗ר גַּ֣ם בֵּ֧ין הָֽעֳמָרִ֛ים תְּלַקֵּ֖ט וְלֹ֥א תַכְלִימֽוּהָ׃

Gdy następnie wstała, aby zbierać, polecił Boaz sługom swoim, i rzekł: niechaj i między snopami zbiera, a nie ubliżajcie jej. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
16

וְגַ֛ם שֹׁל־תָּשֹׁ֥לּוּ לָ֖הּ מִן־הַצְּבָתִ֑ים וַעֲזַבְתֶּ֥ם וְלִקְּטָ֖ה וְלֹ֥א תִגְעֲרוּ־בָֽהּ׃

Upuszczajcie raczej umyślnie kłosy z wiązek dla niej, i zostawiajcie je, aby zbierała, a nie łajcie ją za to. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
17

וַתְּלַקֵּ֥ט בַּשָּׂדֶ֖ה עַד־הָעָ֑רֶב וַתַּחְבֹּט֙ אֵ֣ת אֲשֶׁר־לִקֵּ֔טָה וַיְהִ֖י כְּאֵיפָ֥ה שְׂעֹרִֽים׃

I tak zbierała na onem polu aż do wieczora. A gdy zebrane omłóciła, utworzyło to około efy jęczmienia. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
18

וַתִּשָּׂא֙ וַתָּב֣וֹא הָעִ֔יר וַתֵּ֥רֶא חֲמוֹתָ֖הּ אֵ֣ת אֲשֶׁר־לִקֵּ֑טָה וַתּוֹצֵא֙ וַתִּתֶּן־לָ֔הּ אֵ֥ת אֲשֶׁר־הוֹתִ֖רָה מִשָּׂבְעָֽהּ׃

Zabrawszy to tedy, przyszła do miasta i zobaczyła świekra jej to, co zebrała. Poczem wyjęła i oddała jej również resztę zachowaną po nasyceniu się swojem. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
19

וַתֹּאמֶר֩ לָ֨הּ חֲמוֹתָ֜הּ אֵיפֹ֨ה לִקַּ֤טְתְּ הַיּוֹם֙ וְאָ֣נָה עָשִׂ֔ית יְהִ֥י מַכִּירֵ֖ךְ בָּר֑וּךְ וַתַּגֵּ֣ד לַחֲמוֹתָ֗הּ אֵ֤ת אֲשֶׁר־עָשְׂתָה֙ עִמּ֔וֹ וַתֹּ֗אמֶר שֵׁ֤ם הָאִישׁ֙ אֲשֶׁ֨ר עָשִׂ֧יתִי עִמּ֛וֹ הַיּ֖וֹם בֹּֽעַז׃

I zapytała się świekra jej: Gdzieżeś zbierała dzisiaj i gdzieś pracowała? Błogosławiony ten, który cię uwzględnił! Opowiedziała tedy świekrze u kogo pracowała, i rzekła: Mąż u któregom pracowała dzisiaj nazywa się Boaz. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
20

וַתֹּ֨אמֶר נָעֳמִ֜י לְכַלָּתָ֗הּ בָּר֥וּךְ הוּא֙ לַיהוָ֔ה אֲשֶׁר֙ לֹא־עָזַ֣ב חַסְדּ֔וֹ אֶת־הַחַיִּ֖ים וְאֶת־הַמֵּתִ֑ים וַתֹּ֧אמֶר לָ֣הּ נָעֳמִ֗י קָר֥וֹב לָ֙נוּ֙ הָאִ֔ישׁ מִֽגֹּאֲלֵ֖נוּ הֽוּא׃

I rzekła Naemi do synowej swojej: Błogosławiony niechaj będzie od Wiekuistego, który nie odmówił łaski swej żywym i umarłym! Poczem powiedziała jej Naemi: Mąż ów jest powinowatym naszym, należy on do posiadających prawo wykupu wobec nas. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
21

וַתֹּ֖אמֶר ר֣וּת הַמּוֹאֲבִיָּ֑ה גַּ֣ם ׀ כִּי־אָמַ֣ר אֵלַ֗י עִם־הַנְּעָרִ֤ים אֲשֶׁר־לִי֙ תִּדְבָּקִ֔ין עַ֣ד אִם־כִּלּ֔וּ אֵ֥ת כָּל־הַקָּצִ֖יר אֲשֶׁר־לִֽי׃

I rzekła Ruth, moabitka: Powiedział mi nawet: trzymaj się tylko moich ludzi, póki nie ukończą całego żniwa mojego. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
22

וַתֹּ֥אמֶר נָעֳמִ֖י אֶל־ר֣וּת כַּלָּתָ֑הּ ט֣וֹב בִּתִּ֗י כִּ֤י תֵֽצְאִי֙ עִם־נַ֣עֲרוֹתָ֔יו וְלֹ֥א יִפְגְּעוּ־בָ֖ךְ בְּשָׂדֶ֥ה אַחֵֽר׃

I rzekła Naemi do Ruthy, synowej swojej: Dobrze, córko moja, że będziesz chodziła z dziewkami jego, aby cię nikt na polu cudzem nie skrzywdził. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
23

וַתִּדְבַּ֞ק בְּנַעֲר֥וֹת בֹּ֙עַז֙ לְלַקֵּ֔ט עַד־כְּל֥וֹת קְצִֽיר־הַשְּׂעֹרִ֖ים וּקְצִ֣יר הַֽחִטִּ֑ים וַתֵּ֖שֶׁב אֶת־חֲמוֹתָֽהּ׃

I tak trzymała się przy zbieraniu dziewek Boaza póki sprzęt jęczmienia i pszenicy się nie skończył; poczem pozostała przy świekrze swojej. 

ZasobyZapytaj rabinaCopyNotesHighlightBookmarkSharePlay
Poprzedni rozdziałNastępny rozdział