Ezechiela 21
וַיְהִ֥י דְבַר־יְהוָ֖ה אֵלַ֥י לֵאמֹֽר׃
I doszło mnie słowo Wiekuistego, głosząc:
בֶּן־אָדָ֗ם שִׂ֤ים פָּנֶ֙יךָ֙ דֶּ֣רֶךְ תֵּימָ֔נָה וְהַטֵּ֖ף אֶל־דָּר֑וֹם וְהִנָּבֵ֛א אֶל־יַ֥עַר הַשָּׂדֶ֖ה נֶֽגֶב׃
Synu człowieczy! Zwróć oblicze swe na drogę ku południowi, a zwiastuj o ziemi południa, i prorokuj o lesie pola południowego.
וְאָֽמַרְתָּ֙ לְיַ֣עַר הַנֶּ֔גֶב שְׁמַ֖ע דְּבַר־יְהוָ֑ה כֹּֽה־אָמַ֣ר אֲדֹנָ֣י יְהוִ֡ה הִנְנִ֣י מַֽצִּית־בְּךָ֣ ׀ אֵ֡שׁ וְאָכְלָ֣ה בְךָ֣ כָל־עֵֽץ־לַח֩ וְכָל־עֵ֨ץ יָבֵ֤שׁ לֹֽא־תִכְבֶּה֙ לַהֶ֣בֶת שַׁלְהֶ֔בֶת וְנִצְרְבוּ־בָ֥הּ כָּל־פָּנִ֖ים מִנֶּ֥גֶב צָפֽוֹנָה׃
I oświadcz lasowi południa: Posłuchaj słowa Wiekuistego! Tak rzecze Pan Wiekuisty: Oto rozniecę wpośród ciebie ogień, a strawi w tobie każde drzewo świeże i każde drzewo uschłe; nie wygaśnie płomień gorejący, i popalą się w nim wszystkie oblicza od południa do północy.
וְרָאוּ֙ כָּל־בָּשָׂ֔ר כִּ֛י אֲנִ֥י יְהוָ֖ה בִּֽעַרְתִּ֑יהָ לֹ֖א תִּכְבֶּֽה׃
I ujrzy wszelkie ciało, żem Ja Wiekuisty go rozżarzył; albowiem nie wygaśnie.
וָאֹמַ֕ר אֲהָ֖הּ אֲדֹנָ֣י יְהוִ֑ה הֵ֚מָּה אֹמְרִ֣ים לִ֔י הֲלֹ֛א מְמַשֵּׁ֥ל מְשָׁלִ֖ים הֽוּא׃ (פ)
I rzekłem: Biada Panie Wiekuisty! powiadają oni o mnie: Czyż nie prawi ten same tylko przypowieści?
וַיְהִ֥י דְבַר־יְהוָ֖ה אֵלַ֥י לֵאמֹֽר׃
I doszło mnie słowo Wiekuistego, głosząc:
בֶּן־אָדָ֗ם שִׂ֤ים פָּנֶ֙יךָ֙ אֶל־יְר֣וּשָׁלִַ֔ם וְהַטֵּ֖ף אֶל־מִקְדָּשִׁ֑ים וְהִנָּבֵ֖א אֶל־אַדְמַ֥ת יִשְׂרָאֵֽל׃
Synu człowieczy! zwróć oblicze swe ku Jerozolimie, a zwiastuj o świątyniach, i prorokuj o ziemi israelskiej,
וְאָמַרְתָּ֞ לְאַדְמַ֣ת יִשְׂרָאֵ֗ל כֹּ֚ה אָמַ֣ר יְהוָ֔ה הִנְנִ֣י אֵלַ֔יִךְ וְהוֹצֵאתִ֥י חַרְבִּ֖י מִתַּעְרָ֑הּ וְהִכְרַתִּ֥י מִמֵּ֖ךְ צַדִּ֥יק וְרָשָֽׁע׃
I oświadcz ziemi israelskiej: Tak rzecze Wiekuisty: Otom Ja przeciw tobie i dobędę miecza Mego z pochew jego, i wytępię z pośród ciebie sprawiedliwych i niegodziwych.
יַ֛עַן אֲשֶׁר־הִכְרַ֥תִּי מִמֵּ֖ךְ צַדִּ֣יק וְרָשָׁ֑ע לָ֠כֵן תֵּצֵ֨א חַרְבִּ֧י מִתַּעְרָ֛הּ אֶל־כָּל־בָּשָׂ֖ר מִנֶּ֥גֶב צָפֽוֹן׃
Przeto, że wytępić chcę z pośród ciebie sprawiedliwych i niegodziwych, niechaj wyjdzie miecz Mój z pochew swoich przeciw wszelkiemu ciału od południa ku północy.
וְיָֽדְעוּ֙ כָּל־בָּשָׂ֔ר כִּ֚י אֲנִ֣י יְהוָ֔ה הוֹצֵ֥אתִי חַרְבִּ֖י מִתַּעְרָ֑הּ לֹ֥א תָשׁ֖וּב עֽוֹד׃ (ס)
A niechaj pozna wszelkie ciało, żem Ja wiekuisty dobył miecza Mojego z pochew jego, gdyż nie cofnie się więcej.
וְאַתָּ֥ה בֶן־אָדָ֖ם הֵֽאָנַ֑ח בְּשִׁבְר֤וֹן מָתְנַ֙יִם֙ וּבִמְרִיר֔וּת תֵּֽאָנַ֖ח לְעֵינֵיהֶֽם׃
Ty zaś, synu człowieczy, zawódź, jak gdyby łamały się biodra twoje, a w rozgoryczeniu zawódź przed oczyma ich!
וְהָיָה֙ כִּֽי־יֹאמְר֣וּ אֵלֶ֔יךָ עַל־מָ֖ה אַתָּ֣ה נֶאֱנָ֑ח וְאָמַרְתָּ֡ אֶל־שְׁמוּעָ֣ה כִֽי־בָאָ֡ה וְנָמֵ֣ס כָּל־לֵב֩ וְרָפ֨וּ כָל־יָדַ֜יִם וְכִהֲתָ֣ה כָל־ר֗וּחַ וְכָל־בִּרְכַּ֙יִם֙ תֵּלַ֣כְנָה מַּ֔יִם הִנֵּ֤ה בָאָה֙ וְנִֽהְיָ֔תָה נְאֻ֖ם אֲדֹנָ֥י יְהוִֽה׃ (פ)
A gdy ci powiedzą: Czemu tak zawodzisz? tedy oświadcz: Z powodu wieści, która nadchodzi, na którą roztopi się każde serce, omdleją wszelkie ręce, a zamroczy się wszelki duch, a wszystkie kolana niby woda się rozpłyną. Oto nadejdzie i spełni się! rzecze Pan Wiekuisty.
וַיְהִ֥י דְבַר־יְהוָ֖ה אֵלַ֥י לֵאמֹֽר׃
I doszło mnie słowo Wiekuistego, głosząc:
בֶּן־אָדָ֕ם הִנָּבֵא֙ וְאָ֣מַרְתָּ֔ כֹּ֖ה אָמַ֣ר אֲדֹנָ֑י אֱמֹ֕ר חֶ֥רֶב חֶ֛רֶב הוּחַ֖דָּה וְגַם־מְרוּטָֽה׃
Synu człowieczy, prorokuj a oświadcz: Tak rzekł Wiekuisty: Wołaj: Miecz, miecz wyostrzony został i też wygładzony!
לְמַ֨עַן טְבֹ֤חַ טֶ֙בַח֙ הוּחַ֔דָּה לְמַעַן־הֱיֵה־לָ֥הּ בָּ֖רָק מֹרָ֑טָּה א֣וֹ נָשִׂ֔ישׂ שֵׁ֥בֶט בְּנִ֖י מֹאֶ֥סֶת כָּל־עֵֽץ׃
Aby sprawił rzeź wyostrzony on, aby lśnił się blaskiem wygładzony. Alboż cieszyć się nam? Rózga to dla syna Mojego, która wszelkie drzewo lekceważy!
וַיִּתֵּ֥ן אֹתָ֛הּ לְמָרְטָ֖ה לִתְפֹּ֣שׂ בַּכָּ֑ף הִֽיא־הוּחַ֤דָּה חֶ֙רֶב֙ וְהִ֣יא מֹרָ֔טָּה לָתֵ֥ת אוֹתָ֖הּ בְּיַד־הוֹרֵֽג׃
I oddano go dla wygładzenia, aby go można pięścią ująć; wyostrzony ten miecz a też wygładzony, aby go podać w rękę mordercy.
זְעַ֤ק וְהֵילֵל֙ בֶּן־אָדָ֔ם כִּי־הִיא֙ הָיתָ֣ה בְעַמִּ֔י הִ֖יא בְּכָל־נְשִׂיאֵ֣י יִשְׂרָאֵ֑ל מְגוּרֵ֤י אֶל־חֶ֙רֶב֙ הָי֣וּ אֶת־עַמִּ֔י לָכֵ֖ן סְפֹ֥ק אֶל־יָרֵֽךְ׃
Wykrzykuj a utyskuj, synu człowieczy, albowiem ten to nadchodzi na lud Mój, ten na wszystkie książęta Israela! Rzuceni pod miecz będą oni wespół z ludem Moim; przeto uderz się w biodro!
כִּ֣י בֹ֔חַן וּמָ֕ה אִם־גַּם־שֵׁ֥בֶט מֹאֶ֖סֶת לֹ֣א יִֽהְיֶ֑ה נְאֻ֖ם אֲדֹנָ֥י יְהוִֽה׃ (פ)
Bo wypróbowany on, - i cóż? "Lecz gdyby rózga sama lekceważyła?" - Nie będzie tego, rzecze Pan Wiekuisty.
וְאַתָּ֣ה בֶן־אָדָ֔ם הִנָּבֵ֕א וְהַ֖ךְ כַּ֣ף אֶל־כָּ֑ף וְתִכָּפֵ֞ל חֶ֤רֶב שְׁלִישִׁ֙תָה֙ חֶ֣רֶב חֲלָלִ֔ים הִ֗יא חֶ֚רֶב חָלָ֣ל הַגָּד֔וֹל הַחֹדֶ֖רֶת לָהֶֽם׃
Ty tedy, synu człowieczy, prorokuj a uderz dłonią w dłoń, bo podwoi się miecz na potrójny, miecz morderczy to, miecz mordu wielkiego, który osaczy ich.
לְמַ֣עַן ׀ לָמ֣וּג לֵ֗ב וְהַרְבֵּה֙ הַמִּכְשֹׁלִ֔ים עַ֚ל כָּל־שַׁ֣עֲרֵיהֶ֔ם נָתַ֖תִּי אִבְחַת־חָ֑רֶב אָ֛ח עֲשׂוּיָ֥ה לְבָרָ֖ק מְעֻטָּ֥ה לְטָֽבַח׃
Aby potruchlały serca, a mnożyły się klęski; na wszystkie bramy ich położę grozę miecza, który cały w błyskawicę zmieniony, wyostrzony dla rzezi.
הִתְאַחֲדִ֥י הֵימִ֖נִי הָשִׂ֣ימִי הַשְׂמִ֑ילִי אָ֖נָה פָּנַ֥יִךְ מֻעָדֽוֹת׃
Zbierz się na prawo, uderzaj na lewo, dokądkolwiek ostrze twe przeznaczone!
וְגַם־אֲנִ֗י אַכֶּ֤ה כַפִּי֙ אֶל־כַּפִּ֔י וַהֲנִחֹתִ֖י חֲמָתִ֑י אֲנִ֥י יְהוָ֖ה דִּבַּֽרְתִּי׃ (פ)
Bo i Ja uderzę dłonią w dłoń, aby uciszyć oburzenie Moje; Ja Wiekuisty to wyrzekłem!
וַיְהִ֥י דְבַר־יְהוָ֖ה אֵלַ֥י לֵאמֹֽר׃
I doszło mnie słowo Wiekuistego, głosząc:
וְאַתָּ֨ה בֶן־אָדָ֜ם שִׂים־לְךָ֣ ׀ שְׁנַ֣יִם דְּרָכִ֗ים לָבוֹא֙ חֶ֣רֶב מֶֽלֶךְ־בָּבֶ֔ל מֵאֶ֥רֶץ אֶחָ֖ד יֵצְא֣וּ שְׁנֵיהֶ֑ם וְיָ֣ד בָּרֵ֔א בְּרֹ֥אשׁ דֶּֽרֶךְ־עִ֖יר בָּרֵֽא׃
Ty zaś synu człowieczy, nakreśl sobie dwie drogi, po której nadciągnąć może miecz króla Babelu; z ziemi jednej wyjść mają obie, a drogowskaz wyryjesz, - na początku drogi do każdego miasta wyryjesz go.
דֶּ֣רֶךְ תָּשִׂ֔ים לָב֣וֹא חֶ֔רֶב אֵ֖ת רַבַּ֣ת בְּנֵֽי־עַמּ֑וֹן וְאֶת־יְהוּדָ֥ה בִירוּשָׁלִַ֖ם בְּצוּרָֽה׃
Drogę nakreśl po której nadciągnąć może miecz, do Rabba synów Ammonu, i do Judy, do obwarowanej Jerozolimy.
כִּֽי־עָמַ֨ד מֶלֶךְ־בָּבֶ֜ל אֶל־אֵ֣ם הַדֶּ֗רֶךְ בְּרֹ֛אשׁ שְׁנֵ֥י הַדְּרָכִ֖ים לִקְסָם־קָ֑סֶם קִלְקַ֤ל בַּֽחִצִּים֙ שָׁאַ֣ל בַּתְּרָפִ֔ים רָאָ֖ה בַּכָּבֵֽד׃
Albowiem stoi już król Babelu na rozdrożu, aby na początku dwu tych dróg wedle wyroczni sobie wróżyć: potrząsa strzały, radzi się domowych bożków, bada wątrobę.
בִּֽימִינ֞וֹ הָיָ֣ה ׀ הַקֶּ֣סֶם יְרוּשָׁלִַ֗ם לָשׂ֤וּם כָּרִים֙ לִפְתֹּ֤חַ פֶּה֙ בְּרֶ֔צַח לְהָרִ֥ים ק֖וֹל בִּתְרוּעָ֑ה לָשׂ֤וּם כָּרִים֙ עַל־שְׁעָרִ֔ים לִשְׁפֹּ֥ךְ סֹלְלָ֖ה לִבְנ֥וֹת דָּיֵֽק׃
W prawicę jego pada wyrocznia "Jerozolima", aby szykować tarany, aby rozwierać otwory przełomem, aby podnieść okrzyki przy trąbach bojowych, by skierować tarany przeciw bramom, by wsypać wały a budować wieże.
וְהָיָ֨ה לָהֶ֤ם כקסום־[כִּקְסָם־] שָׁוְא֙ בְּעֵ֣ינֵיהֶ֔ם שְׁבֻעֵ֥י שְׁבֻע֖וֹת לָהֶ֑ם וְהֽוּא־מַזְכִּ֥יר עָוֺ֖ן לְהִתָּפֵֽשׂ׃ (פ)
Ale to niby wyrocznią fałszywą w oczach ich, przysięgi nad przysięgi wszak mają; gdy to właśnie przypomina o winie, aby pojmani zostali.
לָכֵ֗ן כֹּֽה־אָמַר֮ אֲדֹנָ֣י יְהוִה֒ יַ֗עַן הַזְכַּרְכֶם֙ עֲוֺ֣נְכֶ֔ם בְּהִגָּל֣וֹת פִּשְׁעֵיכֶ֗ם לְהֵֽרָאוֹת֙ חַטֹּ֣אותֵיכֶ֔ם בְּכֹ֖ל עֲלִילֽוֹתֵיכֶ֑ם יַ֚עַן הִזָּ֣כֶרְכֶ֔ם בַּכַּ֖ף תִּתָּפֵֽשׂוּ׃ (פ)
Przeto rzecze tak Pan Wiekuisty: Ponieważ przywodzicie na pamięć winę waszę przez wyjaśnienie się występków waszych, że uwidoczniają się grzechy wasze we wszystkich waszych sprawach, - ponieważ przypominacie się tak, przeto ręką tą pojmani będziecie.
וְאַתָּה֙ חָלָ֣ל רָשָׁ֔ע נְשִׂ֖יא יִשְׂרָאֵ֑ל אֲשֶׁר־בָּ֣א יוֹמ֔וֹ בְּעֵ֖ת עֲוֺ֥ן קֵֽץ׃ (ס)
Ty zaś, zniesławiony niegodziwcze, książę israelski, którego dzień nadchodzi, czasu kaźni ostatecznej,
כֹּ֤ה אָמַר֙ אֲדֹנָ֣י יְהוִ֔ה הָסִיר֙ הַמִּצְנֶ֔פֶת וְהָרִ֖ים הָֽעֲטָרָ֑ה זֹ֣את לֹא־זֹ֔את הַשָּׁפָ֣לָה הַגְבֵּ֔הַ וְהַגָּבֹ֖הַ הַשְׁפִּֽיל׃
Tak rzecze Pan Wiekuisty: Precz z tyarą, zrzucić koronę: To nie zostanie już takiem. Niskie wywyższyć, a wysokie poniżyć!
עַוָּ֥ה עַוָּ֖ה עַוָּ֣ה אֲשִׂימֶ֑נָּה גַּם־זֹאת֙ לֹ֣א הָיָ֔ה עַד־בֹּ֛א אֲשֶׁר־ל֥וֹ הַמִּשְׁפָּ֖ט וּנְתַתִּֽיו׃ (פ)
W ruinę, w ruinę, w ruinę obrócę ją; wszakże i to się już nie ostanie, póki nie przyjdzie ten, któremu się przynależy, a jemu ją oddam!
וְאַתָּ֣ה בֶן־אָדָ֗ם הִנָּבֵ֤א וְאָֽמַרְתָּ֙ כֹּ֤ה אָמַר֙ אֲדֹנָ֣י יְהֹוִ֔ה אֶל־בְּנֵ֥י עַמּ֖וֹן וְאֶל־חֶרְפָּתָ֑ם וְאָמַרְתָּ֗ חֶ֣רֶב חֶ֤רֶב פְּתוּחָה֙ לְטֶ֣בַח מְרוּטָ֔ה לְהָכִ֖יל לְמַ֥עַן בָּרָֽק׃
Ty wszakże, synu człowieczy, prorokuj i oświadcz: Tak rzecze Pan Wiekuisty o synach Ammonu i urąganiu ich, a powiesz: Miecz, miecz dobyty, na rzeź wygładzony, aby pożerał, aby się lśnił,
בַּחֲז֥וֹת לָךְ֙ שָׁ֔וְא בִּקְסָם־לָ֖ךְ כָּזָ֑ב לָתֵ֣ת אוֹתָ֗ךְ אֶֽל־צַוְּארֵי֙ חַֽלְלֵ֣י רְשָׁעִ֔ים אֲשֶׁר־בָּ֣א יוֹמָ֔ם בְּעֵ֖ת עֲוֺ֥ן קֵֽץ׃
Podczas gdy obwieszczają ci kłamstwo, podczas gdy wróżą ci fałsz, aby cię przyłączyć do przebitych szyj niegodziwców, których dzień nadszedł, czasu kaźni ostatecznej.
הָשַׁ֖ב אֶל־תַּעְרָ֑הּ בִּמְק֧וֹם אֲשֶׁר־נִבְרֵ֛את בְּאֶ֥רֶץ מְכֻרוֹתַ֖יִךְ אֶשְׁפֹּ֥ט אֹתָֽךְ׃
Czyżby cofnąć się miał do pochew swoich? Na miejscu gdzieś zrodzony, na ziemi z której pochodzisz sądzić cię będę.
וְשָׁפַכְתִּ֤י עָלַ֙יִךְ֙ זַעְמִ֔י בְּאֵ֥שׁ עֶבְרָתִ֖י אָפִ֣יחַ עָלָ֑יִךְ וּנְתַתִּ֗יךְ בְּיַד֙ אֲנָשִׁ֣ים בֹּֽעֲרִ֔ים חָרָשֵׁ֖י מַשְׁחִֽית׃
I wyleję na ciebie oburzenie Moje, ogniem rozjątrzenia Mojego wionę nad tobą, i podam cię w moc ludzi zdziczałych, kujących twe zniszczenie.
לָאֵ֤שׁ תִּֽהְיֶה֙ לְאָכְלָ֔ה דָּמֵ֥ךְ יִהְיֶ֖ה בְּת֣וֹךְ הָאָ֑רֶץ לֹ֣א תִזָּכֵ֔רִי כִּ֛י אֲנִ֥י יְהוָ֖ה דִּבַּֽרְתִּי׃ (פ)
Ogniowi pójdziesz na pastwę, krew twoja się ostanie w pośrodku ziemi; nie będziesz wspominana więcej albowiem Ja wiekuisty to wyrzekłem.